Dzienniki gwiazdowe 1

Seria: Stanisław Lem - Dzieła
Wydawnictwo: Interart
7,93 (1372 ocen i 65 opinii) Zobacz oceny
10
192
9
362
8
284
7
367
6
75
5
68
4
9
3
12
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370602835
liczba stron
368
słowa kluczowe
Lem, dzienniki, Tichy
język
polski
dodał
qhta

Żaden z Lemowych cykli nie powstawał tak długo! Pierwsze odcinki "Dzienników gwiazdowych" datują się na początek lat pięćdziesiątych, ostatni - "Pożytek ze smoka" powstał w roku 1983, a więc dzieli je trzydzieści lat, podczas których na świecie "wszystko się zmienia", jeden tylko Ijon Tichy pozostał taki, jaki był. Nic nie wiemy o jego życiu rodzinnym; jeśli do domu (na Ziemię) wpada, to tylko...

Żaden z Lemowych cykli nie powstawał tak długo! Pierwsze odcinki "Dzienników gwiazdowych" datują się na początek lat pięćdziesiątych, ostatni - "Pożytek ze smoka" powstał w roku 1983, a więc dzieli je trzydzieści lat, podczas których na świecie "wszystko się zmienia", jeden tylko Ijon Tichy pozostał taki, jaki był. Nic nie wiemy o jego życiu rodzinnym; jeśli do domu (na Ziemię) wpada, to tylko po to, aby za chwilę znowu gdzieś polecieć, jeśli ma jakąś biografię, to tylko w kawałeczkach - takich, które się nadadzą jako materiał do anegdoty. Podróżując z Tichym porzucamy grozę, jaką budzić może obcość Wszechświata: kosmiczny wędrowiec wszędzie jest bowiem zadomowiony, nic nie narusza na dłużej jego pewności siebie, a niezmożony praktycyzm, jaki ujawnia w każdej sytuacji, pokonuje wszelkie przeszkody.

 

źródło opisu: Interart, 1994

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7136)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 332
Gapcio | 2015-05-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Gdy znudzą Wam się najnowsi nobliści, urzędowi autorzy bestsellerów i pisarze, którzy na Facebooku mówią Wam, na kogo głosować, jak żyć i gdzie się myć; kiedy znużą Was już liczone na kopy debiuty roku oraz powieści, które należy czytać poruszając się ruchami skoczka pustynnego czy w majtkach na głowie - wtedy sięgnijcie po tę niepozorną, wydaną przed ponad trzydziestu laty książkę. By przypomnieć sobie, że humor nie gryzie się z mądrością, a wiedza z fantazją; by uświadomić sobie, ile warte są największe wykwity myśli ludzkiej, zarówno filozoficznej, jak i teologicznej, kiedy doprowadzić je konsekwentnie do punktu, do którego ich autorzy bądź nie byli w stanie, bądź też nie mieli odwagi dotrzeć; by unaocznić sobie niesmaczny dowcip antropocentryzmu; wreszcie, by niemal umrzeć ze szczerego, zdrowego śmiechu. I by zakosztować trochę nie mniej zdrowego smutku.

książek: 6200

"...a wniknąwszy w regiony nieznane, bez trudu odnalazłem właściwe gwiazdy..."

Najwspanialsze były te momenty, kiedy śmiałam się głośno i z uznaniem dla wyobraźni autora – gdy za chwilę, śmiech grzązł mi w gardle, i gdy ogarniała mnie zaduma nad istotą człowieczeństwa i życia, nad zagadnieniem śmiertelności i nieśmiertelności, nad sensem i potęgą nauki i nad pułapkami rozumu.

Opowiadania wymagają skupienia i zastanowienia. Czasami przytłaczały mnie ogromem przekazywanej wiedzy, rozmachem, problematyką. Czasami bezlitośnie punktowały braki w mojej wiedzy i niedostatki wyobraźni. A zarazem, razem z Ijonem, podróżowałam przez gwiazdy i widziałam światy przedstawione, które nie mają sobie równych i które są niepowtarzalne.

Bohaterowie są zachwycający, zwłaszcza Ijon – oczytany, inteligentny, ciekawy świata, obserwator, przy tym odważny, zdecydowany, czasami gwałtowny, nieco samotnik (choć przyjaźni się z profesorem Tarantogą). Moimi ulubieńcami pozostali jednak Bann i Pugg – jako...

książek: 537
wiech | 2016-03-16
Przeczytana: 16 marca 2016

To nie jest łatwa literatura. W dodatku s-f nie jest moim ulubionym gatunkiem.
Długo trwało czytanie. Powoli, z przerwami, po jednym opowiadaniu. Chciałam docenić walory tej książki.
Lem – genialny. Jego wyobraźnia i nieprawdopodobna pomysłowość nie ma granic.
Fantastyczne opowiadania – pełne groteskowego absurdu, satyryczne, z filozoficznymi wstawkami.
Wszystko jest groteskowe w tej książce – i sytuacje i postacie, nawet język jest groteskowy.
Satyryczny charakter opowiadań skłania do refleksji. A duże dawki humoru pozwalają zaśmiać się w głos.
Lem pokazuje świat, w którym utopię i antyutopię dzieli tylko cieniutka linia.
Z pewnością jest to mądra, wybitna literatura. – Może być doskonałą zabawą, ale podszyta jest śmiertelną powagą.
Dla czytelnika w każdym wieku.

