Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Did I Mention I Need You?

Cykl: Dimily (tom 2)
Wydawnictwo: Black and White Publishing
6,56 (9 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
0
7
2
6
2
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Did I Mention I Need You?
data wydania
ISBN
9781845029852
liczba stron
448
język
angielski
dodała
Naerys

Stepsiblings Tyler Bruce and Eden Munro have spent two years ignoring their love for each other for the sake of their family, but when he invites her to spend the summer with him in New York, how long can they keep pretending? Alone together, away from their parents and friends, and caught up in the excitement of life in the Big Apple, they can’t deny their feelings any more. As their summer...

Stepsiblings Tyler Bruce and Eden Munro have spent two years ignoring their love for each other for the sake of their family, but when he invites her to spend the summer with him in New York, how long can they keep pretending? Alone together, away from their parents and friends, and caught up in the excitement of life in the Big Apple, they can’t deny their feelings any more.

As their summer fling turns into something much more serious, Tyler and Eden must face up to reality and make some life-changing decisions. But how will their family react when they confess their secret romance and is their relationship strong enough to survive the devastating fallout?

 

źródło opisu: http://www.blackandwhitepublishing.com/

źródło okładki: http://www.blackandwhitepublishing.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 317
miss714 | 2015-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ta książka sprawia, że jestem wściekła... Tak wściekła, że musiałam zrobić coś, czego zwykle nie robię i podzielić się swoją opinią na jej temat.

Po lekturze tomu pierwszego serii, który zrobił na mnie pozytywne wrażenie, postanowiłam przeczytać tom drugi w wydaniu oryginalnym. Niestety jestem bardzo, bardzo rozczarowana.
Akcja książki ma miejsce dwa lata później, kiedy to Edyn, po roku nie widzenia swojego „ukochanego brata" jedzie odwiedzić go w Nowym Jorku. Mają spędzić tam sześć tygodni razem, bez rodziców ani znajomych, którzy mogli by odkryć ich tajemnicę. Oczywiście Edyn liczy, że coś się między nimi rozwinie, choć nadal boi się opinii publicznej. Nie zapominajmy też, że nadal spotyka się z Dean'em. Ogólnie twierdzi, że kocha ich obydwóch, czym usprawiedliwia swoje działania. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, kiedy odwiedzają ich „przyjaciele”... w tym Tiffany... która nagle ubzdurała sobie, że chce odzyskać Tylera… chociaż on jej nienawidzi, a ona ma dziecko z innym… ogólnie WTF. A to tylko niewielki część nonsensów, które znalazły swojej miejsce na stronach książki.

Cała sytuacja jest śmieszna i irytująca. Tom pierwszy obronił się interesującym wątkiem psychologicznym - postacią mrocznego, zbuntowanego prawie już mężczyzny, który głęboko w sobie ukrywa ciężar przeszłości. Do tego dodać niezły styl oraz garść emocji i spokojnie można zrekompensować niedojrzałość głównej bohaterki i fakt, że w oczach człowieka, który czasami używa mózgu, związek Edyn i Tylera nie jest w żaden sposób niewłaściwy. No bo proszę... NIE SĄ ONI W ŻADEN SPOSÓB SPOKREWNIENI, ANI NIE WYCHOWYWALI SIĘ RAZEM. Ich rozterki usprawiedliwia też fakt, że są jeszcze bardzo młodzi. Usprawiedliwia to też trochę autorkę.

Po kontynuacji można by się spodziewać większej dojrzałości bohaterów, umiejętności bardziej racjonalnego spojrzenia na świat, większej odwagi. I w pewnym sensie ma to Tyler. Jednak Edyn jest bardziej rozchwiana emocjonalnie niż była, tak samo niedojrzała… Ogólnie przez cały czas ma się ochotę nią mocno potrząsnąć. Cała ta książka uwypukla mankamenty pierwszej, nie mając ich za czym schować ani czym zrekompensować. Pokazuje nam też, jak bardzo niedojrzałą osobą jest autorka książki.

Podsumowując – Estelle Maskame jak nikt inny spartoliła kawał dobrej historii robiąc z niej nowelę o irytujących, nieracjonalnych gówniarzach. Zabiła ją zwyczajnie. I za to jestem na nią wściekła.

Dzięki wielkie za uwagę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabij mnie, tato

Książka polskiego współczesnego pisarza, a ja daję 10 gwiazdeczek? Jeśli ktoś przeczyta recenzje innych czytelników i dowie się, że akcja zawija się w...

zgłoś błąd zgłoś błąd