Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Grzesznik IV

Ręka mistrza

Tłumaczenie: Michał Juszkiewicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,59 (7553 ocen i 627 opinii) Zobacz oceny
10
820
9
1 368
8
1 836
7
1 985
6
903
5
418
4
108
3
86
2
18
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Duma Key
data wydania
ISBN
9788376480459
liczba stron
640
kategoria
horror
język
polski

Inne wydania

Edgar Freemantle w ciężkim wypadku samochodowym traci rękę i zdrowe zmysły. Nękany niekontrolowanymi napadami szału, musi zacząć życie od początku. Za radą psychologa wyrusza na Duma Key, olśniewająco piękną i odludną wyspę na wybrzeżu Florydy, należącą do sędziwej Elizabeth Eastlake. Wynajmuje tam dom, wiedząc tylko jedno: chce rysować. Tworzone z chorobliwą pasją obrazy Edgara są owocem...

Edgar Freemantle w ciężkim wypadku samochodowym traci rękę i zdrowe zmysły. Nękany niekontrolowanymi napadami szału, musi zacząć życie od początku. Za radą psychologa wyrusza na Duma Key, olśniewająco piękną i odludną wyspę na wybrzeżu Florydy, należącą do sędziwej Elizabeth Eastlake. Wynajmuje tam dom, wiedząc tylko jedno: chce rysować. Tworzone z chorobliwą pasją obrazy Edgara są owocem talentu, nad którym stopniowo przestaje mieć kontrolę. Kiedy tragiczne dzieje rodziny Eastlake’ów zaczynają wyłaniać się z mroków przeszłości, nieposkromiona moc dzieł Freemantle’a objawia swe coraz bardziej przerażające i niszczycielskie możliwości.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2008

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Reka_mistrza-p-29948-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 787
mamalgosia | 2012-02-13
Na półkach: 2012
Przeczytana: 08 lutego 2012

Jak co roku, na przełomie stycznia i lutego moim marzeniem jest bezludna, egzotyczna wyspa, na której mogłabym odpocząć pod palmą, na wyludnionej plaży. Wyspą z moich marzeń jest Duma Key, wyspa zlokalizowana u wybrzeży Florydy. Oczywiście wolałabym na nią trafić w nieco innych okolicznościach, niż Edgar Freemantle, bohater powieści Stephena Kinga „Ręka mistrza”.
Edgar jest dzieckiem szczęścia. Ma wspaniałą rodzinę – kochającą żonę i dwie cudowne córki. Jego kariera zawodowa jest pasmem sukcesów. Życie Edgara jest spokojne, dostatnie i poukładane. I byłoby takie do końca jego życia, gdyby nie niespodziewane spotkanie z dźwigiem, który zmiażdżył czaszkę, rękę i biodro Edgara. W wyniku tego wypadku Edgar traci rękę, a w skutek urazu czaszki zachowuje się dziwnie i agresywnie, co powoduje rozpad szczęśliwego dotąd małżeństwa naszego bohatera. Pozbawiony wszystkiego co kochał, bliski decyzji o samobójstwie Edgar decyduje się skorzystać z porad swego terapeuty i decyduje się na „kurację geograficzną”, czyli przeniesienie się na rok na odludną wyspę na Florydzie, gdzie ma dochodzić do zdrowia i oddać się swojej zapomnianej pasji, czyli malowaniu.
Na wyspie Edgar odnajduje zagubiony sens swojego życia, powoli odzyskuje zdrowie i zawiera przyjaźń z Wiremanem, opiekunem właścicielki wyspy Duma Key – Elisabeth Eastlake. Talent Edgara okazuje się ogromny. Jego dzieła cieszą się ogromnym powodzeniem oraz mają pewną niezwykłą moc. W rezultacie Edgarowi i jego przyjaciołom przyjdzie zmierzyć się z posępną tajemnicą, którą kryje w sobie historia wyspy i rodziny Eastlaków.
Niedawno zaczęłam swoją przygodę z Kingiem i przyznaję, że jest on mistrzem budowania nastroju, sylwetek swoich bohaterów i realności przedstawianych przez siebie światów. Czytając „Rękę mistrza” czujemy klimat egzotycznej wyspy, czujemy powiewy wiatru i zapach dżungli. Do tego przedstawiane przez Kinga ciągi wydarzeń są niesamowicie realne, sceny płynnie zmieniają się z jednej w drugą, po przeczytaniu wydają się tak oczywiste. Nastrój nie polega na niespodziewanych i nielogicznych zwrotach akcji, a na „zagłębianiu” w opowiadaną historię, na odkrywaniu kolejnych warstw. Pod tym względem literacki styl Kinga bardzo mi odpowiada. Co odpowiada mi mniej? Zdecydowanie zbytnie „ufizycznianie strachów”. Uwielbiam subtelne straszenie, a ty niestety zdarza się Kingowi czasem potknąć. Zakończenie nie ma w sobie nic z subtelnie budowanego od początku książki nastroju. Jest surrealistyczne, tak, jak latające na plecach ptaki.
Postacie w „Ręce mistrza” są wyraziście zarysowane. Wireman jest po prostu wspaniały. Jedyną osobą, do której nie mogłam nabrać sympatii, to żona Edgara – Pam. Większość postaci tej książki, to osoby po przejściach, poranione fizycznie i psychicznie. Subtelności sposobu myślenia swoich bohaterów King oddaje mistrzowsko (poza Pam rzecz jasna).
„Ręka mistrza” to wciągająca lektura na zimowe wieczory – jest zdecydowanie wciągająca. Stephen King z pewnością jest mistrzem horroru.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Maleńka Dorrit

„Mała Dorrit” – powieść wydawana w odstępach miesięcznych (każdorazowo po 34 strony) od grudnia 1855 do czerwca 1857 roku. Po niej geniusz Charles Dic...

zgłoś błąd zgłoś błąd