Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Garść pierników, szczypta miłości

Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,16 (841 ocen i 200 opinii) Zobacz oceny
10
98
9
89
8
174
7
225
6
136
5
50
4
29
3
21
2
9
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379763405
liczba stron
363
język
polski
dodała
Ag2S

Rozgrzej się herbatą z miodem… czujesz, jak pachną pomarańcze i goździki? Hanna to nowoczesna kobieta, która poświęca wszystko budowaniu kariery. Zraniona przed laty, postanawia, że już nigdy więcej się nie zakocha. Miłość to dla niej staromodny przeżytek, a relacje z mężczyznami opiera na przelotnych romansach. Do czasu. Wiktor to człowiek sukcesu, który szturmem wdziera się w życie Hanki....

Rozgrzej się herbatą z miodem… czujesz, jak pachną pomarańcze i goździki?
Hanna to nowoczesna kobieta, która poświęca wszystko budowaniu kariery. Zraniona przed laty, postanawia, że już nigdy więcej się nie zakocha. Miłość to dla niej staromodny przeżytek, a relacje z mężczyznami opiera na przelotnych romansach. Do czasu.
Wiktor to człowiek sukcesu, który szturmem wdziera się w życie Hanki. Kobieta wkrótce przekonuje się, że jest nie tylko przystojny i czarujący, ale także troskliwy i opiekuńczy. Kiedy Hanka ulega rodzinnej atmosferze przy wspólnym wypiekaniu pierników, coraz trudniej jej poprzestać na niezobowiązującej relacji.
Jakby tego było mało, popada w konflikt ze swoją przełożoną, której mąż jest jej dawnym ukochanym. Czy przeszłość stanie na drodze do szczęścia?
„Garść pierników, szczypta miłości” to doskonały przepis na zimową opowieść o poszukiwaniu szczęścia. Spróbujesz?

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1572
magdalenardo | 2017-04-17
Przeczytana: 28 lutego 2017

Czy zima to dobry czas na zakochanie? Czy ponura aura, chłód, śnieg i mróz mogą sprzyjać rodzącemu się uczuciu? A może miłość ma szansę przyjść ze względu na panującą wokół świąteczną atmosferę i czający się w powietrzu cud?

Nie wiem, nie wiem, na siłę doszukuję się jakichś nietypowych rozwiązań, bo trudno uwierzyć w to, że mocno stąpająca po ziemi, pewna siebie i samowystarczalna singielka, lubiąca przy tym otwarte i przelotne związki bez zobowiązań nagle może się zakochać i to w zaledwie kilka tygodni! Wiktor to podobnie jak Hania człowiek, który ponad wszystko stawia na pierwszym miejscu pracę i to w nią angażuje się całym sobą. Nie szuka miłości, związków, romansów - zwłaszcza teraz, gdy w wyniku tragicznych okoliczności tak bardzo zagmatwała się jego sytuacja rodzinna. A jednak... Przypadkowe spotkanie sprawia, że jakaś nadprzyrodzona siła pcha tych dwoje do siebie, sprawia, że szukają swojego towarzystwa i coraz bardziej zbliżają się ku siebie. Oboje mają dość ciężkie charaktery, lubią manifestować swoją niezależność, są uparci i bywają wyniośli. Te cechy zdecydowanie nie pomagają budować udanego związku, a do tego wszystkiego dochodzi jeszcze Jej przeszłość, która wyjątkowo silnie próbuje wywrzeć piętno na teraźniejszości, co rusz o sobie przypomina i miesza w głowach. Zatem... jeśli to uczucie przetrwa, to znak, że miłość jest najpotężniejszym z uczuć, prawda?

To zarys bardzo ciekawej historii, czytelnik aż chce kibicować temu tworzącemu się uczuciu, wierzyć, że miłość przetrwa wszystko... bo głęboko w środku każdy z nas marzy o takiej najprawdziwszej, najczystszej i wszechogarniającej miłości. Czy i ja kibicowałam Hani i Wiktorowi? Nooooo.... nie! Przez większość czasu spędzonego z książką męczyłam się bardzo i przyznaję się - doczytałam ją tylko ze względu na "Łów słów" (MI). Trudno mi było polubić bohaterkę, która, jak mało kto, działała mi na nerwy. Najgorsze było to, że we wszystkich wokół widziała winę, a sama czuła się w porządku, choć wcale taka nie była. To wyrachowana postać, która uparcie dąży do celu, może nie po trupach, ale jeśli ktoś stoi jej na drodze, to nie bardzo przejmuje się tym, że może go w jakiś sposób zranić. Pewnie gdyby nie to, że w jej życiu pojawił się Wiktor to nie wahałaby się, by rozbić czyjś związek dla kilku chwil dobrej zabawy. Ciągle narzekała na wredne usposobienie szefowej, a sama niczym się od niej nie różniła. Może i dokonała się w niej przemiana, może złagodniała, stała się bardziej empatyczna, wrażliwa i zmieniła swoje priorytety, ale nie polubiłam jej do końca. Na szczęście dzięki tej jej przemianie końcówka książki była nawet przyjemna i zatarła złe wrażenie i rozczarowanie. Nienajlepszy odbiór książki potęgowały u mnie przydługie opisy, niepotrzebne dialogi np. "Hana była wykończona. Gorączka prawdopodobnie wzrosła, co oznaczało, że leki przestają działać. Postanowiła wziąć kolejną dawkę. Zajrzała do apteczki (...)"* - zdecydowanie można było to skrócić albo opuścić, czytelnik na pewno jest na tyle inteligentny, by się tego domyśleć.

Podsumowując, historia miłości Hani i Wiktora jest ciekawa i ze względu na liczne zwroty akcji zaskakująca, ale antypatyczna (przynajmniej na początku) postać głównej bohaterki powoduje, że trudno ją polubić, więc i zaangażować się emocjonalnie w tę opowieść.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Serce z piernika

Magdalena Kordel to klasa sama w sobie. Książka bardzo pozytywna, ciepła. Uwielbiam każdą książkę pisarki. Jedyne czego mi brakuje to więcej gór. Cze...

zgłoś błąd zgłoś błąd