Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Świat według Garpa

Tłumaczenie: Zofia Uhrynowska-Hanasz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,49 (3813 ocen i 174 opinie) Zobacz oceny
10
320
9
705
8
906
7
1 109
6
406
5
234
4
49
3
56
2
11
1
17
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The world according to garp
data wydania
ISBN
9788380691537
liczba stron
616
słowa kluczowe
Zofia Uhrynowska-Hanasz
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Opisując z pozoru nieprawdopodobne perypetie swoich niezapomnianych bohaterów, John Irving piętrzy i ujmuje w karykaturalnym skrócie problemy, lęki i zagrożenia obecne we współczesnym świecie. Z wyrozumiałością, choć w krzywym zwierciadle, ukazuje nasze – zwykle żałosne – próby zapanowania nad żywiołem, który nas przerasta: życiem.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Secrus książek: 1413

Karykatura życia

Absurd, groteska, dziwaczność, ironia, brutalność, smutek, żart, tragikomedia, karykatura, prześmiewczość, przesada, obscena, farsa. Gdy zaczynałem poznawać Irvinga, te słowa obijały się o ścianki czytelniczej maszyny losującej. Przerzucałem kartki, a one wciąż tam były – trudne do prostej oceny. Przypuszczam, że przenikną też do tego tekstu i zawładną nim, będą się kryć za innymi słowami, żeby definiować każdy drobny element powieści, utrudniając wyartykułowanie wrażeń po lekturze „Świata według Garpa”. Ale co poradzić, gdy ten świat faktycznie taki jest?

Jenny Fields to kobieta trudna – rodzina ją krytykuje, znajomi w pracy nie rozumieją; jest taką pielęgniarką samotniczką, zawsze w białym, pielęgniarskim stroju. Unika mężczyzn, choć pragnie dziecka – przez to wszystko staje się dla społeczeństwa „seksualnie podejrzana”, z czego później zrobi użytek, publikując pod tym tytułem swoją bestsellerową autobiografię. Pewnego dnia Jenny seksualnie wykorzystuje umierającego żołnierza, sierżanta technika Garpa, w wyniku czego zachodzi w ciążę. Swojego synka nazwie S. T. Garp, a ten przez całe życie będzie się trudził z wyjaśnianiem ludziom, co oznaczają inicjały – przecież nie powie, że „sierżant technik”. To dopiero początek, a już przemilczałem kilka fabularnych absurdów. One się u Irvinga mnożą i klonują, za nic mając zdrowe odstępy między tragedią a komedią, niewybrednym żartem a śmiertelną traumą. Ale na razie ćśś, do tego jeszcze wrócimy…

„Świat według Garpa” to, najprościej...

Absurd, groteska, dziwaczność, ironia, brutalność, smutek, żart, tragikomedia, karykatura, prześmiewczość, przesada, obscena, farsa. Gdy zaczynałem poznawać Irvinga, te słowa obijały się o ścianki czytelniczej maszyny losującej. Przerzucałem kartki, a one wciąż tam były – trudne do prostej oceny. Przypuszczam, że przenikną też do tego tekstu i zawładną nim, będą się kryć za innymi słowami, żeby definiować każdy drobny element powieści, utrudniając wyartykułowanie wrażeń po lekturze „Świata według Garpa”. Ale co poradzić, gdy ten świat faktycznie taki jest?

Jenny Fields to kobieta trudna – rodzina ją krytykuje, znajomi w pracy nie rozumieją; jest taką pielęgniarką samotniczką, zawsze w białym, pielęgniarskim stroju. Unika mężczyzn, choć pragnie dziecka – przez to wszystko staje się dla społeczeństwa „seksualnie podejrzana”, z czego później zrobi użytek, publikując pod tym tytułem swoją bestsellerową autobiografię. Pewnego dnia Jenny seksualnie wykorzystuje umierającego żołnierza, sierżanta technika Garpa, w wyniku czego zachodzi w ciążę. Swojego synka nazwie S. T. Garp, a ten przez całe życie będzie się trudził z wyjaśnianiem ludziom, co oznaczają inicjały – przecież nie powie, że „sierżant technik”. To dopiero początek, a już przemilczałem kilka fabularnych absurdów. One się u Irvinga mnożą i klonują, za nic mając zdrowe odstępy między tragedią a komedią, niewybrednym żartem a śmiertelną traumą. Ale na razie ćśś, do tego jeszcze wrócimy…

„Świat według Garpa” to, najprościej mówiąc, powieść obyczajowa. Stawiając w centrum wydarzeń tytułowego bohatera – trenera zapasów w szkole Steering, syna sławnej matki, która zapoczątkowała w Ameryce ruch feministyczny, męża i ojca, wreszcie pisarza – John Irving roztacza przed czytelnikiem panoramę życiowych dramatów, wykrzywionych przez dziwaczność losu, którą można rozszerzać w każdym kierunku za pomocą wielkiej narracji, literackiej opowieści zahaczającej o wszystko, co w zasięgu wzroku, co ludzkie i karykaturalnie nieludzkie. Wszystko, co może wydarzyć się w życiu jednego człowieka, łącznie z tym, co pachnie tak czystą groteską i absurdem, że wydarzyć się nie powinno. To przesadne korzystanie z kwantyfikatorów muszę jakoś usprawiedliwić – najpopularniejszej powieści Irvinga nie sposób opowiedzieć bez nich, liczba wątków i barwnych, wyjątkowych postaci, składających się na całą plejadę osobowości, skutecznie zniechęca do prób klasyfikowania wydarzeń.

Ponieważ powieść w dużej mierze skupia się na studium pisarskiej kariery Garpa, jego rozwoju i zmianach w postrzeganiu świata, autor dość obficie wplótł w narrację fragmenty twórczości głównego bohatera, które istnieją jakby obok podstawowej osi fabularnej (pierwsze opowiadanie Garpa, „Pensjonat Grillparzer”, napisane w Wiedniu i będące kartą przetargową w staraniu się o miłość Helen, która – jak mówi – wyjdzie tylko za pisarza, ma swój osobny rozdział i jest zamieszczone niemal w całości, potem spory fragment powieści stanowi pierwszą część trzeciej powieści Garpa). Mówię o tym dlatego, bo widzę pewną analogię: książka „Świat według Garpa” jest jak dzieła tytułowego bohatera w powieści: przesadzona, w osobliwy sposób barokowa, karykaturalna, a przede wszystkim dramatyczna w opozycji do żartobliwej, czasem wulgarnie humorystycznej i obscenicznej, przez co traci szansę bycia jedną bądź drugą, a byciem obiema wzbudza kontrowersje. To łączenie skrajnych uczuć, śmierci i śmiechu, często niebezpiecznie blisko siebie, może odrzucać. Gdy Irving równolegle serwuje najbardziej depresyjny moment powieści i żart o przypadkowym odgryzieniu trzech czwartych penisa, ani jednego, ani drugiego nie można odczuwać prawdziwie – rubasznie się zaśmiać i uronić łzę – a oba pomysły na to zasługują. Dla niektórych taka konwencja będzie oczywiście perfekcyjna, będą się taplać w tragifarsowym sosie bez opamiętania (albo uznają, że takie w istocie jest życie – walczę z sobą, gdy chcę przyznać im rację), ale bywa u Irvinga, że tego rodzaju podejście zabija jego opowieść. Pisząc te słowa, czuję się trochę jak jeden z tych recenzentów, na których Garp sarkał i wieszał koty (nie znosił krytyki!), gdy ci błędnie odczytywali jego literackie intencje. Cóż, jakoś to przeżyję.

