Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasteczko Salem

Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,33 (13159 ocen i 910 opinii) Zobacz oceny
10
1 018
9
1 809
8
2 985
7
4 118
6
1 906
5
903
4
180
3
185
2
25
1
30
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Salem’s Lot
data wydania
ISBN
9788376481128
liczba stron
528
słowa kluczowe
śmierć, zło, strach, wampir, Salem
kategoria
horror
język
polski

W prowincjonalnym amerykańskim miasteczku zaczynają dziać się rzeczy niepojęte i przerażające. Znikają bądź umierają w dziwnych okolicznościach dzieci i dorośli, jedna śmierć pociąga za sobą drugą. Czyżby Salem było nawiedzone przez złe moce? Kilku śmiałków, którym przewodzi mały chłopiec, wydaje im pełną determinacji walkę. Miasteczko Salem, klasyczny horror Stephena Kinga, ukazało się po...

W prowincjonalnym amerykańskim miasteczku zaczynają dziać się rzeczy niepojęte i przerażające. Znikają bądź umierają w dziwnych okolicznościach dzieci i dorośli, jedna śmierć pociąga za sobą drugą. Czyżby Salem było nawiedzone przez złe moce? Kilku śmiałków, którym przewodzi mały chłopiec, wydaje im pełną determinacji walkę.

Miasteczko Salem, klasyczny horror Stephena Kinga, ukazało się po raz pierwszy w roku 1975. Demoniczna opowieść natychmiast przeraziła i oczarowała czytelników i stała się światowym bestsellerem. Doczekała się też dwóch ekranizacji.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2009

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Miasteczko_Salem-p-29866-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 370
Nehri | 2015-12-24
Na półkach: Przeczytane

O autorze okrzykniętego mianem "króla grozy" nie trzeba chyba za wiele mówić, każdy bowiem o Kingu na pewno, w mniejszym lub większym stopniu, słyszał. Osobiście nie miałam do czynienia z twórczością Stephena Kinga, lecz wreszcie było mi dane skosztować jednej z jego najsłynniejszych powieści. Horrory zwykle odbierałam jako straszne historyjki, które jednakże nie doprowadzają człowieka do stanu totalnego osłupienia - przerażają, owszem, lecz po odłożeniu książki i zajęciu się codziennymi sprawami, to przerażenie znika. Tak sądziłam, dopóki nie przeczytałam "Miasteczka Salem".

Opowieść zaczyna się w dosyć tajemniczy sposób. Nie dowiadujemy się od razu, kim wspomniani w prologu bohaterowie są, acz po krótkim wstępie można stwierdzić, że będzie od samego początku aż do końca intrygująco. Zachwyt nie słabnie nawet po przewertowaniu kilkunastu stron, które, prawdę mówiąc, nie są jeszcze akcją główną. Mamy dosyć długi wstęp, poznanie pokrótce głównych, jak i pobocznych, aczkolwiek odgrywających istotną rolę, bohaterów, lecz mimo długaśnych opisów Kinga, jego szczegółowej relacji i charakteryzacji postaci w najmniejszych drobiazgach, przez powieść się płynie. Opisywanie normalnych, naturalnych, codziennych czynności, jest miłą odskocznią od nienaturalności, która ciekawi, zaskakuje, szokuje na dalszych stronicach.

Opowieść zaczyna się mniej więcej od czasu przyjazdu Bena Mearsa, pisarza, nie dość popularnego, aczkolwiek znanego z jego kontrowersyjnych powieści, który powraca do miasteczka, gdzie spędził niegdyś kilka lat swego dzieciństwa. Bohater za główny cel swej podróży stawia przezwyciężenie lęku zrodzonego za czasów, kiedy jako mały chłopiec, założywszy się z kolegami, wstąpił w progi stojącego na wzgórzu ponurego, tajemniczego i dziwnie niepokojącego domu Marstenów. Sytuacja, która miała tam miejsce, nie tylko wywołała szok w chłopcu, lecz także na stałe utkwiła w nim zalążek całkiem zrozumiałego strachu. Niecodziennie bowiem spotyka się rzeczy tak niesamowicie nieprawdopodobne, niebezpieczne i przerażające.

Powieść Stephena Kinga można określić mniej więcej tak - trzymająca w napięciu, nieprzewidywalna, szokująca, przerażająca. To arcydzieło. Zapada w pamięć na długi czas, a szczegółowe opisy pobudzają wyobraźnie. Przedstawienie wampirów takich, jak to ukazywano je w wierzeniach - istoty nocy, niecierpiące światła słonecznego, żywiące się krwią ludzką, niebezpieczne, fascynujące, bezwzględne - dodatkowo wzmacnia strach. To nie są istoty potrafiące kochać. To nie są istoty, które zamiast krwi ludzkiej, pożywiać się będą krwią zwierzęcą, gdyż sądzą, że są złe i brzydzą się tą myślą. To istoty szalejące z radości bycia złym. Bo zło to zło - niedarujące, niekochające, nielitościwe, niestające się dobrem.

Klimat stworzony przez Stephena Kinga jest niesamowity. Jeśli ktoś szuka książki tak mocno trzymającej w napięciu i przerażającej, powinien bez wahania sięgnąć po "Miasteczko Salem". Ja żałuję, że przeczytałem je tak późno. Ta książka odmieniła moje postrzeganie horrorów i wytyczyła pewne granice, które powieści mogą przekroczyć minimalnie, by stać się świetnymi powieściami. Teraz wszelkie książki o wampirach nie robią na mnie takiego wrażenia, chyba że ich przedstawienie jest zbliżone do tego przedstawionego w "Miasteczku Salem". Być może ograniczam się tym, lecz po przeczytaniu tej opowieści wiem, że jest jedną z nielicznych, które potraktowały temat całkiem serio, a co więcej, stworzyły klimat zasługujący na wieczne uwielbienie. Takich powieści trzeba nam na obecnym rynku. Takich, które potrafią doprowadzić czytelnika do ciężkiego szoku, a nawet histerii powodowanej obawą, że za oknem zaraz pojawi się spragniona twarz wampira błagającego o pozwolenie wejścia do naszego domu.
"Bo przecież Zło nigdy nie śpi, prawda?"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Znalezione nie kradzione

Za mało Billa w Billu. Książka-czytadełko. Dla osoby chcącej, i mającej nudny dzień można bez problemu wciągnąć w jeden, dwa wieczory. Sama historia...

zgłoś błąd zgłoś błąd