PS
Nie wiem, czy udało mi się docenić wszystkie walory książki. Może jednak zbyt późno sięgnęłam po prozę Lema?

książek: 855
romeo | 2018-08-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2018

Ten subtelny, intelektualny humor Lema: trochę Dyla Sowizdrzała, nieco wolteriańskiej powiastki filozoficznej i spora dawka nowoczesnego purnonsensu w XX-wiecznym wydaniu. Trudno o bardziej wyrafinowane zacięcie satyryczne niż to należące do naszego wielkiego mistrza z Krakowa. Dziennikom bliżej do Cyberiady i Bajek robotów niż do klasycznych powieści SF takich jak Eden, Niezwyciężony czy Solaris i jest to z pewnością jedno z bardziej osobnych dzieł w dorobku autora, gdzie najpełniej zabłysły jego humor i ironia. Ale jak zauważa prof. Jastrzębski, te śmieszne i groteskowe powiastki podszyte są najpoważniejszą refleksją nad kondycją ludzką. Tylko Dick i Lem potrafili jak inny uczynić fantastyki narzędziem filozofowania.

Wszystkie opowiadania w tym tomie skrzą się nie tylko oryginalnym dowcipem, ale i błyskotliwymi pomysłami fabularnymi, wynalazczością językową, jakiej nie powstydziliby się najwprawniejsi adepci poezji lingwistycznej i podaną w tle egzystencjalną zadumą nad...

książek: 343
Finkla | 2019-03-31
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 31 marca 2019

Zbiór opowiadań będących opisami podróży bohatera — Ijona Tichego. Dwanaście podróży (chociaż ponumerowane z lukami; od siódmej do dwudziestej ósmej), każda inna, większość dokądś w Kosmos. Nie brak zabawnych perypetii Ijona, zderzeń ziemskich terminów z astronautyką — urzekły mnie wskazówki, jak trafić na upatrzoną planetę: "za słońcem błękitnym skręcicie w lewo" itd. Ale zakurzony stos atomowy też zacny.

Jednak, jeśli rozpiąć płaszczyk humoru, wyłaniają się sprawy całkiem poważne. W książce pełno rozważań o wierze, materializmie (co, gdyby istniała maszyna zdolna do kopiowania człowieka atom w atom?), czasie, możliwości powstania życia na Ziemi (na wielu planetach uważają, że to absolutnie niemożliwe ;-) ), posthumanizmie... Ja odniosłam wrażenie, że Autor skłania się ku materializmowi. Lecz gdyby odpowiednio dobrać cytaty, tezę przeciwną też da się udowodnić.

Więcej zachwytów tutaj: https://finklaczyta.blogspot.com/2019/03/dzienniki-gwiazdowe-smieszno-powaznie.html

książek: 537
veinylover | 2016-04-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 kwietnia 2016

Edycja pdf książki, z którą miałem do czynienia, zawiera nadmiar interpunkcji: ktoś powinien przeczytać sobie książeczkę „Gdzie postawić przecinek”. W kwestii literówek – trudno, zdarza się [errare humanum est], natomiast „przecinko-mania” (chyba samego Lema) jest dla mnie nieco irytująca.

Książka nie jest o podróżach gwiezdnych, tylko o nas samych, o ludzkości. Jest bardzo „lemowska”. Uwielbiam te wynalazki słowne, neologizmy, które w sposób skrócony i przezabawny określają istotę rzeczy. Lem jest mistrzem świata w tej dziedzinie. Książka jest rzecz jasna filozoficzna i koncentruje się nad obnażaniem ludzkiej natury i przesądów. Ośmiesza mechanizmy relacji społecznych, polityczne, a także rozprawia się z zabobonami pseudonaukowymi.
Lem nie zajmuje się technologią. Nie jest wizjonerem przyszłości typu s-f. Pisze o rzeczach ważniejszych.
Zacznijmy po kolei:
Podróż siódma w sposób przezabawny ośmiesza wiarę w możność przenoszenia się w czasie pokazując do jakich absurdów...

książek: 297
Nozomi | 2014-09-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Moja ulubiona z książek tego autora. Prawdziwie wizjonerska, a do tego dowcipna.

książek: 911
Queequeg | 2018-04-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 21 kwietnia 2018

Moje pierwsze, dojrzałe spotkanie (bo rzecz jasna tych z podstawówki na języku polskim nie liczę) ze Stanisławem Lemem to był „Solaris”. Niestety, książka do gustu mi nie przypadła, pogniewaliśmy się na siebie z autorem i ozięble rozstaliśmy. Jakiś czas później zacząłem być nagabywany do przeczytania zbioru opowiadań „Maska”. Długo się wzbraniałem aż zgodziłem dla świętego spokoju. Nieufny i podejrzliwy zabrałem się za tę „Maskę” no i oszalałem. Lem złapał mnie w swoje sidła i już nie wypuścił, zachwycił mnie prawie do granic a teraz zachwycił mnie jeszcze mocniej genialnymi „Dziennikami gwiazdowymi”.

To, że Lem miał potężną wyobraźnię raczej nikogo nie zdziwi, właściwie to chyba normalna rzecz w przypadku autorów z takich gatunków jak science – fiction. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Lem miał niebywały wręcz talent do zabawy językiem, do konstruowania opowieści barwnych i niebywale plastycznych językowo. Miał też niesamowite poczucie humoru, podsyconym absurdem, groteską,...

książek: 705
ucho_igielne | 2019-01-02
Przeczytana: 02 stycznia 2019

Zawsze mam problem z oceną dzieł Lema, ponieważ nigdy po ich lekturze nie jestem pewien czy zrozumiałem w pełni zamysł autora i to co chciał poprzez swoje pisanie przekazać. Tym razem wziąłem się za „Dzienniki gwiazdowe” a raczej ich wybór czy też fragment. Jestem zadowolony z lektury. Pisarz ma niebywałą wyobraźnie i poczucie humoru. Przygody Iljona Tichye’go są niezwykle barwne i przy tym różnorodne. Nasz bohater odwiedza kolejne planety w kosmosie, aby przekonać się jakie problemy dręczą ich mieszkańców. Mamy tu do czynienia ze sporą ilością absurdu i wymyślne problemy mieszkańców niejednokrotnie bawią i uczą czytającego. W ten sposób pisarz naigrywał się z samej ludzkości i jej problemów. Mamy też do czynienia ze sporą dawką zabawnego słowotwórstwa jak np. ćpacz smakowniczek. Zdarzało się jednak, że niektóre z opowiadań były „ciężkostrawne” ze względu na nagromadzenie dużej ilości trudnych wyrazów. Te były jednak w mniejszości a lekturę zaliczam do udanych. Może to niedobrze,...

książek: 434
czytający | 2016-03-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 marca 2016

Przed chwilą wróciłem z niezwykłej podróży, w której wraz z towarzyszącym mi kosmicznym wędrowcem podziwiałem przeróżne wytwory futurologicznych myśli. Nieźle się przy tym bawiłem, gdyż przemierzając międzyplanetarne przestrzenie byłem wielokrotnie atakowany przez pełne humoru i błyskotliwe opowieści. Zanurzając się w oceanie mądrości miałem wrażenie, że Wszechświat przestaje być obcy a jednocześnie jest tak pełen absurdów. Ale żeby poznać kosmos to trzeba właśnie zanurkować w niego nie patrząc na to, czy nasze przygody będą miały charakter nieprawdopodobnych przypadków czy też może stworzą podwaliny pod nowe rodzaje wiedzy. Trzeba chłonąć to tak, jak zostało wykreowane przez jednego z naszych najlepszych fantastów jakim jest Stanisław Lem. I nic nas nie powinno zadziwić, bo w końcu przed naszymi oczami roztacza się nieskończona wyobraźnia tego pisarza.

"Dzienniki gwiazdowe" to wyprawa do miejsc, których granicą poznania są jedynie możliwości ludzkiej fantazji. To eksperyment z...

zobacz kolejne z 7126 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dziś rocznica śmierci Stanisława Lema. Przypomnij sobie najlepsze cytaty z jego książek

Stanisława Lema nie trzeba nikomu przedstawiać – to jeden z najbardziej przenikliwych i błyskotliwych polskich pisarzy, który w swojej twórczości łączył science fiction z refleksją filozoficzną i krytyką współczesności. Był mistrzem pióra i w kilku słowach potrafił zawrzeć wiele treści. Przypomnij sobie najtrafniejsze cytaty z jego dzieł.


więcej
Literacki Horoskop LC – Książkowy Baran

Zaczęła się wiosna, a to oznacza również czas na nowy zodiakalny początek. Planetą Barana jest Mars, szczęśliwym dniem wtorek, a kolorem – czerwony. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod tym znakiem, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania naszych wróżb.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd