Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnie dni Królika

Tłumaczenie: Marcin Wróbel
Wydawnictwo: HarperCollins
7,97 (502 ocen i 154 opinie) Zobacz oceny
10
98
9
88
8
146
7
94
6
46
5
16
4
9
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The last days of Rabbit Hayes
data wydania
ISBN
9788327614728
liczba stron
400
język
polski
dodała
karollllllla

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. Czterdziestoletnia Mia Hayes, zwana w rodzinie Królikiem, trafia do hospicjum – jej kilkuletnia walka z rakiem dobiega końca. Bliscy wciąż poszukują cudownego lekarstwa, powoli jednak godzą się z tym, że Mia wkrótce odejdzie. Każdy z nich na swój sposób radzi sobie z tym, co...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans.

Czterdziestoletnia Mia Hayes, zwana w rodzinie Królikiem, trafia do hospicjum – jej kilkuletnia walka z rakiem dobiega końca. Bliscy wciąż poszukują cudownego lekarstwa, powoli jednak godzą się z tym, że Mia wkrótce odejdzie. Każdy z nich na swój sposób radzi sobie z tym, co nieuniknione. Wojownicza matka nie poddaje się i ciągle wierzy, że lekarze uratują Mię. Siostra nie ma złudzeń, ale przekonuje nastoletnią Juliet, że jej mama wyzdrowieje. Brat rockandrollowiec co prawda przerywa trasę koncertową i wraca do domu, ale robi wszystko żeby nie myśleć o śmierci siostry. Wszyscy spotykają się przy łóżku Mii i plotkują, by zagłuszyć niepokój. Otoczona bliskimi Mia wspomina Johnny’ego, swoją pierwszą miłość. Ma nadzieje, że się spotkają. Najbliższe dziewięć dni zabierze wszystkich w szaloną podróż przez spełnione i niespełnione marzenia. Emocjonalny rollercoaster. Będziecie śmiać się przez łzy!

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa HarperCollins

źródło okładki: materiały wydawnictwa HarperCollins

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2726
Marta | 2016-03-15
Przeczytana: 21 lutego 2016

Zapraszam do dyskusji:
http://miedzysklejonymikartkami.blogspot.com/2016/03/208-anna-mcpartlin-ostatnie-dni-krolika-o.html

To będzie recenzja o wyrzutach sumienia. Nie, nie o żadnych wyrzutach sumienia umierającej głównej bohaterki (bo takowych w powieści nie ma), ale o moich. Raz na jakiś czas można wspomnieć więcej o sobie. I swoich uczuciach. Całą sytuację spowodowała chęć przeczytania opinii o książce na Lubimy Czytać. Negatywnych, bo gdy coś mi się spodoba, dla równowagi konfrontuję go z krytyką, bo "a nuż na coś nie zwróciłam uwagi". No i niczego takie nie znalazłam. Najniższa ocena to ponoć pojedyncza trójka. Przewaga ósemek. I w tym momencie zaczęłam zastanawiać się, czy ze mną wszystko w porządku (pytania Zaczytanej Doliny w podsumowaniu miesiąca wcale nie pomogły ;)).

Czterdziestoletnia Mia Hayes, zwana w rodzinie Królikiem, trafia do hospicjum – jej kilkuletnia walka z rakiem dobiega końca. Bliscy wciąż poszukują cudownego lekarstwa, powoli jednak godzą się z tym, że Mia wkrótce odejdzie. Każdy z nich na swój sposób radzi sobie z tym, co nieuniknione. Wojownicza matka nie poddaje się i ciągle wierzy, że lekarze uratują Mię. Siostra nie ma złudzeń, ale przekonuje nastoletnią Juliet, że jej mama wyzdrowieje. Brat rockandrollowiec co prawda przerywa trasę koncertową i wraca do domu, ale robi wszystko żeby nie myśleć o śmierci siostry. Wszyscy spotykają się przy łóżku Mii i plotkują, by zagłuszyć niepokój. Tymczasem otoczona bliskimi Mia przede wszystkim wspomina Johnny’ego, swoją pierwszą miłość.

Ostatnie dni Królika to książka bardzo ciepła. Jeden z nielicznych przypadków, gdy liczne obietnice z okładki zostają spełnione. Naprawdę można to nazwać emocjonalnym rollercoasterem - wzrusza i bawi w sporych dawkach, przy zachowaniu odpowiednich proporcji. Autorka porusza wiele spraw związanych z odchodzeniem. Różni członkowie rodziny prezentują wobec niego różne postawy, ale też naprawdę różnią się pod względem charakteru. Dzięki temu uzyskujemy naprawdę fajną mieszankę. Śmierć Królika staje się punktem do obserwacji problemów wszystkich tych ludzi.

Ostatnie dni Królika wciągają, wzruszająca i bawią. Przeszłość Królika zręcznie miesza się z teraźniejszą. To bardzo dobra pozycja. Jednak wydała mi się stanowczo zbyt miłą. Jakby autorka przede wszystkim chciała pokazać proces pogodnego umierania, a nie rzeczywistość. Bajkę. I w tej roli powieść sprawdza się świetnie. W końcu takie też są potrzebne. Wybitnym tego nie nazwę, bo zabrakło realnego, brutalnego życia i mniej miłych bohaterów (to nie jest normalne, by wszyscy dawali się lubić i lubili siebie nawzajem).

Podsumowując tę nienaturalnie krótką recenzję, Ostatnie dni Królika to dobre czytadło. Raczej dla fanów Oskara i pani Róży, chociaż tamtą powieść oceniłam dużo wyżej. U Schmitta czuć było, że to wszystko metaforyczne i metafizyczne. Tutaj niekoniecznie. Ale jak najbardziej polecam, szczególnie w roli lekkiej, oczyszczającej lekturki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mężczyzna, który gonił swój cień

Przeciętna książka. Pierwsze trzy tomy były zdecydowanie lepsze. Nie ten styl. Nie była dla mnie wciągająca, przeczytałam ją raczej z ciekawości niż c...

zgłoś błąd zgłoś błąd