Choć znajomość z Irvingiem zaczyna się niepewnie i na dystans – chłodną obserwacją absurdów, które są utrudnieniem w odnalezieniu własnego rytmu lektury – to potem przychodzi etap całkowitego zaadaptowania jego myśli. Nagle Irving to gawędziarz, którego historie kipią od prześmiewczości i karykatur, ale owe karykatury zaczynają przybierać pozytywne kształty, przestają zasłaniać to, co kryje się głębiej. Ten moment przychodzi, gdy życie Garpa się stabilizuje, przybierając formę rodzinnej codzienności – powoli normalnieje, choć wciąż zaskakuje co krok, obfitując w mnóstwo ważnych tematów i przemyśleń autora o małżeństwie, zdradzie, pracy pisarza, miłości rodziców do dzieci i wielu innych. Na pochwałę zasługuje fakt, że autor nie osadza tych dylematów w próżni, ale stwarza, pokazany w krzywym zwierciadle, w pełni autonomiczny świat, podkreślany przez prywatny język bohaterów, do którego często się odnosi. Choć początkowo byłem sceptyczny, w pewnym momencie doznałem olśnienia, że John Irving to przenikliwy, zabójczo ironiczny, ale uważny obserwator życia: zarówno codziennego, jak i ukazującego się drukiem w gazetach. I to wrażenie nie opuściło mnie już do końca, mimo że niektórych perypetii bohaterów wciąż nie mogłem odbierać osobiście, bo autor konstruował je tak, że musiały coś obrazować – były na tyle mocno wrośnięte w swoją parodystyczną uniwersalność, że nie zawsze podejmowałem trud, aby je zrozumieć i poczuć. Choć z szerszej perspektywy nie ukrywam, że naprawdę mogły na to zasługiwać i najbardziej docenią je ci, którzy sami przeżyli problemy bohaterów – oni ominą tę farsę i od razu trafią do sedna.

„Świat według Garpa” startuje z pozycji powieści, w której trudno kogokolwiek polubić – chyba że przepada się za różnej maści freakami. Czołowa historia Irvinga najwięcej chyba mówi o skrajnej nieprzewidywalności życia, o jego paradoksach i niezrozumiałym, prześmiewczym grymasie losu, który zjawia się na chwilę, niebezpieczny i obcy, aby wybuchnąć tragedią lub szczęściem, czarnym żartem i czarną powagą. W tym tkwi cała karykatura życia według Irvinga – wyolbrzymiająca przywary, ośmieszająca je z dystansem, ale zespolona z rzeczywistością; przecież każdy, kto ogląda karykaturę, widzi w niej ślad prawdy, nie odbiera deformacji jako tworu wyimaginowanego, ale jako odbicie świata, życia. To książka ceniąca sobie opinie jednych ludzi o drugich, przecinające się perspektywy i spojrzenia, a ponieważ najbardziej liczą się tu ci, którzy tych spojrzeń użyczają narratorowi – bohaterowie – to trzeba docenić, że ich epilogowe streszczenia dalszych losów czyta się z dużym sentymentem oraz rozrzewnieniem. I jeśli takie pozytywne wrażenia wyrosły na przestrzeni 600 stron z początkowego zniesmaczenia, to jednak mamy do czynienia z powieścią przynajmniej dobrą, a na pewno taką, której się nie zapomina.

Adrian Kyć

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7522)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 502
ChicaDeAyer | 2016-03-11
Przeczytana: 11 marca 2016

Uwielbiam wracać do tego Pana i obserwować, jak wiele – dodajmy: sprzecznych – emocji budzi jego twórczość wśród czytelników. Wyraźnie można dostrzec ukształtowanie się dwóch obozów: gorących zwolenników i równie zagorzałych przeciwników. I to utwierdza mnie w przekonaniu, że ten pisarz po prostu nie jest dla wszystkich.

Ja mogę zaliczyć się to tego pierwszego grona – i chociaż na co dzień sięgam po raczej inny rodzaj literatury, charakteryzujący się odmiennym ładunkiem wrażliwości, to jednak lubię tę pokręconą, bardzo specyficzną estetykę Irvinga. Nie znajduję w niej tej nadmiernej wulgarności i obsceniczności, o której wspominają poprzednicy - retoryka Irvinga jest bardzo bezpośrednia, niekiedy wręcz dosadna i do konwencji gawędziarskiej paplaniny, w jakiej utrzymane są jego powieści, ten soczysty język po prostu pasuje. Ba, on wręcz doskonale komponuje się z wyłaniającymi się z prozy Amerykanina obrazami, które także często są dalekie od oczywistości, i wpływa na...

książek: 239
Modliszeg | 2016-03-02
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 02 marca 2016

"Świat jest komiczny dla tych, którzy myślą, a tragiczny dla tych, co czują."

Owa lektura jest obrazem życia, lęków, problemów, zmartwień. Posiada elementy obyczajowe, wątki wulgarne oraz komiczne. Historia skupia się na rodzinie Garpa i jego otoczeniu. Szczegółowo wyróżnione są myśli, sytuacje każdego bohatera. Autor świetnie uchwycił tragizm ludzkiego życia oraz wartościowanie obecnego świata.

Jenny Fields. Kobieta niezwykle charakterna. Typ samotniczki, nie poddająca się panującym wzorcom. Przykładna pielęgniarka. Mająca swoje poglądy, stroniąca od towarzystwa mężczyzn. Opanowana. Bohaterka, która od pierwszego zdania zrodziła we mnie sympatię. W rodzinie Fields brakowało miłości. Rodzice bohaterki przekładali swoje ambicje na życie dzieci. Byli zawiedzeni drogą, jaką wybrała ich córka, jej życiem. Moją uwagę zwrócił fakt, że dzieci potrzebują takiej samej miłości w każdym wieku.
Ważnym miejscem jest Szpital Bostońskie Miłosierdzie, gdzie zakwita chęć rodzicielstwa w...

książek: 2249
Tania | 2014-06-02
Na półkach: Przeczytane

Tytułowy Garp zostaje powołany do życia w dość niecodzienny sposób i w specyficznych warunkach. Nie będę jednak zdradzała okoliczności, by nie psuć zabawy. Jego matka - energiczna, wiedząca czego chce i dążąca po trupach do celu kobieta, walcząca sufrażystka, od początku ma na niego ogromny wpływ, by nie powiedzieć wręcz, że wywiera presję na jego życie, na jego relacje z kobietami, na to jak sobie radzi/nie radzi z problemami.

Powieść jest pełna niesamowitych zdarzeń, które prowadzą do kolejnych zdawałoby się dziwacznych sytuacji, jednak czytając cały czas miałam wrażenie, że jestem sobie w stanie ten świat wyobrazić. Pomimo dziwaczności, nie miałam wrażenia sztuczności, czy braku wiarygodności akcji. A ta jest momentami nieprawdopodobnie gęsta. Poza tym dostajemy w tej książce wszystko to, do czego latami przyzwyczaił nas Irving, czyli dużą liczbę postaci ( każda ma swoją własną niepowtarzaną mentalność), mnóstwo dygresji i wątki poboczne, od początku do końca wykreowany na...

książek: 2231
Bed | 2014-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2014

Wreszcie przeczytałam najpopularniejszą powieść Johna Irvinga "Świat wg Garpa" i chociaż wolę raczej minimalizm to ta książka podobała mi się.
Trudno nie przyznać, że autor znów angażuje się we wszystko od feminizmu po budowę półek. Książka ma dużo wątków i dodatkowo fragmenty utworów Garpa, bo tak się składa, że bohater też jest pisarzem. Utwór czytałam z ciekawością, chociaż zakończenie to nie mój styl. Mimo wszystko pisarz, który podchodzi tak poważnie do swojego pisania, może żartować z reszty. Ze zdziwieniem czytałam w opiniach, że książka jest odbierana jako wulgarna. Język jest soczysty, ale to raczej zaleta. Ogólnie polecam.

książek: 4089
Wkp | 2015-10-31

ŚWIAT WEDŁUG MISTRZA

Opus magnum i kwintesencja stylu i tematyki Irvinga, a zarazem jedna z najlepszych powieści współczesnych. Witajcie w świecie Garpa!

S.T. Garp to człowiek dziwny. Wychowany przez zaborczą, aseksualną matkę, która urodziła, go choć nigdy nie chciała mieć z mężczyznami nic do czynienia, wychowany w infirmerii, w której rodzicielka pracowała, aspiruje do bycia pisarzem i ułożenia sobie życia. Oczywiście na swój chory, dziwaczny sposób…

„Świat według Garpa”, ta najsłynniejsza z powieści Irvinga, jak wszystkie jego książki opowiada tylko o jednym: życiu. Życiu i oczywiście samym Irvingu, który, choć twierdzi w swej twórczości (a w losach Garpa w szczególności), że autobiograficzne pisanie nie niesie niczego dobrego, wciąż pisze głównie o sobie. O seksie, miłości, Wiedniu, pisaniu, niedźwiedziach na dwuśladach, prostytutkach, kobietach, ludziach okaleczonych i przede wszystkim nieprzystosowanych. Garp (czy też sam Irving) to postać nerwowa. Także nieprzystosowana...

książek: 704
Izabela Pycio | 2015-11-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 listopada 2015

„Świat jest komiczny dla tych, którzy myślą, a tragiczny dla tych, co czują.”

Bardzo pasuje mi twórczość John Irvinga, chętnie po nią sięgam. Kiedy zobaczyłam nowe wydanie "Świata według Garpa", lektury z moich młodzieńczych czasów, poczułam, że bardzo pragnę znów do niej zajrzeć. To z pewnością najpopularniejsza książka tego autora, i jak dla mnie najlepsza, choć cenię też "Modlitwę za Owena" i "Regulamin tłoczni win".

"Świat według Garpa" traktuje o życiu, w węższym i szerszym wymiarze, w błyskotliwy sposób, czasem irytujący, dziwaczny, karykaturalny, ale zawsze niezwykle intrygujący i ciekawy. Czasami mamy ogromne zagęszczenie akcji, ale to działa na korzyść książki. Absurd, groteska i ironia przeplatają się z normalnością.

Czytelnik zostaje złapany w huśtawkę sprzecznych uczuć, raz czujemy się przygnębieni, wzruszeni, aby za chwilę swobodnie żartować z bohaterami, śmiać się do łez z sytuacyjnego kontekstu. Bohaterowie fantastycznie wykreowani, totalne indywidualności,...

książek: 394
Nina | 2010-06-30
Na półkach: Przeczytane, Zrecenzowane
Przeczytana: 29 czerwca 2010

Książka pełna ludzi, krów, świń i psów. Myślę,że należy takie właśnie postaci wymienić, bo w niej każdy miał duszę i osobowość, nawet zwykła [a może nie taka zwykła?] maciora. I nie sądzę by wiele trzeba było mówić o tym utworze- otwiera oczy w niektórych sprawach, daje wiele tematów do przemyślenia. Jestem po niej "pełna Garpa".

książek: 1132
Ciacho | 2016-03-15
Przeczytana: 14 marca 2016

"Szaleństwa, smutki i sztuka S.T. Garpa"


W roku 1944 do szpitala trafia ciężko ranny członek załogi bombowca, szeregowy Garp. Zaczyna się nim opiekować pielęgniarka Jenny Fields, zagorzała feministka, która nie potrzebuje w życiu mężczyzn, żeby być szczęśliwa. Pragnie jednak ze wszystkich sił mieć dziecko, więc w bardzo niecodziennych okolicznościach dochodzi do aktu seksualnego między pielęgniarką Fields a żołnierzem Garpem, który niedługo potem umiera, a na świat przychodzi jego syn - S.T. Garp. Mały Garp wychowuje się bez ojca w szkole z internatem, gdzie pracuje jego matka. Dojrzewa i rozwija się pod jej czujnym okiem. Najpierw zostaje zapaśnikiem. Potem poznaje Helen Holm, miłość swojego życia, z którą się wkrótce pobierze. W międzyczasie zostaje pisarzem, tworzy pierwszą powieść zafascynowany pewnym austriackim pisarzem, potem pisze kolejne, płodzi dzieci, żyje z Helen, romansuje i poznaje świat, który na długo ma zapamiętać tego wyjątkowego człowieka.

Zanim sięgnąłem po...

książek: 447
Meszuge | 2014-03-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 października 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zdarzało mi się oglądać filmy, które nie kończyły się wraz z ostatnią sceną (ujęciem), bo po niej pojawiała się jeszcze lakoniczna informacja o dalszych losach głównych bohaterów. Na przykład, jeśli ostatnim ujęciem było zatrzymanie bandyty po szalonym pościgu, to w takiej właśnie dodatkowej, uzupełniającej notatce reżyser informował widza, że przestępca skazany został na 15 lat więzienia, a dzielny detektyw ożenił się z niedoszłą ofiarą.

Uzupełnienia tego typu, w zdecydowanej większości przypadków, uznawałem w filmach za ciekawe, wskazane, potrzebne i wartościowe; stanowiły jakby kropkę nad „i”. Podobny chwyt zastosował John Irving w książce „Świat według Garpa”, jednak w tym przypadku moja ocena tego… zabiegu jest mocno ambiwalentna, głównie ze względu na jego totalny charakter: autor po prostu uśmierca wszystkich bohaterów, także tych drugoplanowych. Z jednej strony nie powinno to dziwić, doświadczenie uczy, że wszyscy, prędzej czy później, w taki bądź inny sposób, umierają....

książek: 547
Olena | 2016-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2016

„Świat według Garpa” należy do tego typu książek, których nie da się (a raczej nie powinno) „łyknąć” w jeden dzień. Poza tym przed przeczytaniem warto skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą, ponieważ aplikowana dawka absurdu może być uderzająca. Przyznam się, że ja tak nie zrobiłam :) i dlatego kilka razy chciałam rzucić książką o ścianę. Na szczęście w porę przypominałam sobie, że muszę oddać ją do biblioteki. Ostatecznie pozwoliłam, aby tragiczno-groteskowy świat powieści Irwinga pochłonął mnie na dobre. Ze wszystkimi konsekwencjami.

Jedna absurdalna historia za drugą, było i śmiesznie, i makabrycznie. Całość brzmiała jednak nadzwyczaj przekonująco. Autor opowiada o zmaganiach z życiem młodego pisarza, S.T. Garpa. Cudowne narodziny, dzieciństwo w internacie, pierwsze próby literackie, pierwszy seks i pierwsza miłość, potem ślub, dzieci… I dojście do wniosku, że życie to sprawa nie do ogarnięcia. Nie ważne jak bardzo byś się wysilał, przewidywał wszelakie, nawet...

zobacz kolejne z 7512 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ile ze „100 książek, które trzeba przeczytać” już znasz?

Empik ogłosił właśnie listę „100 książek, które trzeba przeczytać”. Na razie znajdują się na niej tytuły rekomendowane przez dziennikarzy i pisarzy. Ale do współtworzenia listy zostali zaproszeni też czytelnicy – internauci mogą zgłaszać swoje typy do 29 lipca. Efektem akcji będą dwa książkowe zestawienia.


więcej
Filmy z pisarzami - s01e04

Jak co dwa tygodnie, kontynuujemy cykl o pisarzach w filmach - w biografiach prawdziwych autorów, w ekranizacjach książek, w których zagrali i w takich produkcjach, w których pojawia się pisarz fikcyjny. Dziś odcinek czwarty.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd