Gorzej być nie może Allison Pearson 6,7

ocenił(a) na 102 lata temu Kontynuacja przygód Kate Reddy.
Kate ma 49 lat i wkrótce stuknie jej 50. Jak ułożyło się życie niezapomnianej perfekcjonistce z "Nie wiem, jak ona to robi?" na podstawie książki, powstał film "Jak ona to robi?" (swoją drogą polecam obejrzeć film, bo jest równie dobry jak książka) Życie Kate wygląda następująco: ma dwoje nastoletnich dzieci, męża, który rzucił świetną pracę, by zostać terapeutą albo czymś w tym rodzaju. Dochodzi do tego dom, który wymaga remontu, opłacenie rachunków i... belfie jej córki w mediach społecznościowych.
Jako, że na barkach Kate jest już i tak dużo obowiązków a przez bierność swojego męża, który nie kwapi się znaleźć pracy, aby utrzymać rodzinę to Kate musi sama poszukać dobrze płatnej pracy. Znajduje ją w swojej byłej firmie, jednakże oszukuje w kwestii swojego wieku. Kiedy wydaje się, że wyszła na prostą, okazuje się, że pojawia się Jack w którym Kate się zakochała. Powrót Jacka sprawia, że Kate zaczyna czuć pociąg do seksu (pomimo menopauzy jaką przechodzi) i odkrywa, że ma prawo do szczęścia. Przed Kate jest poważna decyzja życiowa - zostawia wszystko po staremu czy może da szansę czemuś nowemu?
Kate nigdy nie była idealna, ale trzeba jej oddać, że naprawdę się stara. Przecież to ona, dba o dzieci, teściów, swoją matkę, kieruje domem i remontem i to ona pracuje na utrzymaniu swojej rodziny. Co robi jej mąż? NIC. ON NIC NIE ROBI! Jako facet, który powinien wziąć na barki utrzymanie swojej rodziny to on wybiera rowery i zdrowy tryb życia. Nie interesują go jego własne dzieci, albo jak jego żona radzi sobie w pracy. I nawet nie próbuje jej zaciągnąć do łóżka, sprawić, aby poczuła się kobietą, która się docenia.
Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Jednak to nieprawda, co udowadnia nam historia Kate Reddy. Nigdy nie jest za późno na zmiany i warto pomyśleć w tym całym rozgardiuszu, zwanym życiem o swoich potrzebach... jednym słowem pomyśleć o sobie. I wcale nie jest to egoizmem.
Autorka skupiła się na temacie menopauzy (co mi się bardzo podobało) i szukaniu pracy przed 50, kiedy nie pracowało się kilka lat. Doświadczenia i lat pracy nie da się kupić, a jej szefostwo dość dobrze przyjęło fakt, że Kate ma 49 lat. Wszystko skończyło się dobrze, a ja mam nadzieję na kolejną książkę autorki.