Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Faith No More. Królowie życia (i inne nadużycia)

Wydawnictwo: In Rock
7,25 (24 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
6
7
12
6
2
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364373367
liczba stron
380
kategoria
muzyka
język
polski
dodała
villemo47

Klawiszowiec Faith No More, Roddy Bottum, powiedział kiedyś, że przyszło mu grać w bardzo dziwnym zespole. Wcale się nie krygował. Nie kpił. Nie robił sobie jaj. Autentycznie nie mógł nadziwić się, jak dziwnemu przedsięwzięciu poświęcił ponad dwie dekady swojego życia. Dziwny jest zespół, który nigdy nie miał zamiaru dopasować się do oczekiwań świata. A może dziwny jest świat, który czasem...

Klawiszowiec Faith No More, Roddy Bottum, powiedział kiedyś, że przyszło mu grać w bardzo dziwnym zespole. Wcale się nie krygował. Nie kpił. Nie robił sobie jaj. Autentycznie nie mógł nadziwić się, jak dziwnemu przedsięwzięciu poświęcił ponad dwie dekady swojego życia.

Dziwny jest zespół, który nigdy nie miał zamiaru dopasować się do oczekiwań świata. A może dziwny jest świat, który czasem nie nadążał za zwrotami akcji dyktowanymi przez Faith No More?

Dziwny jest zespół, którego członkowie przez długie lata za sobą nie przepadali. A mimo to nagrywali w takiej konfiguracji muzykę, która bawi i straszy. A także dziwi.

Dziwny jest zespół, którego wokalista nie chce pić piwa, bo woli je… nosić. Nie dźwigać skrzynki, tylko nosić jak, na przykład, koszulę.

Dziwny jest zespół, który postanawia promować pierwszy od osiemnastu lat album piosenką, której tytuł radiowcom z trudem przechodzi przez usta. A polskie tłumaczenie tego tytułu może przyprawić Ryszarda Nowaka o zawał.

Dziwny jest zespół, który nie ma oporów, by piosenkę o ekskrementach śpiewać w scenerii złożonej ze świeżych kwiatów.
Dziwny jest zespół, który lubi irytować słuchaczy, którzy przyszli na jego koncert.

Ale – jak ujął to Joker w filmie „Mroczny rycerz” – „Co cię nie zabija, czyni cię dziwniejszym”. „Królowie życia (i inne nadużycia)” to książka o tym, jak Faith No More nie dali się zabić.

 

źródło opisu: In Rock, 2016

źródło okładki: https://www.facebook.com/113619388689499/photos/a....»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 378
Mike Draven | 2016-02-19
Przeczytana: 10 lutego 2016

Maciej Krzywiński uraczył fanów zespołu Faith No More nie lada niespodzianką. Spod jego pióra wyszła bowiem nieautoryzowana biografia tej kapeli zza oceanu. O ile mi wiadomo, jest to pierwsza i zarazem jedyna publikacja w naszym języku, dokładnie opisująca dzieje Pattona, Bottuma, Goulda, Bordina i Hudsona oraz ich wspólnego tworu. Faith No More jest moim ulubionym zespołem wszechczasów, bardzo ucieszył mnie więc fakt, że ktoś w końcu postanowił wydać książkę na ten temat. I to na dodatek tym kimś okazał się nasz rodzimy autor, który odwalił naprawdę kawał dobrej i ciężkiej roboty, zbierając do kupy wszystkie te fakty i informacje składające się na "Królów życia (i inne nadużycia)" – bo taki tytuł nosi owa publikacja.

Mimo że Faith No More jest, jak wspominałem, moim ulubionym zespołem, nigdy nie wczytywałem się specjalnie w wywiady z jego członkami ani żadnego rodzaju notki biograficzne. Znałem podstawowe fakty, a poza tym liczyła się przede wszystkim muzyka. Dlatego też duża część faktów zawartych w książce Macieja Krzywińskiego była dla mnie zupełną nowością. Autor znany jest głównie jako redaktor i recenzent muzyczny, piszący między innymi dla Metal Hammera. Co go podkusiło, aby napisać pełnoprawną (choć nieautoryzowaną) biografię zespołu? Nie wiem, ale chwała mu za to.

A wszystko zaczęło się w San Francisco, na początku lat osiemdziesiątych, kiedy to zawiązała się grupa Faith. No Man złożona z wokalisty i gitarzysty Mike’a Morrisa oraz Billy’ego Goulda dzierżącego gitarę basową, Roddy’ego Bottuma za klawiszami keyboardu i Mike’a Bordina grającego na perkusji. Jak widać, już od samego początku główny trzon zespołu – Gould, Bottum, Bordin – był niezmienny przez wszystkie te lata. Faith. No Man nie utrzymało się jednak długo na powierzchni, chłopaki dosłownie porzucili Morrisa, którego mieli serdecznie dość i założyli własną kapelę, nazwaną na przekór Faith No More. Na stanowisku gitarzysty zatrudniony został Jim Martin, a za mikrofonem stanął Chuck Mosley, który również nie utrzymał się długo na swoim stanowisku, bo po nagraniu zaledwie dwóch płyt został zastąpiony niezwykle charyzmatycznym i kreatywnym młodym człowiekiem z małej mieściny. Ów młodzian nazywał się Mike Patton, a reszta jest już historią.

"Królowie życia (i inne nadużycia)" przepełnieni są całą masą naprawdę wartościowych ciekawostek, a niektóre z nich naprawdę zaskakują. Wiedzieliście na przykład, że Jim Martin – pierwszy gitarzysta FNM z prawdziwego zdarzenia, kumplował się z James Hetfieldem i Cliffem Burtonem z Metalliki? Zresztą nawet Martin, Burton i Mike Bordin grali w jednym zespole. Albo, że w czasach, kiedy Faith No More było jeszcze na etapie poszukiwania wokalu, wśród kandydatów, którzy przewinęli się przez próby, była między innymi Courtney Love (obecnie znana głównie z bycia wdową po Kurcie Cobainie). Chwalebny jest fakt, że pan Krzywiński poświęcił równie dużo miejsca wszystkim członkom Faith No More, dryfując także w rejony pobocznych projektów każdego z muzyków. Nie ukrywam jednak, że najciekawsze (i najzabawniejsze) okazały się dla mnie rozdziały poświęcone Pattonowi, którego uważam za najlepszego wokalistę wszechczasów. Mike właściwie od początku nie dawał sobie w kaszę dmuchać, a cynizm, sarkazm i czarny humor wprost wylewały się z jego postaci. Nie bez powodu nazywany był też gówiennym terrorystą – jego epizody „fekalne” może i nie były najwyższych lotów, ale rozbawiły mnie do łez (szczególnie sposób, w jaki zemścił się na niepokornej publiczności, podczas jednego z występów Mr. Bungle – nie będę tu przytaczał całej historii, bo jest przezabawna i szkoda byłoby ją zepsuć krótkim opisem; zainteresowanych odsyłam do książki).

Aż trudno uwierzyć, że muzykom zupełnie odbiegającym od „rockowych” standardów, których historia i rozpad nie wiążą się ani z żadną tragiczną śmiercią, ani niewybaczalnymi kłótniami, ani z problemami natury alkoholowej czy innymi używkami (poza krótkim epizodem z heroiną, który zaliczył Roddy Bottum), udało się stworzyć tak potężny i wpływowy zespół, mający oddanych fanów, którzy dadzą się za nich pokroić. Wielki powrót Faith No More był wspaniałą niespodzianką dla całego muzycznego świata, a ja sam mogę pochwalić się, że oglądałem ich na żywo, podczas pierwszego, po ponownym zjednoczeniu, koncertu w Polsce (na gdyńskim Open’erze w 2009 roku) i było to najlepsze muzyczne doświadczenie, w jakim miałem okazję brać udział. Z kolei książka Macieja Krzywińskiego również okazała się bardzo przyjemną niespodzianką i wypełniła ogromną lukę (o której istnieniu pewnie nawet niewielu wiedziało) w muzycznych biografiach dostępnych na naszym rynku. Jedyny zarzut, jaki mam do autora, to fragmenty, w których stara się być zbyt zabawny. Pan Maciej płynie na fali, po czym okrasza cały akapit jakimś kiepskim żartem, tak suchym, że nie sposób go przełknąć. Takich sytuacji w Królach życia jest sporo (że nie wspomnę już o podpisach do zdjęć), mimo wszystko jednak lekturę uważam za wartościową i bardzo ciekawą, szczególnie dla takiego maniaka Faith No More, jak ja. W głowie ułożyły mi się puzzle, obrazujące o wiele większy wycinek historii zespołu niż ten, który znałem do tej pory, a "Królowie życia (i inne nadużycia)" zainicjowali po raz kolejny w moim życiu etap nałogowego odtwarzania płyt Faith No More.

Recenzja ukazała się pierwotnie na portalu Głos Kultury
http://www.gloskultury.pl/faith-no-more-krolowie-zycia-recenzja/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zapłata

Sprawnie napisany kryminał, trochę przyjaźni, trochę wątku miłosnego. Ja na początek serii całkiem nieźle, wprawdzie sprawca już mi był znany dość wcz...

zgłoś błąd zgłoś błąd