Une putain d'histoire

Wydawnictwo: XO Editions
7 (1 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9782845637566
liczba stron
524
język
francuski
dodał
Galahad

Une île boisée au large de Seattle…
« Au commencement est la peur.
La peur de se noyer.
La peur des autres,
ceux qui me détestent,
ceux qui veulent ma peau.
Autant vous le dire tout de suite :
Ce n’est pas une histoire banale. Ça non.
c’est une putain d’histoire.
Ouais, une putain d’histoire… »

 

źródło opisu: http://www.xoeditions.com/livres/une-putain-dhistoire/

źródło okładki: strona wydawcy

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2008)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1642

Bernard Minier postanowił wziąć chwilowy rozwód z komendantem Servazem, jednak stworzona przez niego historia poziomem zagmatwania przypomina te z Martinem. Oczywiście ja, zamiast cieszyć się nieszablonową fabułą, kolejny raz zastanawiałam się, czy coś takiego mogłoby się wydarzyć w rzeczywistości i nadal trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Poziom skomplikowania jest bardzo wysoki, momentami wręcz nieprawdopodobny, ale przecież już wiele lat temu stwierdzono, że są rzeczy na niebie i na ziemi, o których się nie śniło filozofom :)

Jeżeli w końcu przyjmiemy, że podobna historia mogłaby wydarzyć się naprawdę, to mamy przed sobą naprawdę niezły thriller, z wieloma zaskakującymi motywami i zwrotami akcji. Początek był toporny i ciężko było mi się wczytać, a jak doszliśmy do naprawdę mało przemyślanego pomysłu grupki nastolatków, którzy postanowili zabawić się w detektywa Blomkvista, to opadły mi czułki. Jak mnie irytują takie duperele w książkach, to chyba...

książek: 569
Kiwi_Agnik | 2017-03-03
Przeczytana: 03 marca 2017

Zagmatwana, mocno zakręcona i naprawdę paskudna historia.

Książka zaczyna się nieco leniwie i dość sztubacko, ale autor doskonale wie, jak zaskoczyć i zachęcić czytelnika do dalszego czytania i po nieprzychylnym początku, rozkręca akcję i ze strony na stronę dokłada "oliwy do ognia" dodając do fabuły urągliwe tajemnice i nieprzewidywalne zwroty akcji, powieść "dojrzewa" i nabiera szalonego tempa, czym intryguje i zachwyca fana sensacji.

Chociaż osobiście wolałam francuski świat komendanta Martina Servaz'a, to tajemniczy klimat małej wyspy na Pacyfiku też był niczego sobie.

Styl pana Miniera niezaprzeczalnie porywa i wciąga.

Polecam.

książek: 1356

Istnieje wiele odniesień, porównań, przenośni i metafor, w które można przypisać czytaniu książek. Tym razem tę niezwykłą czynność porównam...

...do kąpieli w rzece. Mówią, że nie warto wchodzić dwa razy do tej samej rzeki. Różne opinie krążą po świecie. Każdy ma własne doświadczenia. Każda książka, której autor jest nam kompletnie nieznany jest jak pierwsza kąpiel w rzece. Ważna jest temperatura, tempo, stopień głębokości, poziom przyjemności, dno po którym sobie przepływa
...zanurzamy się powoli, wchodząc coraz głębiej i sprawdzamy czy rzeka i płynąca w niej woda jest przyjemna, czy czujemy się w niej komfortowo. Wchodząc do rzeki każdy z nas ma inne oczekiwania. Jeden lubi, gdy nurt porywa go z ogromną siłą, zawrotną prędkością. Inny natomiast przyjemnie czuje się jeśli ten nurt, głaszcze i opływa jego ciało spokojnym, subtelnym, delikatnym i cierpliwym tempem, z lekkością piórka smaganego wiatrem. Zatem są zwolennicy szybkiej akcji, jak i wolnej, spokojniejszej, przymulającej....

książek: 5938
kajsa | 2017-07-16
Przeczytana: 16 lipca 2017

"Stałem się dla samego siebie wielkim pytaniem."

Słowa św. Augustyna,znajdujące się zresztą w książce Bernarda Miniera, to kwintensencja historii Henrego.
Autor w charakterystyczny dla siebie sposób prowadzi swoistą grę z czytelnikiem.Daje mu klarowną opowieść,w którą nietrudno uwierzyć,by tuż przed zakończeniem powieści dokonać totalnej demolki.
Czyta się jednym tchem.

książek: 1086
Sargento_Garcia | 2015-11-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 listopada 2015

Na wstępie chcę jeszcze raz BARDZO MOCNO podziękować za tą książkę pewnej niesamowitej userce z miasta Sz.

Bernard Minier pokazał swoją wielką klasę: jest tu trup, akcja od pierwszej do ostatniej strony, niesamowite zakończenie i całkowicie nieprzewidywalne zwroty akcji.

