Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Staszek i smocza przygoda

Wydawnictwo: Paperback
7,6 (10 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
6
7
4
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393657278
liczba stron
274
język
polski
dodał
Jamaica

Nazywam się Staszek Wolski. Nie wiem, czy ktoś odnajdzie ten list, jeśli tak, proszę przekażcie go moim rodzicom. Być może mnie i mojemu przyjacielowi Karolowi Majchrowi nigdy nie uda się wrócić do domu. To wszystko stało się przez chińską szafę. Chińską magiczną szafę z mojego pokoju. Na początku wszystko wydawało się ekstra. Szafa spełniała nasze życzenia. Wiedziałem jednak, że gdzieś musi...

Nazywam się Staszek Wolski. Nie wiem, czy ktoś odnajdzie ten list, jeśli tak, proszę przekażcie go moim rodzicom. Być może mnie i mojemu przyjacielowi Karolowi Majchrowi nigdy nie uda się wrócić do domu.
To wszystko stało się przez chińską szafę. Chińską magiczną szafę z mojego pokoju.
Na początku wszystko wydawało się ekstra. Szafa spełniała nasze życzenia. Wiedziałem jednak, że gdzieś musi tkwić haczyk. Już wtedy podejrzewałem, że ta pomoc nie będzie za darmo. Uparciuch Karol, nie żebym zwalał na niego winę, całkowicie się tym nie przejmował. Czasem mam ochotę go udusić, oczywiście nie dosłownie, ale gdybyście go poznali, to zrozumielibyście o co chodzi. Teraz mamy za swoje. Gdy wydawało się, że z szafą daliśmy sobie radę, na strychu znaleźliśmy kufer. One muszą być ze sobą w jakiś sposób powiązane. Okazało się, że kufer był pułapką. Wciągnął nas. Tak, tak! Dosłownie wciągnął nas jak odkurzacz. Znaleźliśmy się w bardzo odległym miejscu i utknęliśmy tu chyba na dobre. Nie wiem, co mamy robić. Jeśli ktoś nam nie pomoże… wolę o tym nie myśleć. Cała ta historia staje się coraz bardziej przerażająca i…

 

źródło opisu: paperback.com.pl

źródło okładki: paperback.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1707

Pamiętacie jak z ogromnym podekscytowaniem czekaliście kiedyś na dzień dziecka? Do teraz wspominam ogromne ilości zabawek, które zawsze kupowali mi rodzice. W tym roku również nie obyło się bez prezentów, które dostałam troszkę wcześniej, gdyż nie mogłam już wytrzymać. Z racji tego, że tegoroczny dzień dziecka spędzam poza granicami Polski i nie odczuwam tej całej atmosfery radości postanowiłam złapać za książkę, która pozwoli mi wrócić do chwil dzieciństwa. Padło oczywiście na twórczość Tomasza Duszyńskiego, którego bardzo lubię, a jego książki - nawet te przeznaczone dla młodszych - zawsze trafiają tam, gdzie powinny.

Staszek budzi się w nieznanym sobie miejscu. Ze strachem przypomina sobie, że został wciągnięty razem z Karolem przez kufer znaleziony na strychu. Szybki rzut oka wystarcza, by zauważyć, że wylądowali w Chinach, kilkadziesiąt lat przed swoimi narodzinami. Nikt nie wie, gdzie są, a oni sami nie mają pojęcia, jak wrócić do domu.

Antek odwiedzając chłopaków szybko łączy fakty i postanawia wyruszyć za nimi, by ich odnaleźć i sprowadzić do domu. Nie spodziewa się jednak, że kufer wyrzuci go z dala od przyjaciół, u starszego mnicha, który wcale nie jest zdziwiony tym, że wyłowił jakiegoś chłopaka ze swojej sadzawki.

