Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Następczyni

Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska
Cykl: Selekcja (tom 4)
Wydawnictwo: Jaguar
7,25 (3742 ocen i 438 opinii) Zobacz oceny
10
462
9
426
8
768
7
896
6
676
5
300
4
112
3
62
2
20
1
20
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Heir
data wydania
ISBN
9788376863689
liczba stron
360
język
polski
dodała
Mirror_of_soul

Inne wydania

Dwadzieścia lat temu America Singer wzięła udział w Eliminacjach i zdobyła serce księcia Maxona. Teraz nadszedł czas, by swoje Eliminacje zorganizowała księżniczka Eadlyn. Eadlyn nie oczekuje, że jej Eliminacje będą choć odrobinę przypominać bajkową historię romansu jej rodziców. Jednak gdy rozpoczyna się rywalizacja, dziewczyna odkrywa, iż znalezienie szczęśliwego zakończenia nie jest tak...

Dwadzieścia lat temu America Singer wzięła udział w Eliminacjach i zdobyła serce księcia Maxona. Teraz nadszedł czas, by swoje Eliminacje zorganizowała księżniczka Eadlyn. Eadlyn nie oczekuje, że jej Eliminacje będą choć odrobinę przypominać bajkową historię romansu jej rodziców. Jednak gdy rozpoczyna się rywalizacja, dziewczyna odkrywa, iż znalezienie szczęśliwego zakończenia nie jest tak niemożliwe, jak zawsze się spodziewała.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2015

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 838
missavery | 2016-04-01
Na półkach: 2016
Przeczytana: 01 kwietnia 2016

Czwartą część cyklu "Selekcja", przeczytałam jednym tchem, tak jak poprzednie książki z serii. Ich, nazwijmy to, "baśniowa" konwencja i nieskomplikowany styl sprawiają, że jest to lektura lekka i przyjemna, ale również na tyle wciągająca, że człowiek nie bardzo ma ochotę opuścić wygodne legowisko ( w którym mentalnie przeniósł się do Illei), żeby zająć się prozaiczną kwestią codziennych obowiązków.

Jak to mówią, apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc sięgając po czwartą z kolei książkę, spodziewałam się, że autorka popisze się czymś, co sprawiłoby, że historia Eadlyn będzie tak samo interesująca jak losy jej matki. Niestety, w tej kwestii czekało mnie spore rozczarowanie.

Nie zrozumcie mnie źle: idea ponownych Eliminacji całkiem mi się spodobała, bo lubię pewną powtarzalność w książkowych cyklach. Ale tym razem Kiera Cass postawiła przed nami coś, co wyszło jej po prostu średnio. Bajkowy klimat, który towarzyszył poprzednim książkom, rozproszył się.

Eliminacje zostały ukazane z nieco bardziej praktycznej strony. To akurat ciekawa odmiana, tym bardziej, że perspektywa głównej bohaterki jest świetnie związana z charakterem, jaki nadała jej autorka.

Postać Eadlyn jest stworzona kreatywnie. Rozpieszczona, dumna, ale jednocześnie obowiązkowa i wytrwała. Jej charakter jest efektem życia z odgórnie narzuconą rolą do odegrania. Zestawienie tych cech stwarza z niej postać wielowymiarową i ciekawą. Ma dużo negatywnych cech, które zapewne poprawią się z czasem, chociaż mam nadzieję, że Kiera Cass nie rozpędzi się z "neutralizowaniem" jej wszelkich przywar. Ewidentnie ma do tego tendencję, co widać po tym jak spłaszczyła wszelkie postaci znane nam z wcześniejszych części. Najgorzej obeszła się chyba z bohaterami na których my, czytelniczki, czekałyśmy najbardziej. Maxon i America w "Następczyni" są tak nijacy jak tylko się da. Ich charaktery przejechał walec, co autorka postanowiła sprytnie ukryć, ograniczając ich rolę do bycia rodzicami. Rozumiem, że to nie o nich była ta książka, ale halo! W poprzednich częściach postać Amberly i Króla, a nawet rodziców Ami były super wykreowane, natomiast w tej części mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że można byłoby postawić dwie kartonowe podobizny w ich miejsce i sądzę, że nikt nie zauważyłby różnicy.

Jeśli chodzi natomiast o kandydatów na księcia małżonka... Z nimi nie było najgorzej. Z pewnością ciężko jest sprawić, żeby tyle drugoplanowych bohaterów wyróżniało się czymś szczególnym i autorka całkiem sobie z tym poradziła, chociaż nie ukrywam, że czasem niektórzy chłopcy (i to ci pojawiający się więcej razy) po prostu mi się mieszali. Po przeczytaniu około 300 stron praktycznie nadal nie miałam swojego faworyta, co trochę mnie rozczarowało. Może, gdyby chłopcom dodać więcej cech charakteru, a mniej ciągłego rozpromienienia i uśmiechów, kiedy tylko Eadlyn pojawiała się na horyzoncie, byłoby inaczej i miałabym komu kibicować?

Ogółem: nie było źle. Cudownie było wrócić do tego bajkowego świata, ale mimo wszystko nie było to to samo miejsce co dawniej. Fabuła, jak poprzednio, była wciągająca i za to szczerze uwielbiam cykl Selekcja. Wielki plus za postać Eadlyn, która (mimo że raczej jej nie polubiłam) wydała mi się autentyczna. Minus za to co autorka zrobiła z bohaterami z poprzednich części, bo tego chyba nigdy jej nie wybaczę.
Czekam na ciąg dalszy i mam nadzieję na lekką rehabilitację w kolejnej części. :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Policja

Policja - sekwencja kilkuset scen, obrazów, od warana z komodo, przez automat do kawy w szpitalu po wyjątkowo obszerną lodówkę. 10 za doskonałe naświ...

zgłoś błąd zgłoś błąd