Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Madame

Wydawnictwo: Znak
7,76 (3512 ocen i 328 opinii) Zobacz oceny
10
437
9
823
8
816
7
843
6
318
5
161
4
43
3
38
2
19
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324010950
liczba stron
396
język
polski

Inne wydania

Powieść jest ironicznym portretem artysty z czasów młodości, dojrzewającego w peerelowskiej rzeczywistości schyłku lat sześćdziesiątych. Narrator opowiada o swoich latach nauki i o fascynacji starszą od niego, piękną, tajemniczą kobietą, która uczyła go francuskiego i dała mu lekcję wolności. Jest to zarazem opowieść o potrzebie marzenia, o wierze w siłę Słowa i o naturze mitu, a także...

Powieść jest ironicznym portretem artysty z czasów młodości, dojrzewającego w peerelowskiej rzeczywistości schyłku lat sześćdziesiątych. Narrator opowiada o swoich latach nauki i o fascynacji starszą od niego, piękną, tajemniczą kobietą, która uczyła go francuskiego i dała mu lekcję wolności. Jest to zarazem opowieść o potrzebie marzenia, o wierze w siłę Słowa i o naturze mitu, a także rozrachunek z epoką peerelu. Tradycyjna narracja, nie pozbawiona wątku sensacyjnego, skrzy się humorem, oczarowuje i wzrusza.

 

źródło opisu: znak.com.pl

źródło okładki: znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 338
Luna | 2012-05-02
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2012

"Przez wiele lat nie opuszczało mnie wrażenie, że urodziłem się za póź­no. Ciekawe czasy, niezwykłe wydarzenia, fenomenalne jednostki - wszyst­ko to, w moim odczuciu, należało do przeszłości i raz na zawsze się skoń­czyło."

Tymi właśnie słowami zaczyna się jedna z świetnych książek, które ostatnio przeczytałam. Jeżeli chodzi o to, dlaczego jej nie przeczytałam już wcześniej- nie mam zielonego pojęcia. Bo była w bibliotece. Leżała, stała. Czy nie powinno być tak, że takie książki magicznie przyciągają? Że wchodząc do księgarni jakimś niezbadanym sposobem kierujemy się w ich stronę? Że emanują swoistą aurą niezwykłości? Niestety, mi taka intuicja względem literatury nieznana. Ale gdyby coś takiego było możliwe, to pewnie "Madame" należałaby do grona Magnetycznych. Tak jak tytułowa bohaterka powieści Libery- zawsze niezależna, zawsze chłodna, zawsze piękna.

Narrator- uczeń- jest ponad swój wiek dojrzałym chłopakiem, patrzący na swoje czasy z dużą dozą krytycyzmu i wielkimi wymaganiami. Opisuje kolejno swoje fascynacje: jazzem, teatrem- czyli sztuką ogółem. Typowy przypadek artofila. Momentem załamania fabuły jest przybycie do szkoły tytułowej Madame- nowej nauczycielki francuskiego. Znakomitej romanistki, fascynującej tajemniczością. Zamkniętą w sobie pięknością. Dzielącą szkołę na dwa obozy: otwarcie nią zafascynowanych i jej nienawidzących (czyli potajemnie zafascynowanych oraz zazdrosnych zarazem). Początkowo nasz bohater z wyższością spogląda na szkolną manię, w końcu jednak również w nią popada. Rozpoczyna śledztwo służące bliższemu poznaniu nauczycielki, wprowadzając czytelnika w jej charakter i historię.

Antoni Libera. Co kryje się za pięknym imieniem? Człowiek utalentowany, to można przyznać bez cienia wątpliwości. Dowody? Otóż za samą "Madame" - główna nagroda w konkursie Wydawnictwa Znak, Nagroda im. Andrzeja Kijowskiego, nominacja do Nagrody Nike, finał IMPAC Dublin Literary Award. Człowiek wszechstronny, również. Pisarz, tłumacz, reżyser. Człowiek głęboko sztuką żyjący. Żeby nie przechodzić tu już bardziej w notę biograficzną, trzeba powiedzieć przede wszystkim: mistrz pióra. Tak, właśnie. Można by tu zrzucić "winę" na wydawnictwo (pięknie wydana powieść), ale cała książka tchnie prawdziwym, niepowtarzalnym duchem tamtych czasów. Czymś, co można by nazwać popkulturowo vintage. Będąc przy tym świadomym, że w żadnym wypadku nie chodzi tu o archaizmy, składnię czy też opisy. To jest autentyzm, wiążący się z nastawieniem życiowym bohaterów literackich. Ale nie tylko to mnie oczarowało, albowiem autor często z warstwy fabularnej przeskakiwał na płaszczyznę filozoficzną, dywagując na temat zagadnień ogólnych, ale przede wszystkim- sztuki. Trzeźwo, ale z umiłowaniem. Nie- onirystycznie, ale z pełną świadomością, z pełnym zafascynowaniem.

Jak już sam tytuł wskazuje, język francuski odgrywa tutaj wielkie znaczenie. Język i powiązana z nim kultura (nie tylko znad Sekwany)... Wspominałam już kilka razy, że Francja bardzo mnie fascynuje i marzę o nauce francuskiego. A książka Libery jest tylko pogłębiła to wrażenie. Nie udaje, iż cała literatura, kino i malarstwo jest idealne, bez wad. Ale pomimo wszystko, buduje wokół tego jakąś sferę sacrum, stawiając szeroko pojętą kulturę na pierwszym miejscu.

Kolejne mistrzostwo w tej książce, to portrety psychologiczne. Madame jest dopracowana w najmniejszych szczegółach, tak samo jak narrator- uczeń. Tutaj trzeba jednak zaznaczyć, że ten drugi jest jakby tylko medium- narzędziem służącym do poznania samej romanistki- oraz elementem fabuły. Filozofem przy okazji też, lecz to już w związku z samą Madame. No właśnie! Prawie każda część książki ma jakiś związek z chłodną kobietą, czyniąc całokształt jakby hołdem ku jej osobie. Jakby- ponieważ zakończenie jednak burzyłoby w pewien sposób formę. Tak właśnie "Madame" uzyskała wraz z końcem fabuły cień z czystej istoty powieści, chociaż wewnątrz gatunku wymyka się klasyfikacji.

Po przeczytaniu dzieła Libery doszłam do wniosku, że na mojej liście książek już "odrobionych" zdecydowanie brakuje literatury takiej- niepowtarzalnej, niebanalnej, ambitnej. Nie bez powodu mogę spokojnie nazwać "Madame" najlepszą współczesną polską pozycją, z którą dotąd miałam okazję się zapoznać. Więc przyszedł czas na o wiele za bardzo spóźnione postanowienie: od dziś trzeba będzie ograniczyć czytadła (nie- zrezygnować; ale selekcjonować uważniej) i postawić na te poważniejsze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Carrie

Niektórzy całe życie piszą, a nie są w stanie pobić tej cieniutkiej przecież debiutanckiej książeczki Kinga.

zgłoś błąd zgłoś błąd