Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bohater wieków

Tłumaczenie: Anna Studniarek-Więch
Cykl: Ostatnie Imperium (tom 3)
Wydawnictwo: Mag
8,35 (2153 ocen i 193 opinie) Zobacz oceny
10
439
9
570
8
651
7
342
6
111
5
28
4
8
3
2
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Hero of Ages
data wydania
ISBN
9788374805568
liczba stron
672
język
polski
dodała
Iorweth

Inne wydania

Czy zabicie Ostatniego Imperatora, by obalić Ostatnie Imperium, było właściwym krokiem? Wraz z powrotem zabójczej formy wszechobecnych mgieł, wzmagającymi się opadami popiołów i coraz potężniejszymi trzęsieniami ziemi, Vin i Elend zaczynają mieć wątpliwości. Przed wieloma laty Zniszczeniu – jednej z pierwotnych istot, które stworzyły świat – obiecano prawo do unicestwienia wszystkiego, co...

Czy zabicie Ostatniego Imperatora, by obalić Ostatnie Imperium, było właściwym krokiem? Wraz z powrotem zabójczej formy wszechobecnych mgieł, wzmagającymi się opadami popiołów i coraz potężniejszymi trzęsieniami ziemi, Vin i Elend zaczynają mieć wątpliwości. Przed wieloma laty Zniszczeniu – jednej z pierwotnych istot, które stworzyły świat – obiecano prawo do unicestwienia wszystkiego, co istnieje. Teraz, gdy Vin została podstępem nakłoniona do uwolnienia go ze Studni Wstąpienia, Zniszczenie pragnie wyegzekwować swoje prawo.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MAG, 2015

źródło okładki: mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1263
Ciacho | 2015-11-03
Przeczytana: 02 listopada 2015

"Jest Zniszczenie i jest Zachowanie"


Historia "Ostatniego Imperium" niewątpliwie porwała mnie od samego początku i w swych szponach trzymała aż do samego jej końca. Byłem szalenie ciekaw w jaki sposób zakończy się ta niezwykła przygoda. Jednocześnie też obawiałem się tego, czy spełni moje oczekiwania, bo wielu jest autorów, którzy potrafią stworzyć ciekawe, fascynujące i porywające historie, ale niewielu potrafi je w satysfakcjonujący dla mnie sposób zakończyć. Nie wiem, jak to wychodzi Sandersonowi w pozostałych książkach i cyklach, ale za to jestem pewien, że w tym mu się to cholernie dobrze udało!

"Studnia wstąpienia" zakończyła się w momencie, kiedy Vin i Elend dotarli do tytułowej studni, gdzie mieli uzyskać odpowiedzi na ważne pytania. Zamiast tego doszło do nieprzewidywalnych w skutkach wydarzeń. Elend na skraju śmierci połknął jeden z metali i stał się Z mgły zrodzonym. Natomiast Vin uwolniła Zniszczenie (moc przyjętą setki lat temu przez Rasheka, dzięki której został Ostatnim Imperatorem), która teraz po oswobodzeniu chce doprowadzić do zniszczenia wszystkiego, co istnieje.

Świat po upadku Ostatniego Imperatora coraz bardziej chyli się ku upadkowi; popiół spada coraz mocniej, mgły zabijają, trzęsienia ziemi wstrząsają krajem, góry popielne stały się gorętsze, pojawiła się demoniczna moc, z którą nikt nie wie jak walczyć. Wszytko to zapowiada nieuchronny koniec, na który nikt nie jest przygotowany. Jednakże Vin, Elend i reszta grupy nie mają na myśli się poddać. Zaczęli zajmować najważniejsze miasta, aby zdobyć magazynowane w piwnicach pożywienie, metale i niezbędne informacje, zapisywane na metalowych tablicach przez samego Ostatniego Imperatora, które mają przyczynić się do zapobiegnięcia katastrofie. Zostało im ostatnie miasto do zdobycia, które ma dać im stosowne odpowiedzi i szansę na przetrwanie. Ale władca tego miasta nie zamierza łatwo się poddać i oddać dostępu do tych zasobów. Czeka ich zatem podwójna i ciężka walka o zdobycie miasta i przeciwstawienie się złowrogiemu Zniszczeniu.