Pierwszy tom serii o Staszku, Staszek i upiornie... pomocna szafa, okazał się być niesamowicie przyjemną lekturą, więc do kontynuacji podeszłam z równie wielkim entuzjazmem spodziewając się fajerwerków. I dostałam je. Naprawdę. Czym byłyby Chiny bez wielkiego pokazu sztucznych ogni, prawda? W poprzedniej części dostaliśmy więcej powieści obyczajowej, niż fantastyki. Tutaj zaś Tomasz Duszyński rzuca się na głęboką wodę. Podróżowanie w czasie, tajemnicze kielichy, smoki... Dostajemy wszystko, co powinno być w dobrej książce dla dzieci i młodzieży.

"Coś będzie albo czegoś nie będzie. Na pewne rzeczy wpływu nie mamy. Pewne sprawy dzieją się same. Podążać trzeba ścieżką, która jest prawa. A wtedy znajdzie się i rozwiązanie wielu trapiących nas pytań, i właściwy kierunek, który poprowadzi nas przez życie."

Dalej towarzyszymy Staszkowi, Karolowi i Antkowi, którzy są dobrym przykładem dla dorastających dzieci i młodych ludzi, wkraczających w dorosłość. Chłopcy mają w sobie wykształcone te cechy, które są bardzo ważne w tych czasach, bo ich brakuje. Empatię, szacunek do innych i wierność przyjaciołom. Może się wydawać, że są trochę wyidealizowani, jednak to nic dziwnego, jeśli się weźmie pod uwagę grono, dla których seria o Staszku jest przeznaczona. Bohaterowie owi mają świecić przykładem i to właśnie robią, przy czym ich samych nie omijają wątpliwości i strach. Pokazują jednak, że bardzo łatwo można sobie z tym poradzić. Osobiście jestem pewna, że gdy dorobię się dzieci będą one wychowywać się na tych książkach. Mając dwadzieścia lat jestem zachwycona przygodami chłopców, więc co musi czuć taki dziesięciolatek? Zapewne siedzi z zarumienionymi policzkami i zachłannie czyta o smokach i przeciętnym losie dzieci w Chinach, bo i tego tematu Tomasz Duszyński nie unika.

Fabuła Staszka i smoczej przygody podobała mi się trochę mniej niż ta w części pierwszej, jednak nie zmienia to faktu, że bardzo szybko połknęłam całą książkę. Autor pisze w sposób bardzo lekki i płynny, więc czytanie jego twórczości przypomina spłynięcie pontonem po rzece bez żadnych kamieni wewnątrz. Człowiek wsiada do środka i po chwili jest już przy brzegu, gdzie musi wysiąść. Nie jest to dobra książka do czytania jej przed spaniem, gdyż osobiście nie zasnęłam, dopóki jej nie skończyłam, ale to taka już moja natura, że rzadko czytam jakąś książkę dłużej, niż jeden dzień. Nie zasnę, dopóki nie przewrócę ostatniej strony.

"- Na wojnie ani po wojnie nikt się z ludźmi nie liczył. - pokręcił głową Antek - Po prostu maznęli długopisem krechy na mapie i ustalili nowe granice. Nieważne, że pomiędzy tymi kreskami byli ludzie..."

Cały czas zastanawiam się, dlaczego ta seria nie jest popularna wśród młodych czytelników. Jestem pewna, że gdyby tylko chwycili za pierwszą część polubiliby ją tak bardzo, jak ja ją lubię. Jedyne, co mogę, to polecić Wam tę książkę i powiedzieć, że z pewnością możecie ofiarować je młodszym w rodzinie z okazji dnia dziecka, urodzin czy innej okazji. Albo i nawet bez. Bo przecież sporo można się z tej powieści nauczyć. Nieważne, ile ma się lat.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hayden War 6: De Oppresso Liber

Przyszedł czas na lekkie rozczarowanie. Niestety ta część przygód major Aidy mnie nie porwała, czegoś mi w tej książce zabrakło, abym bawiła się równi...

zgłoś błąd zgłoś błąd