Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rękopis znaleziony w Saragossie

Tłumaczenie: Anna Wasilewska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,73 (912 ocen i 90 opinii) Zobacz oceny
10
151
9
186
8
187
7
212
6
86
5
52
4
12
3
17
2
4
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Manuscrit trouve a Saragosse
data wydania
ISBN
9788308060469
liczba stron
784
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Prawdziwy „Rękopis znaleziony w Saragossie”! Ostatnia autentyczna i kompletna wersja arcydzieła — w nowym tłumaczeniu. Całe pokolenia polskich czytelników (z Wojciechem Jerzym Hasem, autorem kultowej ekranizacji, włącznie) znają „Rękopis...” w przekładzie Edmunda Chojeckiego z 1847 roku. Szkopuł jednak w tym, że – jak się okazuje – wersja Chojeckiego została przezeń spreparowana: jest...

Prawdziwy „Rękopis znaleziony w Saragossie”! Ostatnia autentyczna i kompletna wersja arcydzieła — w nowym tłumaczeniu.

Całe pokolenia polskich czytelników (z Wojciechem Jerzym Hasem, autorem kultowej ekranizacji, włącznie) znają „Rękopis...” w przekładzie Edmunda Chojeckiego z 1847 roku. Szkopuł jednak w tym, że – jak się okazuje – wersja Chojeckiego została przezeń spreparowana: jest kompilacją dwóch wariantów powieści, do których tłumacz dopisał własne fragmenty tam, gdzie połączenie obu wersji było niepełne lub absurdalne.

François Rosset i Dominique Triaire, francuscy badacze literatury i biografowie Potockiego, zidentyfikowali i przeanalizowali wszystkie dostępne manuskrypty i druki dotyczące „Rękopisu znalezionego w Saragossie”. Dzięki temu czytelnicy po raz pierwszy mają okazję poznać kultową powieść w takiej formie, w jakiej pozostawił ją po sobie autor, i w nowym znakomitym przekładzie Anny Wasilewskiej.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2017-06-14
Na półkach: Literatura, Przeczytane

Pierwsze, co charakteryzuje ten spektakularny utwór, to niezwykły kunszt konstruowania zajmującej fabuły, takiej która wciąga, bawi, ani przez chwilę nie nudzi, choć wymaga też skupienia i nie jest pozbawiona głębszych treści. Jeśli uznamy, że stopień opanowania sztuki opowiadania jest wyznacznikiem jakości danego utworu, to już choćby z tego powodu „Rękopis” jest jednym ze szczytowych osiągnięć światowej literatury.
Druga rzecz to rzadko stosowana, a genialna w swej prostocie forma „Rękopisu”, która nie jest efektownym popisem czy jałowym eksperymentem, jak to czasami z oryginalnymi formami bywa. Szkatułkowa budowa utworu istotnie wpływa na sposób opowiadania poszczególnych historii, jest on dzięki niej bardziej treściwy, niektóre fragmenty mają wręcz formę streszczenia. Sama oryginalność formy też jest wartością nie do przecenienia i pozwala zadać pytane, czy nie mamy przypadkiem do czynienia ze zbiorem opowiadań, który tylko zręcznie udaje powieść.
Całość nasączona jest imponującą erudycją i wyobraźnią autora. Była to postać niezwykle barwna – polityk, archeolog, historyk, aeronauta, podróżnik który zwiedził pół świata. I chyba dzięki temu bogatemu doświadczeniu życiowemu to dzieło, którego akcja obejmuje kraje południowej Europy, Bliski Wschód, północną Afrykę, Meksyk, w którym nie brak elementów właściwych dla fantastyki i literatury grozy, nie sprawia wrażenia sztuczności. Nie czujemy, że pisał to nasz rodak, poseł na Sejm Czteroletni, który żył w jednym z najbardziej dramatycznych okresów w historii Polski. Być może jest to najbardziej „światowy” utwór prozatorski napisana przez Polaka.
Jedyne, do czego można mieć zastrzeżenia, to sposób zakończenia historii Alfonsa van Wordena, sam w sobie może nie aż tak zły, ale ze względu na rozbudzone oczekiwania czytelnika, jednak rozczarowujący.
Na koniec, osobom przedkładającym fonię nad wizję, polecam audiobook którym obficie posiłkowałem się podczas długiej lektury, w bardzo dobrym wykonaniu Henryka Machalicy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Antygona w Nowym Jorku

Smutny dzień. Odszedł Janusz Głowacki. Dlatego pragnę przypomnieć jego dzieło. Genialne. Ponadczasowe. Do głębokiego przemyślenia, bowiem porusza prob...

zgłoś błąd zgłoś błąd