Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Świat równoległy

Wydawnictwo: Otwarte
7,7 (971 ocen i 152 opinie) Zobacz oceny
10
89
9
159
8
316
7
252
6
113
5
29
4
4
3
7
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375153644
liczba stron
366
słowa kluczowe
podróż, reportaż
język
polski
dodał
katja

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu. Pakistan. Mówi się, że muzułmanie to terroryści. Jednocześnie 80% ofiar wszystkich zamachów terrorystycznych to wyznawcy islamu. Polska. Żołnierze polskich sił specjalnych to światowa elita, ale gdy kończą czterdzieści lat, nasze społeczeństwo wyrzuca ich na śmietnik. USA. Czujemy się...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu.

Pakistan. Mówi się, że muzułmanie to terroryści. Jednocześnie 80% ofiar wszystkich zamachów terrorystycznych to wyznawcy islamu.

Polska. Żołnierze polskich sił specjalnych to światowa elita, ale gdy kończą czterdzieści lat, nasze społeczeństwo wyrzuca ich na śmietnik.

USA. Czujemy się bezpiecznie, gdy więzienia są pełne przestępców, bo żyjemy w nieświadomości, że najgroźniejsze gangi są kontrolowane zza krat.

Każda kolejna podróż utwierdza mnie w przekonaniu, że istnieją równoległe światy. Jeden – który wszyscy mamy w głowach, wdrukowany nam przez media. Drugi – ten rzeczywisty. Z ich zderzeń powstała niniejsza książka: zbiór ośmiu reportaży z różnych kontynentów. Wszystkie o ludziach i miejscach, które wydaje nam się, że znamy.

Wydaje nam się.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl

źródło okładki: http://www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1971
Karambola | 2017-04-07
Przeczytana: 07 kwietnia 2017

"Czasem w ogóle nie wiem, kim jestem tam, na końcu świata. Bywa, że reporterem, ustawowo beznamiętnym obserwatorem zdarzeń, w które ingerować nie wolno. Serce pęka, przed obiektywem obrazy takie, że żyć się odechciewa. Ale dziennikarze mówią, że każdy ma swoje zadania, że mam pokazywać niesprawiedliwość świata, a nie go naprawiać. Że od naprawiania są inni."

"Kto wyznacza granicę między tym, co należy, a czego wręcz nie wolno?"

"Mimo wszelkich wysiłków i tak zobaczę tylko to, co zdecydują mi się pokazać. Wizję ich świata równie nieprawdziwą, jak wysprzątany na pokaz salon, gdy idą goście. Czasem ponętną, piękną, ujmującą, czasem obraz nędzy i rozpaczy, a czasem okrucieństwa. Czy zawsze jest tylko jedna prawda, którą można odkryć?"

"Lubię mój świat w głowie, taki uporządkowany, poukładany w szufladach. Może nie do końca przystaje do tego rzeczywistego, albo i jego tysięcy wersji. Może. Ale który z tych równoległych światów to ten prawdziwy?"

"Człowiek nie jest w stanie bać się przez cały czas. W końcu się podda, uzna, że co ma być, to będzie. [...] Z czasem wszystko powszednieje, nawet strach może się zmienić w zwykłą bezsilność."

"Pionkiem, tym tu jesteś. Pionkiem w wielkiej partii szachów. Możesz zginąć, ale to nic osobistego, taka gra. Czy tak się czują cywile, gdy przewala się nad nimi wojna, której nie chcą? Wojna między wrogami, którzy są dla nich równie obcy?"

"Ludzie, którzy nic nie mają, dzielą się wszystkim."

"Ludzie wszędzie są tacy sami."

"Amerykanie prowadzą wojny tam, gdzie im się to opłaca. Do Iraku zaraz za żołnierzami weszły amerykańskie firmy mające zająć pola naftowe, zdobyć kontrakty. Amerykańskie firmy za irackie pieniądze mają odbudować Irak, który chwilę wcześniej amerykańscy żołnierze zrównali z ziemią. Bardzo dobry interes. Stworzyć popyt i od razu dostarczyć podaż. Klasyka ekonomii. Wojna jako przedsięwzięcie biznesowe. Zawsze tak robią, to doktryna USA od dekad. Opowiadają bajki o wolności i demokracji, a chodzi o pieniądze. Nic dziwnego, że amerykańskie wojsko Pakistańczycy traktują jak najemników."

