Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Paskudna historia

Tłumaczenie: Monika Szewc-Osiecka
Wydawnictwo: Rebis
7,15 (702 ocen i 142 opinie) Zobacz oceny
10
36
9
68
8
173
7
236
6
116
5
46
4
13
3
7
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Une putain d’histoire
data wydania
ISBN
9788378187721
liczba stron
416
słowa kluczowe
Monika Osiecka
język
polski
dodała
karollllllla

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller. Zostawiając chwilowo komendanta Martina Servaza, Bernard Minier zanurza się w świecie, gdzie niebezpieczeństwo czai się nie tam, gdzie można by się go spodziewać i opowiada znakomitą, choć naprawdę paskudną historię… Na początku jest strach. Strach przed zatonięciem. Strach przed innymi...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller.

Zostawiając chwilowo komendanta Martina Servaza, Bernard Minier zanurza się w świecie, gdzie niebezpieczeństwo czai się nie tam, gdzie można by się go spodziewać i opowiada znakomitą, choć naprawdę paskudną historię…
Na początku jest strach.
Strach przed zatonięciem.
Strach przed innymi – tymi, którzy mnie nienawidzą, którzy chcą mi się dobrać do skóry.
I jeszcze – strach przed prawdą.
Uprzedzam: to nie jest jakaś banalna historia.
O nie. To paskudna historia. Tak, wyjątkowo paskudna…
Na jednej z wysp archipelagu San Juan, gdzie przez większą część roku pada deszcz, i gdzie trudno coś ukryć, bo wszyscy się znają, dochodzi do makabrycznego morderstwa. W pewien ponury, sztormowy wieczór na ustronnej plaży znalezione zostają zwłoki szesnastolatki, zamordowanej w bestialski sposób. Kto i dlaczego zgotował tej dziewczynie taki los? Rusza policyjne śledztwo…
Bernard Minier, w szczytowej formie, wraca z kolejnym niezrównanym thrillerem, który trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony i skłania do myślenia nie tylko o tym, do czego zdolny jest człowiek jako jednostka, ale także o tym, co z duszą ludzką robi współczesny świat i jego zdobycze, którymi ludzkość tak bardzo się szczyci.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/news/news.html?instance=1000

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/news/news.html?instance=1000

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2015-11-10
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Lubię Miniera głównie za klimat, choć na fabułę w jego poprzednich książkach zdarzało mi się narzekać. Teraz też ponarzekam, bo to książka z niewiarygodnym narratorem (zabieg ostatnio coraz częściej stosowany, ale wciąż literacko dość świeży i dlatego zaskakujący - bo my, czytelnicy, odruchowo przecież narratorowi wierzymy). Problemy z takimi książkami są dwa: po pierwsze, po skończeniu lektury czytelnik może czuć się oszukany (jak to, czytał o czymś, a to nieprawda?), a po drugie, jeśli domyślimy się odpowiednio wcześniej, że autor nas wkręca, to przyjemność z lektury znacząco spada. I to jest właśnie ten drugi przypadek. Nie, nie odgadłam całej intrygi (taka dobra nie jestem), ale dość szybko zaczęłam podejrzewać, że autor, ustami bohatera, stara się mnie oszukać. W rezultacie nie przejmowałam się tak, jak powinnam się przejmować, np. cały ten wątek "młodzieżowego śledztwa" i rozgrywki nastolatków z lokalnymi bandziorami był dla mnie nudny, bo z góry założyłam, że prawdopodobnie nie ma większego znaczenia dla fabuły (faktycznie, nie miał).
Poza tym na minus jeszcze rozwiązanie, ten moment kiedy przyjaciel obu matek (niedoszły dawca spermy) wyjaśnia, co jest nie tak z głównym bohaterem - scena wprowadzona bez napięcia, zbyt łopatologiczna, mało subtelna.
Ach, i jeszcze fabularna dziura: Główny bohater udaje "wykluczonego cyfrowo przez całe życie", ale przecież na to, że udawanie w ogóle jest potrzebne, wpadł dopiero w momencie, kiedy dowiedział się, że jego dziewczyna jest potencjalną spadkobierczynią bardzo bogatego człowieka. Jakim cudem udało mu się wykasować całą swoją wcześniejszą historię obecności w sieci? A nawet jeśli się udało, ludzie przecież pamiętaliby, że chłopak jeszcze niedawno wcale nie unikał internetu i np. zupełnie spokojnie fotografował się z resztą klasy.
Mimo tych zastrzeżeń, książka jest całkiem niezła, akcja wciąga jeśli nie przez cały czas, to przynajmniej przez większość czasu, jest tu też ładnie zbudowany klimat i parę fajnych podpowiedzi "o co może chodzić naprawdę". Warto, choć poprzednie książki Miniera jednak bardziej na plus.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom nad kanałem

"Dom nad Kanałem" Agathy Christie to przyjemna, lekka książka. Początki bardzo wciągające, potem już trochę mniej. Jest to moja pierwsza ksi...

zgłoś błąd zgłoś błąd