Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,78 (48171 ocen i 3231 opinii)

Kto z nas nie zna Małego Księcia, jego wymagającej róży i planety o trzech wulkanach? Jeśli na rysunku w tej skrzynce widzisz baranka, to znaczy, że możesz zostać jego przyjacielem.
Narysujesz mu baranka?
Ponadczasowa opowieść z nowymi pięknymi ilustracjami.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

szczegółowe informacje
tłumaczenie
Henryk Woźniakowski
tytuł oryginału
Le Petit Prince
data wydania
ISBN
9788324038862
liczba stron
112
słowa kluczowe
Henryk Woźniakowski
język
polski
dodała
Ag2S

książek: 296
Julesxx3 | 2015-09-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 21 sierpnia 2015

Mały Książę pewnego dnia postanawia wyruszyć w daleką podróż, zostawia swoją ukochaną różę i trzy wulkany sięgające mu do kolan, aby poznać wielu intrygujących, a może irytujących dorosłych. Opuszcza swój azyl, małą, bezpieczną planetę, aby przeżyć przygodę i poznać przyjaciół. Nie wiedział jednak, że człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić.

Podróżując między asteroidami, małymi planetami i przebywając na Ziemi, Mały Książę poznaje wielu skrajnie różniących się od siebie ludzi. Od Króla, który nie miał poddanych, przez Pijaka, który wstydził się, że pije, więc pił, aż po Lisa, którego oswoił. Chce znaleźć przyjaciół, lecz dowiaduje się, że ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół. On jednak poznaje na pustyni człowieka, który jest jednocześnie narratorem powieści, ale nie znamy nawet jego imienia.

"- Narysuj mi baranka.
Więc narysowałem.
- Nie! Ten jest już chory! Zrób innego!
Rysowałem dalej.
- Widzisz przecież... To nie jest baranek, to kozioł. Ma rogi...
Przerobiłem więc jeszcze raz mój rysunek.
- Ten jest za stary. Chcę, żeby mój baranek długo żył.
Wówczas zabrakło mi cierpliwości, gdyż chciałem już zająć się silnikiem, i nabazgrałem taki rysunek:
- To skrzynka. Twój baranek jest w środku.
- Jest zupełnie taki, jak chciałem!"
Czytając tę książkę, bardzo, ale to bardzo się zdziwiłam, że okalano ją mianem książki dla dzieci. Oczywiście, tematyka jak najbardziej okej, ale zawiłość tej powieści sprawiła, że ja niekiedy miałam problemy z doszukaniem się przekazu czy w ogóle sensu zdania. Mimo wszystko, książkę zaliczam do najlepszych i najdziwniejszych, jakie miałam okazję przeczytać, najlepiej wydanych oraz najmądrzejszych i ponadczasowych. Jeśli jakieś dziecko nawinie mi się pod rękę, będę wciskała mu tą książkę, aż jej nie przeczyta. Dorosłym też, choć dorosłym trzeba zawsze wszystko wyjaśniać.

"Jeżeli mówicie dorosłym: „Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z geranium w oknach i gołębiami na dachu” – nie potrafią sobie wyobrazić tego domu. Trzeba im powiedzieć: „Widziałem dom za sto tysięcy złotych”. Wtedy krzykną: „Jaki to piękny dom!”"

Nie muszę nikomu wyjaśniać, że Mały Książę wymiata i jest jednym z najlepszych fikcyjnych postaci, jakie kiedykolwiek spisano. Dopiero, kiedy nie rozumiesz książki dla dzieci, uświadamiasz sobie, na jakim poziomie intelektualnym jesteś. Ale mimo tego, że wielu fraz w tej książce nie jestem w stanie zrozumieć, powiem, że jest to książka ponadczasowa, bo opowiada o przyjaźni, zmusza do łez (kiedy ja nie płaczę przy tej książce, płakałam jak bóbr) i do śmiechu (nie przemawia do mnie humor innych bohaterów, przy tej książce śmiałam się do rozpuku).

"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu."

"- Na pustyni jest się trochę samotnym.
- Równie samotnym jest się wśród ludzi."

"Nawet w obliczu śmierci przyjemna jest świadomość posiadania przyjaciela."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lem. Życie nie z tej ziemi

Z Wojciechem Orlińskim spotkałem się raz, w zbiorze 12 utworów zatytułowanych „Głos Lema”, w którego recenzji pisałem: „....Wojciech...

zgłoś błąd zgłoś błąd