"Pięć palców u ręki nie jest identycznych, i ludzie też nie są tacy sami. My nie jesteśmy złymi ludźmi, wśród nas z d a r z a j ą s i ę źli ludzie. Tak samo się ich boimy jak wy."

"Żeby człowieka naprawdę sprawdzić, trzeba go doprowadzić do skraju wytrzymałości, bo na wojnie nie ma, że zimno, snu mało i się nie chce. Jeśli mają w dwudziestu wjechać w strefę wojny, muszą mieć pewność, że każdy zrobi, co do niego należy, bez względu na wszystko. Muszą wyłapać indywidualistów i ich złamać. Na operacjach nie ma ludzi, jest zespół. Jedna pięść, mówią. Razem wychodzą i razem wracają. Swoim trzeba ufać bezgranicznie."

"Najważniejsza spośród zasad rządzących w kalifornijskich więzieniach: nie jesteś numerem, jesteś kolorem skóry."

"Dlaczego wieś w Amazonii to osada, czemu indiańskie języki to narzecza? Słyszał ktoś kiedyś o narzeczu śląskim albo bawarskim? Czemu pod Kościerzyną mieszkają Kaszubi, ale w Indonezji „autochtoni”, „tubylcy”, „lokalna ludność”? Czym się niby od nas różnią, oprócz samego do nich nastawienia? Czemu do dziś mówimy Sienkiewiczem?"

"Często się zastanawiam, jak by wyglądał dziś świat, gdyby nasza cywilizacja postanowiła raczej „poznawać” niż „odkrywać”. Odkrywa się dla siebie, na własne potrzeby, przedmiotowo. Poznaje się wspólnie, wzajemnie, z obu stron naraz. „Miło mi panią odkryć” czy „miło mi panią poznać”? Jak by wyglądał świat, gdyby biały człowiek posługiwał się innym językiem niż tylko język siły?"

"Chcesz przeżyć pięć lat swojego życia, czy pięć razy ten sam rok?"

"Co się bardziej opłaca - przeżyć życie bezpiecznie czy szczęśliwie?"

"W KTÓRYM MOMENCIE EUROPA PRZESTAŁA POSZUKIWAĆ? Gdzie zgubiliśmy
ten pierwiastek najbardziej potrzebny człowiekowi, by być istotą ludzką? Zapomnieliśmy o nim w biegu po grafen i kartę kredytową. Ci, którzy mieli nam o nim przypominać, sami się pogubili. Ważniejsze okazały się maybachy, mercedesy, zdobne ornaty i watykańskie pałace. Każde wybory to festiwal nienawiści do drugiego człowieka, inności, różnic. Jak wielu innych, wyłączam telewizor. Weszliśmy chyba w epokę rozczarowania.
Świat stoi na głowie. W Ameryce telewizyjni kaznodzieje zbijają fortunę na sprzedaży magicznej wody leczniczej. W Birmie buddyjscy terroryści podkładają bomby. Na Bliskim Wschodzie nie da się odróżnić religii od polityki. Czy jest gdzieś jeszcze miejsce, gdzie dusza jest nadal duszą?"

"Sufi brzydzi się przemocą, nie zadaje krzywdy żadnej istocie, jeśli nie musi. Pieniądze nie mają dla sufiego wartości, więc się nie liczą. Wartość mają miłość, ludzie, rodzina, szczęście. Sufizm to nie system wierzeń z określonym bogiem, sufizm to sposób myślenia. Dyscyplina, poświęcenie, wyrzeczenie. Każdy może być sufim bez względu na religię, jaką wyznaje."

"Czy dziennikarz przestaje być człowiekiem? Czy patrzenie przez obiektyw zwalnia z moralnych obowiązków? Czy w jakiejkolwiek sytuacji zamówiony w redakcji materiał może być tak naprawdę ważniejszy niż życie człowieka, który się wykrwawia pod twoimi stopami, gdy ty łapiesz taki kadr, żeby kałuża krwi najlepiej mieniła się w słońcu?"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kamienne niebo

"Gdy pada popiół, bogactwo nie przedstawia żadnej wartości." Szkoda, że to już koniec tej wyjątkowo klimatycznej trylogii. "Piąta Pora...

zgłoś błąd zgłoś błąd