Piekielny chłód

Tłumaczenie: Piotr Kaliński
Seria: Danse Macabre
Wydawnictwo: G+J
6,24 (78 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
7
7
23
6
22
5
16
4
2
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cold Day in Hell
data wydania
ISBN
9788360376768
liczba stron
339
język
polski

Prywatny detektyw Fritz Malone i policjantka Megan Lamb na tropie wielokrotnego mordercy w Nowym Jorku. Przystojny gwiazdor telewizyjny Marshall Fox zostaje aresztowany pod zarzutem zabójstwa dwóch kobiet, z którymi miał romans. śledztwo nie rozpoczyna się na dobre, a już dochodzi do kolejnego morderstwa pomimo, że Fox przebywa w areszcie. Prywatny detektyw Fritz Malone i policjantka Megan...

Prywatny detektyw Fritz Malone i policjantka Megan Lamb na tropie wielokrotnego mordercy w Nowym Jorku. Przystojny gwiazdor telewizyjny Marshall Fox zostaje aresztowany pod zarzutem zabójstwa dwóch kobiet, z którymi miał romans. śledztwo nie rozpoczyna się na dobre, a już dochodzi do kolejnego morderstwa pomimo, że Fox przebywa w areszcie. Prywatny detektyw Fritz Malone i policjantka Megan Lamb na tropie wielokrotnego mordercy w Nowym Jorku. Przystojny gwiazdor telewizyjny Marshall Fox zostaje

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 232
Elżbieta | 2017-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2017

Klasyczny kryminał, którego akcja toczy się w wielkiej światowej metropolii, gdzie na straży spokoju stoją policjanci (słabo opłacani, ale z powołaniem życiowym) i prywatni detektywi (wcale nie lepiej opłacani, ale za to z powołaniem u nich różnie bywa), w tym także nasz główny bohater, czyli Fritz Malone.
Akcja toczy się dość rześko, że tak powiem, podejrzanych najpierw jest jak na lekarstwo, potem mamy ich zdecydowany nadmiar, wątki poboczne (jak się w ostatecznym rozrachunku okazuje) trochę mieszają w głowach zarówno prowadzącym śledztwo, jak i czytelnikom, no ale finalnie docieramy do sedna sprawy, ponadto sprawca trafia tam gdzie jego miejsce, czyli za kratki. Mamy więc i happy end, o ile tylko takowy może wystąpić w kryminale, w którym trup ściele się gęsto….

Książka nie jest opasłym tomiszczem więc szybko można ją pochłonąć (jest to lektura na jedno, góra dwa leniwe popołudnia), intryga jest całkiem przyzwoita więc nie ma szans na zaśnięcie w trakcie czytania, a poczucie humoru naszego detektywa bardzo przypadło mi do gustu.
Jedyne zastrzeżenie mam do kompozycji książki, a konkretnie do retrospekcji. Nie wiem jak reszcie czytelników, ale mnie tak średnio spodobało się notoryczne wracanie do ostatnich dni/ tygodni z życia ofiar, kiedy np. rozdział wcześniej otrzymaliśmy relację z sali sądowej, w której toczyła się sprawa o morderstwa. Morderstwa na nich dokonanych. W ten sposób autor darował sobie opisywanie mozolnego policyjnego śledztwa, a chyba w kryminale właśnie o to śledztwo chodzi, o mechanizmy jakie prowadzą do odkrycia prawdy, o podtrzymanie przeświadczenia, że winny zawsze zostanie ukarany. Poza tym wydało mi się to jakieś takie… niestosowne, żeby nie powiedzieć, że trochę makabryczne.
Mimo to, polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zimne opowiadania. Ten, który przyszedł mnie zbawić

Dawka absurdu na wysokim poziomie. Książka zawiera w sobie dwa zbiory opowiadań Pińery: Zimne opowiadania 9/10 oraz Ten, który przyszedł mnie zbawić 6...

zgłoś błąd zgłoś błąd