Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cywilizacja na zakręcie

Wydawnictwo: Norbertinum
8 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788372225399
liczba stron
240
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodała
Justyna Wydra

Zaletą pisarstwa Breczki jest wysoka kultura filozoficzna, przejawiająca się w doskonałym znawstwie epok, trendów, postaci z obszaru szeroko rozumianych dziejów filozofii powszechnej i polskiej. Znawstwu temu towarzyszy umiejętność prezentacji zagadnień filozoficznych, które stają się przez to dostępne zarówno dla profesjonalistów, jak też szerokich kręgów polskiej inteligencji. Druga...

Zaletą pisarstwa Breczki jest wysoka kultura filozoficzna, przejawiająca się w doskonałym znawstwie epok, trendów, postaci z obszaru szeroko rozumianych dziejów filozofii powszechnej i polskiej. Znawstwu temu towarzyszy umiejętność prezentacji zagadnień filozoficznych, które stają się przez to dostępne zarówno dla profesjonalistów, jak też szerokich kręgów polskiej inteligencji.

Druga właściwość omawianej książki to podjęcie najbardziej aktualnej kwestii, czyli zagadnienia cywilizacji, które w dobie ideologii globalistycznej od lat pozostaje w kręgu zainteresowań filozofów, historiografów filozofii oraz historyków idei, o politologach, socjologach czy religioznawcach nie wspominając. Kwestia jest rzeczywiście kluczowa w kontekście przenikania się kultur, ich wielości i różnorodności (multikulturalizm) oraz procesów odwrotnych, czyli powrotu do kultur narodowych, regionalnych, lokalnych. Jacek Breczko ma świadomość tych procesów oraz przełomowego dla nich momentu, co oddaje tytuł książki.

Breczko jest nie tylko wybitnym historykiem filozofii, o czym świadczy jego fundamentalna praca traktująca o myślicielach i pisarzach z kręgu „Kultury” paryskiej, ale też samodzielnym filozofem, podejmującym zarówno problemy wiecznie żywe (philosophia perennis), a także zagadnienia pozostające gdzieś na obrzeżach filozofii, jednak odciskające poważny wpływ na jej oblicze (poczucie sprawiedliwości, nastroje społeczne, bieżąca polityka, zmiany kulturowe etc). Zaletą jego myślenia, a także pisarstwa (co nie zawsze idzie w parze) jest klarowność i prostota języka, służące prezentacji często trudnych i zawiłych kwestii, które autor czyni przystępnymi, podnosząc w ten sposób naszą – niezbyt wysoką – kulturę filozoficzną. Nie sili się na hermetyczną nowomowę, ani nie tworzy zawiłych konstrukcji intelektualnych. Ze świadomością nauczyciela najstarszego z przedmiotów: prezentuje, wyjaśnia, dyskutuje, uczy polemiki, szanując przy tym adwersarza i tonując własne emocje, których przecież nie skrywa pod płaszczykiem ugrzecznionych formuł.

Osobna uwaga należy się przypisom, które tworzą swoisty drugi nurt refleksji; tyle w nich głębokiej wiedzy, erudycji, oczytania (także w literaturze niefilozoficznej), szerokich horyzontów, skojarzeń… Można by rzec, że przypisy w tej książce żyją własnym życiem, wystawiając jej autorowi jak najlepsze świadectwo.

Książka Jacka Breczki Cywilizacja na zakręcie. Szkice z historii filozofii i z filozofii historii to – na tle „produkcji” ostatnich kilku lat – pozycja wybitna.

 

źródło opisu: Norbertinum 2015

źródło okładki: Norbertinum 2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 219
Justyna Wydra | 2015-12-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2015

https://grafomanya.wordpress.com/2015/12/21/cywilizacja-na-zakrecie-recenzja/

Co czeka naszą sytą, zadowoloną z siebie zachodnią cywilizację? Filozof twierdzi, że szybki koniec. Chyba że włączymy hamulec. Pytasz co i jak mamy wyhamować? Odpowiedź może Ci się nie spodobać, drogi tolerancyjny, liberalny mieszkańcu Europy.

Kultura naszego prześwietnego kontynentu osadzona została na dwóch filozoficznych miastach-filarach: Jerozolima dała nam religię, czyli filozofię utrwalającą absolut (dogmat, pewność), Ateny filozofię kwestionującą absolut, czyli naukę (ciekawość, poszukiwanie). W każdym Europejczyku toczył się konflikt między tymi dwiema antagonistycznymi filozofiami. Dzięki niemu byliśmy niespokojni i twórczy, skłonni do podbojów i podporządkowywania sobie świata. Spór wewnętrzny Europy napędzał całą ludzkość. Także duchowo. A potem przyszedł wiek XIX i jego trzy trujące filozofie. Filozofie podejrzeń.

Marks, Nietzsche i Freud. Wielcy dziewiętnastowieczni kontestatorzy Boga i krytycy ludzkiej kondycji. Zakwestionowali człowieka jako takiego i nakazali mu przekształcić się w Nowego Człowieka. Stary człowiek jest marionetką, kierowaną historią i ekonomiką (Marks), obciążoną wyrzutami sumienia (Nietzsche), porwaną do tańca przez Erosa i Tanatosa (Freud). Nowy Człowiek uwolni się od tych ograniczeń. W XX wieku zostanie komunistą (Marks), nazistą (Nietzsche), albo… postmodernistą (Freud). Komunizm i nazizm skompromitowały się hekatombą ofiar i nierealnością projektu. Postmodernizm opanował wszystkie sfery aktywności mieszkańca Zachodu i włada nami do dziś.

Postmodernizm to prąd myślowy odwołujący się do poczucia końca historii (Fukuyama!) i wielkich narracji. Czym jest w filozofii? „Filozoficzni postmoderniści, zbuntowana załoga skupiona pod czarną flagą anarchii, podważają najgłębsze fundamenty nauki i tradycyjnej filozofii Zachodu. Przekonują nas, że rzeczywistość nie jest niezależnym bytem postrzeganym przez ludzki umysł, ale konstrukcją tworzoną przez umysł. Rzecznicy najbardziej ekstrawaganckiej wersji tego poglądu powiadają, że w ogóle nie ma żadnej „realnej” rzeczywistości; nie istnieją żadne obiektywne prawdy zewnętrzne wobec aktywności umysłu, a jedynie dominujące wersje rzeczywistości propagowane przez dominujące grupy społeczne. Powiadają również, że nie można uzasadnić żadnego obiektywnego systemu wartości moralnych, ponieważ każde społeczeństwo tworzy własne kodeksy powstające w interesie tych samych opresyjnych sił społecznych.” (za Racjonalista.pl, cytat z książki pt. „Konsilencja” Edwarda O. Wilsona, polskie wydanie: Zysk i S-ka 2002 r.).

Stąd Nowy Człowiek postmodernistów wszystko kwestionuje. Ze wszystkiego drwi. Niczemu nie daje wiary. Nie ma też nadziei (Bóg nie istnieje, życie nie ma sensu). Pozornie hipertolerancyjny, skrajnie hedonistyczny, w praktyce pozbawiony jakichkolwiek ideałów i poczucia celu, skłonny jest „zabawić się na śmierć”. I czyni to. Depcze autorytety, ale nie ma nowych. Zrywa więzi i nie szuka kolejnych. Na tej samej szali kładzie wypowiedź uczonego i szarego człowieka, bo przecież każdy ma prawo do własnego zdania, a wszystkie zdania są równorzędne. Nowy Człowiek postmodernistów wciąż szuka, ale nigdy nie odnajduje. Kręci się w kółko i wkrótce całkowicie straci napęd, który pozwalał mu podbijać nowe lądy. Ciekawość otoczenia zamieni na wirtualny świat gier komputerowych. Odetnie się od rzeczywistości i grzecznie poczeka, aż nadejdzie nowa, bardziej żywotna cywilizacja.

Tylko, że bez Zachodu i jego sprawczego ducha, świat przestanie być miejscem, jakie znamy.

Czy można zatem się bronić przed samonapędzającą się spiralą nihilistycznej destrukcji? Jacek Breczko twierdzi, że tak, polemizując tym samym z innymi filozofami współczesności. Proponuje przywrócenie pewnych stałych, które kształtowały nasze życie przez wieki. Powrót do religijności, ograniczenie tolerancji, przyjęcie niektórych prawd za pewnik, dbanie o więzi. Filozofowi bynajmniej nie chodzi o to, by całkowicie zanegować współczesność i gloryfikować „wieki średnie”. Nie. Jacek Breczko krzyczy: „hamujmy!”. Zastanówmy się. Stawiajmy (jednak) pewne granice. Psychologia rozwojowa stoi dziś na stanowisku, iż wyznaczanie granic dziecku (wolno/nie wolno) jest niezbędne dla kształtowania przyszłej zdrowej osobowości człowieka dorosłego. Dlaczego wciąż zakładamy, że z cywilizacją rzecz ma się odmiennie?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lontano

Powieści Grange biorę w ciemno. Jest to moje odkrycie tego lata, pochłonęłam już wszystko oprócz tej ostatniej serii. Lontano to opowieść nie tylko o...

zgłoś błąd zgłoś błąd