Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Między życiem a życiem

Wydawnictwo: Dreams
7,8 (504 ocen i 81 opinii) Zobacz oceny
10
78
9
91
8
134
7
112
6
52
5
26
4
4
3
6
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Between lives
data wydania
ISBN
9788363579623
liczba stron
288
język
polski
dodał
brenda95

Jest inna niż wszyscy. Od kiedy pamięta, żyje podwójnie. Co 24 godziny następuje przeskok z jednego życia do drugiego, z jednej tożsamości do drugiej, z bogatego Wellesley do skromnego Roxbury. Sabine z Wellesley ma wszystko, czego tylko pragnie. Imponujące przyjaciółki, drogie ciuchy, rewelacyjne stopnie w szkole i chłopaka, którego wszyscy jej zazdroszczą. Przyszłość wygląda różowo. ...

Jest inna niż wszyscy.
Od kiedy pamięta, żyje podwójnie.
Co 24 godziny następuje przeskok z jednego życia do drugiego, z jednej tożsamości do drugiej, z bogatego Wellesley do skromnego Roxbury.


Sabine z Wellesley ma wszystko, czego tylko pragnie. Imponujące przyjaciółki, drogie ciuchy, rewelacyjne stopnie w szkole i chłopaka, którego wszyscy jej zazdroszczą. Przyszłość wygląda różowo.


Sabine z Roxbury ma niezamożnych rodziców i wykolejonych przyjaciół – a kiedy jej tajemnica wychodzi na jaw, perspektywy jeszcze mocniej się zawężają. Lecz dzięki temu spotyka Ethana. Jest wspaniały, intrygujący, przyprawia o zawrót głowy.

Powieść Jessici Shrivington – pasjonująca, zabawna, skłaniająca do wzruszeń – to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy choć czasem myślą, że jedno ułożone życie zdecydowanie im nie wystarcza. Zobaczcie, co mogłoby się stać, gdyby wasz sen o podwójnej tożsamości nabrał rzeczywistych kształtów...

 

źródło opisu: http://dreamswydawnictwo.pl/zapowiedzi/miedzy-zyci...(?)

źródło okładki: http://dreamswydawnictwo.pl/zapowiedzi/miedzy-zyci...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 693
ewqqa | 2017-05-02
Przeczytana: 02 maja 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Powieść Jessici Shirvington wywołała we mnie mieszane uczucia. Na początku po przeczytaniu byłam podminowana, bo nie spodziewałam się takiego zakończenia i nie wiedziałam, co mam o nim myśleć. Co mam myśleć o tej książce. Teraz, gdy ochłonęłam, wiem niewiele więcej, ale będę przynajmniej bardziej obiektywna.

Może najpierw określę, czego oczekiwałam. Myślałam, że Sabine będzie musiała w końcu wybrać pomiędzy jednym życiem a drugim, tak jak planowała, i że wybierze życie w Roxebury ze względu na Ethana, miłość jej życia. Może to banalne rozwiązanie, ale pokazałoby, że miłość jest ważniejsza niż poukładane życie w dobrobycie i tak dalej. Jednak autorka postanowiła iść o krok dalej i nadać powieści charakter egzystencjalny. To nie miłość jest tutaj na pierwszym planie, tylko sama istota życia. Dlatego pisarka wykreowała umierającego chłopaka, który to życie potrafi docenić w każdej jego odsłonie. Ja jednak byłam i jestem po stronie głównej bohaterki, której z resztą nie polubiłam, i uważam, że mieć dwa diametralnie różne życia to nic 'fajnego'. Podobnie jak dwukrotne przeżywanie tego samego dnia. Dlatego zakończenie ostatecznie do mnie nie przemawia, już nie wspominając o drugim wcieleniu Ethana.

Główna bohaterka okropnie mnie irytowała. Zachowywała się lekkomyślnie, czasami przesadzała z tą rolą męczennicy i była odrobinę płytka. Wiadomo, że wolała wybrać Wellesley, bo tam wszystko było łatwiejsze i idealne. Kochała swoją młodszą siostrę Maddie, ale mimo tego bardziej się dla niej liczyło uczucie chłopaka, którego dopiero co poznała niż szczęście ukochanej osoby. W Roxebury miała jedną, ale oddaną przyjaciółkę, w Wellesley za to popularność i dwie „kumpele”. Ona jednak wolała tamten świat, gdzie ukrywała swoją prawdziwą twarz. Była „pewna” swojej decyzji, ale wystarczyło, że Ethan okazał jej zainteresowanie i już miała wątpliwości. Tak... Co on w niej widział? ;)

Autorka chyba chciała pokazać, że nie zawsze wybór jest pomiędzy czernią i bielą. Czasami w ogóle nie trzeba wybierać, można zostawić wszystko tak jak jest, a czasami jest do wyboru trzecie wyjście, tylko wystarczy je znaleźć. Nie poddawać się (czytaj: nie zabijać) i szukać. Grunt to zawsze być sobą, działać zgodnie ze swoimi przekonaniami i nie udawać, bo to po prostu męczące. Sabine zaakceptowała to, że jest inna niż wszyscy i to jest właśnie to rozwiązanie. Akceptacja. A gdy już to swoje życie zaakceptujemy, to może nas ono pozytywnie zaskoczyć.

Wychodzi na to, że przedstawiłam tę historię w cieplejszych barwach niż zamierzałam. Ale jak już mówiłam: dostrzegam sens w tym zakończeniu, chociaż niezbyt mnie ono zadowala. Dlatego, że tak naprawdę nic się nie zmienia oprócz nastawienia bohaterki. Pewnie o to właśnie chodzi, ale dla mnie to za mało.

PS. Tak, zdaję sobie sprawę, że to bardziej przemyślenia, refleksje niż opinia, ale po prostu musiałam to z siebie wyrzucić. ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Uczucia Dziecinne opowieści o tym, co najważniejsze

Książki o uczuciach należą do tych najpiękniejszych i najbardziej wartościowych wśród publikacji dla najmłodszych. Warto jednak zaznaczyć, że nie wszy...

zgłoś błąd zgłoś błąd