Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Najpiękniejsze historie biblijne

Tłumaczenie: Jan Grzegorczykowie
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,8 (5 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
3
7
0
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The book of God
data wydania
ISBN
9788377856642
liczba stron
849
kategoria
religia
język
polski
dodała
Weronika

Biblia staje się wspaniałą powieścią, z wartką akcją, nieprzeciętnymi postaciami, uniwersalnymi problemami dobra i zła. Jest opowieścią zawsze niezmiennie o miłości, która działa na wyobraźnię - o miłości Boga do swego ludu. Pasjonująca historia, bez powtórzeń, spisów prawa czy genealogii. Walter Wangerin wykorzystuje swoje literackie i teologiczne wykształcenie, tworząc niezwykle żywe...

Biblia staje się wspaniałą powieścią, z wartką akcją, nieprzeciętnymi postaciami, uniwersalnymi problemami dobra i zła. Jest opowieścią zawsze niezmiennie o miłości, która działa na wyobraźnię - o miłości Boga do swego ludu.

Pasjonująca historia, bez powtórzeń, spisów prawa czy genealogii. Walter Wangerin wykorzystuje swoje literackie i teologiczne wykształcenie, tworząc niezwykle żywe postacie biblijne - bada motywy ich postępowania, uczucia, które nimi kierują, relacje między ludźmi i maluje bogate tło, na którym rozgrywa się opowieść. W opowieściach o miłości, zmaganiach człowieka i sił nadprzyrodzonych odnajdujemy odwieczne pragnienia ludzi, które do Biblii zawsze przyciągały miliony czytelników.

Autor ukazuje kontekst biblijnych historii, abyśmy w pełni mogli zrozumieć ich dramatyzm i znaczenie.


"Pochłonąłem Wangerina ze wzruszeniem. Postacie biblijne, przyobleczone w ciało, ożywają. To księga Boga i księga człowieka. Uzmysławia nam, że nic się nie zmieniło od tysięcy lat. Jesteśmy tacy sami jak za czasów Abrahama, Mojżesza, Dawida, apostołów. Choć nie pędzimy swoich stad jak dawni nomadzi, dalej brniemy przez pustynię w poszukiwaniu Ziemi Obiecanej. Ta sama w nas miłość, sprzeczności, głód i niepokój serca. Błądzimy i poszukujemy. Uciekamy przed głosem Boga, by na koniec stwierdzić, że i tak wszystko – nawet nasze upadki – prowadzą do Niego. Obraz Wangerina to doskonała brama do Biblii dla młodego człowieka. Niezrozumiałe niekiedy historie sprzed wieków, stają się dla niego wspaniałą powieścią z wartką akcją i przekonującymi portretami psychologicznymi bohaterów. Dopełniające tę wizję ilustracje są jak witraże. To lektura na całe życie" - Ojciec Jan Góra,
dominikanin.

 

źródło opisu: Zysk i S-ka

źródło okładki: Zysk i S-ka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 375
Przemek | 2015-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 sierpnia 2015

Lubię takie opracowania. Nie czarujmy się, samą Biblię mało kto jest w stanie przeczytać od początku do końca, a tym bardziej zrozumieć to co przeczytał. Biblię jest dobrze mieć na półce, żeby sobie tam zajrzeć dla uściślenia interesującego nas tematu, ale najpierw potrzeba mieć elementarną świadomość tego, co w tej Biblii jest. I to niekoniecznie świadomość opartą o wybiórcze odczyty w kościele czy o to, co dane nam jest usłyszeć na katechezie (którą, nie czarujmy się, mało które dziecko traktuje poważnie).
Omawiana pozycja ujmuje treści Biblijne w stosunkowo spójną historię Narodu Wybranego, a potem Jezusa. Rozpoczyna się ona od tego, jak Bóg wybiera Abrahama i prowadzi przez kolejnych jego potomków, z pewnymi "lukami czasowymi" dochodząc do Mojżesza, do wyzwolenia Izraela, do zdobycia Jerozolimy przez Dawida, po czym przymierze Boga z Izraelem niestety znowu się rozpada i dochodzimy do postaci Zachariasza i Elżbiety, Józefa i Marii oraz Jezusa.
Książka nie ucieka od trudnych tematów, chętnie podejmowanych przez osoby negatywnie nastawione do chrześcijaństwa. W Starym Testamencie krew leje się wiadrami, jest tutaj o rzezi Amalekitów, jest o ślubie Jeftego, jest o grzesznym związku Dawida z Batszebą, jest o tym jak Bóg karał za grzechy w następnych pokoleniach (np. pierwszego syna Dawida i Batszeby, potomstwo Achaba). Król Salomon, zwyczajowy ideał mądrości, sprowadzany jest tutaj na ziemię i ukazywane są ciemne strony jego charakteru, m.in. uległość wobec rytuałów, odprawianych przez jego rozliczne pogańskie żony. Przytaczane są wypowiedzi Jezusa do Samarytanki, która prosi o uleczenie dziecka, gdzie określa narody nieżydowskie mianem psów. Szczegółowo, nawet szerzej niż w Biblii omówiona jest relacja Jezusa z Marią Magdaleną, która nadaje Jezusowi ludzkiego charakteru, jednak nie przekraczając żadnych granic. Podobnie człowieczeństwo Jezusa jest podkreślone w opisie jego strachu przed ukrzyżowaniem. Moim zdaniem świetnie obrazuje to połączenie boskości i ograniczającego ją człowieczeństwa.
Co ciekawe, całość nie rozpoczyna się od "stworzenia świata". Stworzenie świata zostaje opowiedziane w momencie gdy Nehemiasz odbudowuje Jerozolimę i zaprasza Ezdrasza, aby opowiedział ludziom o tym, co jest w Pismach.
Siłą rzeczy, pewne fragmenty Biblii zostają pominięte. Zabrakło mi np. wątku "próby ognia" z księgi Daniela. Przemiany laski Mojżesza w węża. Nie dostrzegłem Apokalipsy. Droga krzyżowa została trochę skrócona. W procesie Jezusa nie istnieje postać Annasza (tylko Kajfasz). Brak piety. Brak opowieści o pannach mądrych i głupich, o cudzie z winem podczas wesela. Brak odniesienia do Starego Testamentu w zakresie prawa rozwodowego (moim zdaniem bardzo ważne dla zrozumienia istoty Nowego Przymierza!). Podobnie brak opowieści o kamienowaniu nierządnicy ("niech pierwszy ten rzuci kamień, kto jest bez grzechu": znowu istota Nowego Przymierza i relacji do brutalnych praw Starego Testamentu).
Ciekawie zinterpretowano postać Judasza Iskarioty. Nie jest to już cyniczny zdrajca. On w istocie miłuje swego Pana i nie o zdradę mu chodzi. On ma wizję zbrojnej rewolucji. Wierzy, że Jezus użyje swej mocy, jeśli zostanie do tego zmuszony. Dlatego jego koniec jest taki, jaki znamy i dlatego Jezus wspomina mu, że nie planował żadnej akcji anielskich legionów... Może to ma sens, bo kiedy Judasz zobaczył, że Jezus umrze, oddał pieniądze i powiesił się. Wierzył więc, że to go nie spotka. A o anielskich zastępach Jezus istotnie mówił (chociaż było to skierowane do Piotra).
Pomimo tego, że narracja czasem utrudnia odróżnienia treści biblijnej od wkładu autora, polecam. Choć może kiedyś autor uzupełni swoje dzieło o odnośniki do źródeł. Warto znać szerszy kontekst Biblii i warto nie redukować jej do formułek wygłaszanych na jej temat przez ateistów czy żądnych krwi fanatyków, w obydwu przypadkach z rzadka odpowiednio przygotowanych merytorycznie do jej oceny.
Błąd edycyjny:
s. 809--nieprawidłowy znak nowego akapitu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwór skrzydeł i zguby

Niektóre książki trzeba reklamować, a mówiąc o pewnych autorach trzeba przypominać ich dorobek. Czasami zdarza się, że nieznani są niedoceniani, a ci...

zgłoś błąd zgłoś błąd