Ostatni tom tego cyklu przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Wszystkie odpowiedzi na pytania, które nagromadziły się od samego początku, zostały przedstawione i bardzo mnie usatysfakcjonowały. Przede wszystkim dowiadujemy się wszystkiego o tajemniczej mgle, o niezwykłych istotach, jakimi są kandra, kolossy i inkwizytorzy (idea i sposób ich narodzin mnie oczarowały), o pozostałych metalach, o różnych pokoleniach terrisan i Bohaterze Wieków. Wreszcie też dowiadujemy się całej prawdy o przeznaczeniu Vin i o samym Ostatnim Imperatorze, którego rola bynajmniej nie zakończyła się wraz z jego śmiercią w tomie "Z mgły zrodzony".

"Bohater będzie miał moc, by uratować świat. Ale będzie też miał moc, by go zniszczyć."*

W "Bohaterze wieków" pojawiają się w zasadzie tylko dwie nowe, nieco ważniejsze dla tej historii postaci. Jednym z nich jest Yomen - obligator i władca miasta Fadrex (jedyne niezdobyte do tej pory przez Vin i Elenda), człowiek tajemniczy, bardzo sprytny, inteligentny i sprawiający wrażenie, że też jest jednym z allomantów, ale do końca nie wiadomo którym i na co go stać; drugim zaś jest Quellion - zagorzały wyznawca Kelsiera, który planuje obalić wszystkich szlachetnie urodzonych. Poza nimi pojawiają się Zniszczenie i Zachowanie (dwie moce, a właściwie bóstwa tworzące równowagę na tym świecie) i hemalurgia (nowa umiejętność po allomancji i feruchemii, która wykorzystuje metale do czerpania mocy z ciał innych osób). Na większym znaczeniu zyskuje też Spook, jeden z członków grupy Kelsiera, który odgrywał do tej pory rolę zaledwie obserwatora, a w tym tomie poznamy go nieco lepiej, bo wyraźnie podkreśli swój ważny udział w całej wojnie.

Zakończenie jest moim zdaniem nieprzewidywalne, a przy tym oryginalne, wzruszające i dające nadzieję na przyszłość. Ktoś musi umrzeć, żeby ktoś inny mógł żyć. Sanderson od początku się nie patyczkuje. Ktoś musi dostać lanie. Ktoś musi umrzeć.Ktoś musi zwyciężyć. I tyczy się to dobrych i złych bohaterów. Wszystko od początku do końca jest starannie zaplanowane i spójne. Jestem dosłownie zachwycony wyobraźnią i stylem tego autora. Ani przez chwilę nie czułem znużenia którymkolwiek z tomów, bo niemal wszystko mi tutaj odpowiada. Gdzieś po drodze pojawiły się jakieś drobne, dosłownie marginalne minusy, ale czymże one są przy zręcznie wykreowanym świecie i bohaterach, oryginalnym pomyśle z mitycznymi mocami (allomancja, feruchemia i hemalurgia), ciekawej i zajmującej fabule i samym stylu autora, który jest bezbłędny? Sanderson ma niesamowitą wyobraźnię i talent pisarski, który pozwala mu zapierać dech w piersi czytelnika, wzruszać go i zachwycać, a lekturę czynić przyjemną tak bardzo, jak to tylko jest możliwe.

"Wiara nie jest czymś wyłącznie na dobre czasy i jasne dni. Czym jest zaufanie... czym jest wiara, jeśli porzucasz ją po klęsce..."**

Bardzo mnie ciekawi jak będzie wyglądała przyszłość bez kluczowych postaci, do których zdążyłem się przyzwyczaić i je polubić. Przyszłość i historia w całkiem nowej odsłonie, przedstawione i umiejscowione w tym samym świecie, w kolejnych trzech książkach, które mają się u nas pojawić w przyszłym roku, zaczynając od "Stopu prawa". To jednak informacja istotna dla osób, które cykl "Ostatnie Imperium" mają już za sobą. Wszystkich pozostałych, którzy jeszcze go nie znają, serdecznie zachęcam do sięgnięcia po pierwszym tom, bo jestem przekonany, że wielu z Was oczaruje, a potem sami już będziecie się martwić kiedy i w jaki sposób nabędziecie kolejne części. ;)


*Brandon Sanderson, Bohater wieków, Wyd. Mag, Warszawa 2015, s. 753.
**Ibid., s.589.

Recenzja pochodzi jak zawsze z mojego bloga: http://swiat-bibliofila.blogspot.com/2015/11/bohater-wiekow-brandon-sanderson.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prowincja pełna szeptów

Być może moim błędem było rozpoczęcie od 6 tomu, ale skusił mnie temat szeptuch. Początkowo książkę czyta się nie najgorzej. Jednak dalej (od momentu...

zgłoś błąd zgłoś błąd