Mistrz i Małgorzata

Wydawnictwo: Muza
8,41 (39949 ocen i 2351 opinii) Zobacz oceny
10
11 200
9
11 627
8
7 067
7
6 036
6
2 088
5
1 081
4
319
3
359
2
71
1
101
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Мастер и Маргарита
data wydania
ISBN
978-83-7495-329-0
liczba stron
541
kategoria
literatura piękna
język
polski

Niniejsza edycja, przygotowana według wydania z 1969 roku w Possev-Verlag, Frankfurt/Main, jest wyjątkowa, ponieważ zaznaczone w niej zostały wszystkie ingerencje sowieckiej cenzury. Michaił Bułhakow zaczął pisać Mistrza i Małgorzatę w 1928 roku, ukończył w roku 1940, na kilkanaście dni przed śmiercią. Książka ukazała się w druku po 40 latach i rzecz niespotykana natychmiast stała się...

Niniejsza edycja, przygotowana według wydania z 1969 roku w Possev-Verlag, Frankfurt/Main, jest wyjątkowa, ponieważ zaznaczone w niej zostały wszystkie ingerencje sowieckiej cenzury. Michaił Bułhakow zaczął pisać Mistrza i Małgorzatę w 1928 roku, ukończył w roku 1940, na kilkanaście dni przed śmiercią. Książka ukazała się w druku po 40 latach i rzecz niespotykana natychmiast stała się światowym bestsellerem! Do dzisiaj i śmiech, i łzy towarzyszą lekturze "Mistrza i Małgorzaty". Bułhakow opisał świat współczesny szyderczo i bez litości, nie pozostawiając czytelnikom szczególnej nadziei na pociechę zostawił obietnicę, że "rękopisy nie płoną", że człowiek jest, a może raczej bywa - dobry. Nawet szatan w "Mistrzu i Małgorzacie" okazuje się w końcu przyzwoitym facetem. W Polsce powieść Bułhakowa niezmiennie cieszy się ogromnym powodzeniem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 302
Paco | 2016-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2016

Małgosia Kontra Małgosia.
Master of Puppets.
Miłość Ci Wszystko Wybaczy.
A czemu nie ? Mowa eksploduje. Kompleksowo.
Ilu czytających, tyle wariacji pojmowania.
Ile cudów i dziwów, tyle mutacji, wylewającej się wyobraźni.
Ilu subskrybentów, tyle wariantów percepcji.
Ciasno i przestronnie. Namacalnie i nieuchwytnie.
I komunistycznie. Szaro & Obywatelsko.
Każdy może zemdleć i każdy może spalić. Taka to dyferencja.
Na czym to stanęliśmy ? Aha. Na mej skroni. To ja mam się określić. Powody oczarowania podać. Bądź weta. A więc ? Potowarzyszyłem towarzyszom. Popłynąłem przez spienione grzbiety metafor. Spokoju nie zaznałem, po odkryciu dna drugiego, bo pod nim było trzecie, czwarte, et cetera. Paradoks za paradoksem. Kto kryształowym jest a kto łotrem ? Dobry diabeł ? Mistrz nieszczęśliwy ? Z brauningiem za pazuchą, kot, starożytne zwierzę ? Albo Gosia przewrażliwiona? I jej kolano ? Epizody komiczne i na karku mrówki. Namiętności bezkres i groteski otchłań. Jakiś przedmówca mój, rzetelny, stwierdził, że przychylną ocenę dać wypada. Wypada. Za niebanalność i pomysłu fantazję.
Ot i oczarowania powody.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Imprimatur

Dopiero od połowy książki zaczyna się coś dziać. Zamknięci w karczmie ludzie są dziwnym zbiorem osobowości. Lekarz to właściwie zielarz i to nie doucz...

zgłoś błąd zgłoś błąd