Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Królewska Wysokość

Tłumaczenie: Witold Hulewicz
Wydawnictwo: Czytelnik
6,91 (46 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
10
7
15
6
9
5
5
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Königliche Hoheit
data wydania
ISBN
8307019494
liczba stron
256
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Otto

Inne wydania

Ustaliłem tytuł "Królewska Wysokość" dla nowej książki, którą od lat pragnąłem napisać. Występują w niej: książę, miliarder, szofer, rasowy pies, obłąkana hrabina, romantyczny nauczyciel i osobliwego rodzaju księżniczka - co w sumie budzi, oczywiście, ciekawość. Mnie samemu wydaje się to wszystko czasem tak nowe i piękne, że śmieję się w duchu - a czasem znów tak niedorzeczne, że kładę się na...

Ustaliłem tytuł "Królewska Wysokość" dla nowej książki, którą od lat pragnąłem napisać. Występują w niej: książę, miliarder, szofer, rasowy pies, obłąkana hrabina, romantyczny nauczyciel i osobliwego rodzaju księżniczka - co w sumie budzi, oczywiście, ciekawość. Mnie samemu wydaje się to wszystko czasem tak nowe i piękne, że śmieję się w duchu - a czasem znów tak niedorzeczne, że kładę się na kanapie i zdaje mi się, że umieram...

- Tomasz Mann, 1907

 

źródło opisu: Czytelnik, 1989

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 132
Soniak Kwak | 2015-11-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2015 rok

W baśniowym stylu

Powieść w zamyśle autora była pierwotnie nowelką, ale tak jakoś mu się rozrosła. Nie jest jakoś nieznośnie długa i odwołuje się do konwencji baśniowej. Akcja toczy się w niewymienionym z nazwy księstwie Cesarstwa Niemieckiego, a główni bohaterowie to przede wszystkim rodzina książęca. W opowieści są zamki, pałace, przepowiednia cyganki i magiczny krzew, który tak naprawdę jest jedynym elementem wyłącznie symbolicznym (wszystkie pozostałe atrybuty baśniowe zyskują w rozwoju akcji całkiem praktyczne uzasadnienie). Mamy też mezalians; fabuła osnuta jest wokół książęcego uczucia względem pięknej panny niższego stanu, za to legitymizującej się innym – znowu praktycznym – atutem. Owszem, zakończenie historii powiewa lekkim banałem, ale…

Lekcja ekonomii i polityki

Ale zanim dotrzemy do miejsca, w którym akcja zacznie wydawać się przewidywalna, zleci nam jakaś połowa książki. Na tej przestrzeni czasu i papieru poznamy dokładnie sytuację ekonomiczną i gospodarczą księstwa oraz przyczyny takiego a nie innego stanu rzeczy. Poznamy sposób funkcjonowania dworu, Landtagu, zakres obowiązków książęcych i charaktery poszczególnych osób dopiero krojącego się dramatu.

Bogactwo treści

Prześledzimy 26 lat życia księcia Klaudiusza Henryka. I do momentu właściwego zawiązana akcji możemy się niecierpliwić, irytować, ale jednak przede wszystkim zachwycać niesamowitym stylem tej prozy; ironią, która wręcz wycieka z każdej sceny oraz wieloznacznością z każdej postaci. I choć zakończenie zdaje się być oczywiste, ilość zmian, które po drodze zajdą w bohaterach, wielość czynników składających się na finał i ich różnorodność – muszą fascynować!

Królewska Wysokość jest jedną z najlżejszych powieści Manna. (Jest doskonałą opcją, żeby przekonać się, czy chcesz pokonać 800 stron Czarodziejskiej Góry, albo 2 opasłe tomy sagi Buddenbrooków) Być może jest lżejsza nawet od jego nowel i opowiadań. Jednak zasadniczo dotyka tych samych problemów: wyobcowania jednostki, wewnętrznego rozdarcia między indywidualnymi odczuciami, a oczekiwaniami społeczeństwa i potrzebą przynależności.

Z innej perspektywy Królewska Wysokość jest powieścią dydaktyczną, która opisuje losy i kłopoty źle zarządzanego państwa. Narrator podaje nam na tacy przyczyny kryzysu ekonomicznego całego kraju, jak i problemów finansowych samego dworu. W kontraście do baśniowej konwencji wątku romansowego, mamy tutaj do czynienia z mistrzowskim naturalizmem. Opisy chłodu pustoszejących i podniszczonych pałaców wprost wywołują dreszcze.

Pełna wersja moich recenzji na moim blogu, if you like http://fintifluszki.esy.es/ksiazki/tomasz-mann-krolewska-wysokosc-1907/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ember in the Ashes. Imperium Ognia

"Ember In The Ashes. Imperium Ognia" to lektura, w której znajdziecie wiele motywów doskonale już Wam znanym, o ile tylko przeczytaliście w...

zgłoś błąd zgłoś błąd