Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gra w Króla

Tłumaczenie: Michał Żmijewski
Cykl: Gra w Króla (tom 1)
Wydawnictwo: J.P. Fantastica
7,05 (55 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
7
8
11
7
12
6
11
5
6
4
1
3
0
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ousama Game
data wydania
ISBN
9788374715317
liczba stron
176
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
LaLadris

Ktoś nazywający siebie „Królem” rozsyła tajemnicze smsy po uczniach z klasy Nobuakiego. Według zasad gry, osoba otrzymująca polecenie musi je wykonać - inaczej… umrze. Początkowe rozkazy „Króla” wydają się proste i zabawne, dopóki nie dochodzi do pierwszych makabrycznych zgonów.

Zagrażająca życiu gra właśnie się rozpoczęła…

 

źródło opisu: JPF, 2016

źródło okładki: http://jpf.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 589
Anna | 2016-03-22
Na półkach: Przeczytane

Pozbawiona polotu, słaba i schematyczna historia. Jako parodia sprawdziłoby się świetnie, jednak nie ulega wątpliwości, że tytuł opatrzono tagami: horror, dramat, a jako grupę docelową wytypowano starszego, dojrzalszego odbiorcę.

Tego nie dało się bardziej zepsuć. Bohaterowie zachowują się irracjonalnie, niedojrzale aż do przesady. Autor niektórych demonizuje, innych niewiarygodnie wybiela, w zależności od kaprysu. Akcja, zamiast gnać, przeskakuje, zostaje przesadnie okrojona. W konsekwencji czytelnik odnosi wrażenie, że wszystko skrócono - za szybko uczniowie uspakajają się po śmierci kolegów, dochodzą do siebie, przystosowują do niekomfortowej sytuacji. Kreska jest nieprofesjonalna i brzydka, jedynie rysunek na okładce wyszedł mangace ładnie, pozostałe są uproszczone, oszczędne, skromne. Z każdej strony wyzierają brzydkie postacie z nierealistycznymi, rozdziawionymi gębami, w zamyśle imitującymi przerażenie.

Ale największą wadą są BŁĘDY LOGICZNE.
- Mamy klasę. Każdy uczeń otrzymuje tajemniczy mail z zadaniami. Jeśli nie zostaną wykonane - zapowiedziano, że osoby wymienione w mailu umrą. Pojawiają się pierwsze ofiary. Nie łudźmy się, że ktokolwiek zawiadomi policję - to nie są normalni, przeciętni szesnastolatkowie. To oniemiałe ze strachu, papierowe kukły, które dla dobra fabuły nie wyposażono w zdrowe instynkty i organ odpowiedzialny za myślenie.

- Później mundurowi sami wspaniałomyślnie zapowiadają, że sprawdzą, czy zgony nie są ze sobą powiązane. Autor mangi nie wraca do tego zamysłu. Nie miejmy złudzeń - gdyby policja przepytała licealny narybek, odkryłaby maile w ich telefonach, a to zakończyłoby tę serię na pierwszym tomie.

- Mangaka przypomina sobie: ,,Racja, oni mogli z tym pójść na policję, trzeba to nadrobić!". Wciska w usta jakiegoś ucznia, że niby ten był na komisariacie, ale mu nie uwierzyli. Ach, w końcu pokazanie całej długiej listy anonimowych maili i powołanie na świadka dowolnej osoby z klasy, mającej identyczny wykaz maili, to zdecydowanie za mało na dowód...

- Cztery osoby się wieszają, jedna po drugiej, z tej samej klasy, w zbliżonym czasie. Zwyczajna sytuacja, nic specjalnego, żeby ktokolwiek z zewnątrz zaczął się interesować sprawą.

- Pokażmy ucznia X, który wpierw wzbudzi współczucie bohatera, stanie się jego najlepszym przyjacielem, założą zespół, zwierzą się sobie z marzeń o przyszłości... a następnie go zabijmy, żeby zrobić dramę. Przewidywalne, nudne, żałosne.

Konkludując, manga bardzo śmieszna, chociaż zdecydowanie śmieszna być nie miała.

literanna.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwór skrzydeł i zguby

Pierwsza część serii jest przeurocza i ujmująca niczym dobra bajka na dobranoc, czytało się ją szybko i przyjemnie. Druga część porywa niczym tajfun,...

zgłoś błąd zgłoś błąd