GORĄCO POLECAM!

książek: 2167
emindflow | 2016-01-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2016

Bernard Minier nie spuszcza z tonu.
"Paskudna historia" okazała się pasjonującym, mocno zakręconym thrillerem, którego akcję autor tym razem umieścił na jednej z niewielkich wysp na Pacyfiku na pograniczu amerykańsko-kanadyjskim. Swoją drogą trudno mi pojąć, jak można chcieć żyć w tak paskudnym, klaustrofobicznym klimacie.
Uczynienie bohaterami tej powieści grupy nastolatków nie wróżyło nic dobrego, a jednak Minierowi ( w odróżnieniu od Cobena) udało się uniknąć infantylizmu i zdecydowanie wyszedł z tej próby obronną ręką. Są wprawdzie momenty (nieliczne), kiedy autor w ferworze dynamicznej akcji zapomina, że pisze o nastolatku, ale u Miniera jakoś mnie to nie razi.
Fabuła jest oparta na wielowarstwowej intrydze, w której nikt niczego nie może być pewien. Zdejmowanie kolejnych warstw i zasłon sprawia, że te same wydarzenia wyglądaja za każdym razem zupełnie inaczej. Autor przez cały czas zręcznie manipuluje czytelnikiem, by w finale zadać mu niespodziewany i nokautujący cios - i...

książek: 956
marcin | 2017-03-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2016 rok

Długo się wahałem czy sięgnąć po te książkę bo Ameryka,nastolatkowie i nie bardzo to do mnie przemawialo.Bardzo się pomyliłem i teraz się wstydzę ze nie zaufalem Bernardowi.Facet ma smykalke do pisania robi to znakomicie i w wielkim stylu.Książka świetna a zakończenie moim zdaniem majstersztyk. Koniecznie przeczytajcie bo warto.

książek: 3545
ZaaQazany | 2016-09-21
Na półkach: Przeczytane, ZaaQ'16
Przeczytana: 21 września 2016

Zastanów się dobrze, o co prosisz... ... bo jeszcze to dostaniesz.

No cóż, Minier faktycznie stworzył historię o wszelkich cechach paskudztwa. Elementy układanki powoli rysują się na kolejnych stronach... ale prawda (czyt. końcówka) Was wyzwoli. Autor wyrasta na mistrza suspensu.
Nie wiem jednak dlaczego na początku "śledztwo" jest oddane w ręce grupy nastoletnich domorosłych detektywów. Jak dla mnie nie tyle to podkręciło fabułę ile raczej mnie zniechęciło. Ale cóż, po to suspens by nas zaskakiwać.
I faktycznie! Byłem zaskoczony. Chociaż... wciąż mi kołacze po mózgownicy, że 16 lat to jeszcze nie jest wiek na to co dzieje się w książce. Jak na wydarzenia ze stron, bohaterowie są o kilka lat za młodzi. I tyle, sza! Bo za dużo zdradzę.
Książka faktycznie ciekawa, zaznaczę jednak iż pierwszą połowę nieco przemęczyłem a dla końcówki zaryłem nockę przysypiając nad kartkami.

książek: 244

Nie wiem co takiego ma w sobie Bernard Minier, że wybacza mu się więcej niż innym pisarzom.
Pierwsze 200 stron "Paskudnej historii" zasługują na max. 5 gwiazdek. A to za sprawą potwornych dłużyzn, koszmarnie rozbudowanych opisów ( co mnie interesuje kształt liści na drzewach albo rozmieszczenie towarów w sklepie!) i bardzo wolnej akcji. Nie bardzo też przekonał mnie wybór nastolatka na głównego bohatera. Gdyby to nie była książka Bernarda Miniera to pewnie rzuciłabym ją w diabły, ale wcześniejsze lektury nauczyły mnie, że warto dotrwać do końca. Drugie 200 stron to już znakomicie napisany thriller, który spokojnie zasługuje na 9 gwiazdek. Stąd też skromne 7 gwiazdek za całość. A rozwiązanie zagadki? Cóż, prawie słyszałam szyderczy śmiech autora, kiedy czytałam ostatnie strony "Paskudnej historii". Znowu wystrychnął wszystkich na dudka. Ze mną na czele...

książek: 253
biruta | 2018-04-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 kwietnia 2018

Skończyłam! Trochę wysiłku mnie to kosztowało. To trzecia książka pisarza, która czytałam. "Krąg" i "Bielszy odcień..."zdecydowanie lepsze. Tu wiało nudą, choc przyznam, że zakończenie i owszem. Pokrętne, ale cicho sza... Nie lubię porzucać książek, więc doczytałam.

zobacz kolejne z 1998 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Trzeba być wymagającym we wszystkim

Z Bernardem Minier, francuskim pisarzem kryminałów, którego najnowsza książka „Noc” ukazała się niedawno pod naszym patronatem rozmawiamy o serialu Netflixa „Lód”, o różnicach między francuskimi i skandynawskimi kryminałami oraz pytamy o wskazówki dla początkujących pisarzy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd