Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Studnia wstąpienia

Tłumaczenie: Anna Studniarek-Więch
Cykl: Ostatnie Imperium (tom 2)
Wydawnictwo: Mag
7,99 (2328 ocen i 173 opinie) Zobacz oceny
10
288
9
515
8
768
7
512
6
179
5
38
4
17
3
8
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Well of Ascension
data wydania
ISBN
9788374805551
liczba stron
799
język
polski
dodała
Iorweth

Inne wydania

Kontynuacja „Z mgły zrodzonego”. Dokonali niemożliwego, obalając niemal boską istotę, której brutalne rządy trwały tysiąc lat. Teraz Vin, wychowanka ulicy, która wyrosła na najpotężniejszą Zrodzoną z Mgły w krainie, i Elend Venture, zakochany w niej szlachetnie urodzony idealista, muszą zbudować nowe społeczeństwo na gruzach imperium. Wtedy atakują ich trzy oddzielne armie. Jedynie starożytna...

Kontynuacja „Z mgły zrodzonego”. Dokonali niemożliwego, obalając niemal boską istotę, której brutalne rządy trwały tysiąc lat. Teraz Vin, wychowanka ulicy, która wyrosła na najpotężniejszą Zrodzoną z Mgły w krainie, i Elend Venture, zakochany w niej szlachetnie urodzony idealista, muszą zbudować nowe społeczeństwo na gruzach imperium. Wtedy atakują ich trzy oddzielne armie. Jedynie starożytna legenda daje cień nadziei. Ale nawet jeśli Studnia Wstąpienia istnieje, nikt nie wie, gdzie jej szukać i jakimi mocami ona obdarza. Być może zabicie Ostatniego Imperatora nie było wcale najtrudniejsze i prawdziwym wyzwaniem okaże się przetrwanie po jego upadku.

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl

źródło okładki: http://www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1228
Ruczek | 2015-09-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Rok po Upadku Ostatniego Imperium Luthandel szykuje się do walki. Miasto zostało otoczone przez wrogie armie, pragnące zdobyć znajdujące się tam złoża atium. Elend Venture niepewnie stawia pierwsze kroki jako król, próbując zbudować nowe i dobrze funkcjonujące królestwo, gdzie wszyscy będą równi, a jego ukochana, Vin szuka ukojenia w nocnych wypadach na miasto, pogoniach wśród mgieł i pojedynkach z innymi Allomantami. Jednakże dziewczyna czuje, że ostatnie słowa Ostatniego Imperatora były znaczące, a w związku z tym nachodzi coś, czego nikt się nie spodziewa. Ponad to, ludność wcale nie chce przepłacać własnym życiem wolności, jaką jej zaoferowano. Czy Elendowi uda się uratować miasto przed wrogami oraz przed samymi jego mieszkańcami? Czym jest legendarna Studnia Wstąpienia i jaką ma moc? Dlaczego mgły nagle zdają się zmieniać? Czy rzeczywiście istnieje jakieś zagrożenie, przed którym Ostatni Imperator uchronił cały świat? Jeśli tak, to czy w rzeczywistości był on jednak ich zbawcą, a nie ciemięzcą?

"Człowieka nie określają jego wady, ale sposób, w jaki je przezwycięża."[s. 212]

Akcja w książce miesza się z momentami spokoju. Raz jesteśmy wśród ciemnych uliczek z Vin i walczymy o życie, by za chwilę znaleźć się w komnacie i poznać rozterki oraz wątpliwości Elenda. Taka mieszanka wywołuje tylko jeszcze więcej emocji i zniecierpliwienia, powodując, że czytelnik jak najszybciej pragnie poznać to, co będzie dalej. Akcja w powieści jest pełna niesamowitych i spektakularnych opisów walk i pojedynków, zdrajców czających się za rogiem i intryg, które zwodzą nawet najbystrzejsze umysły. Jednakże przez cały czas czytelnik ma wrażenie, że nadchodzi coś wielkiego, o wiele potężniejszego niż armie obozujące pod murami miasta. I nie chodzi tu bynajmniej o ostateczną walkę o Luthandel, ale o losy całego świata. Obawy te podziela sama Vin, dzięki czemu jest ona idealną kompanką opisywanych zdarzeń, i dzięki której zbliżamy się do poznania prawdy na temat Bohatera Wieków oraz samego Wstąpienia.

Pozycja ta jest pełna różnorakich emocji; chwile smutku, melancholii czy niepewności przeplatają się z momentami radości i śmiechu, skutecznie podnosząc poziom zaangażowania się czytelnika w lekturę. Pisarz nadal poszerza wykreowane przez siebie uniwersum, dodaje nowe rasy, postaci i wątki, które zwiastują zajmującą lekturę nie tylko na jeden wieczór, co jest również zasługą objętości tejże powieści. Autor bawi się zarówno czytelnikiem, jak i swoimi bohaterami, podsuwając im skrawki informacji i nie ukazując od razu całego obrazu sytuacji. Takie tajemnice i niewiadome skutecznie podnoszą zainteresowanie rozwojem sytuacji, a jedna z nowych postaci, dość tajemnicza i niezwykle intrygująca, tylko to potęguje. Muszę przyznać, że pisarz posiada niezwykłą umiejętność kreowania tego typu postaci, a to już drugi bohater, który skradł moje serce w tak łatwy i szybki sposób w tym cyklu, a scen z którego udziałem pragnęłabym jak najwięcej.

A skoro już mowa o bohaterach... Bohaterowie po raz kolejny potrafią zaskoczyć czytelnika, nie tylko swoją przemianą, ale również posiadanymi cechami, o jakie oni sami nawet siebie nie podejrzewali. Brandon Sanderson jest dla mnie mistrzem w kreowaniu ciekawych postaci, których psychikę czytelnik pragnie zgłębiać. Szkoda tylko, że niektóre z nich, posiadające wielki potencjał, nie zawsze zostają wykorzystane w właściwy sposób, bądź ich wątki kończą się zbyt szybko. Ogromny niedosyt i smutek sprawił mi tutaj wątek pewnej postaci, jednak pragnę obejść się bez spoilerów, dlatego też nic więcej dodać już nie mogę. Tak czy inaczej - kreacja bohaterów to zdecydowana zaleta tej serii.

"- No tak - przyznał Elend. - Trochę straciłem poczucie czasu...
- Na dwie godziny?
- Chodziło o książki [...]"[s. 151]

Kolejnym ogromnym plusem tej pozycji, choć wiernych fanów tego pisarza nie powinno to dziwić, jest wysoki poziom, jaki powieść ta utrzymuje. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że tom drugi jest jeszcze lepszy od swojego poprzednika. Przez cały czas czytelnik jest zwodzony, niczego nie może być pewny, bowiem autor raz za razem udowadnia, że nadal potrafi pozytywnie zaskakiwać. A przy TAKIM zakończeniu, przede wszystkim o zaskoczeniu powinna być mowa. Nie tego się można było spodziewać w trakcie czytania powieści, tym większe wywarło na mnie wrażenie to, jak wszystko się potoczyło. Gdy już obudziłam się z wielkiego szoku, jakie owe zakończenie we mnie wywołało, zaczęłam z niecierpliwością wyczekiwać kontynuacji, aby móc dowiedzieć się już, co będzie dalej...

Podsumowując, "Studnia wstąpienia" to pasjonująca lektura, pełna niesamowitych wrażeń, a jej zakończenie pozostawia czytelnika z szokiem wypisanym na twarzy i masą pytań w głowie. Gorąco ją wszystkim polecam, bowiem jest to świetna kontynuacja i warta poświęcenia jej swojego czasu lektura, a i kolejny, trzeci, tom się na taką zapowiada. Już nie mogę doczekać się sięgnięcia po "Bohatera Wieków" i żywię nadzieję, że autor po raz kolejny będzie potrafił mnie zaskoczyć oraz zachwycić, jak czynił to do tej pory. "Studnia Wstąpienia" to prawdziwa i wyśmienita literatura fantasy dla jej miłośników, która wciąga do tego stopnia, że prawie 800-stronicowa lektura upływa w zastraszającym tempie - co u Sandersona staje się regułą. ;)

"Łatwo w coś wierzyć, kiedy przez cały czas się zwycięża [...] To straty precyzują nasze przekonania." [s. 543]
___
Po więcej zapraszam na http://www.ruczek.blogpost.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyrzuć chemię z domu

Bez niepotrzebnego trucia doskonały poradnik odtrucia naszego otoczenia. Liczne przepisy na wyroby nibytochemiczne stosowane w domu. W kuchni,...

zgłoś błąd zgłoś błąd