Fabryka Absolutu

Tłumaczenie: Paweł Hulka-Laskowski
Seria: Stehlík
Wydawnictwo: Dowody na Istnienie
7,54 (370 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
29
9
60
8
94
7
123
6
39
5
17
4
5
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Továrna na Absolutno
data wydania
ISBN
9788393811250
liczba stron
166
słowa kluczowe
Bóg, Czechy
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
joly_fh

Na terenie Czech wyprodukowano Boga. Maszyny zwane karburatorami zaczęły masowo wytwarzać Absolut. W pewnym momencie było go już tak dużo, że postanowiono bombardować nim Anglię. Nastała na świecie nieograniczona obfitość wszystkiego, czego ludziom potrzeba. Ale ludziom potrzeba wszystkiego, tylko nie nieograniczonej obfitości. Zauważono, że Absolut potrafi przypodobać się ludowi i wszędzie...

Na terenie Czech wyprodukowano Boga. Maszyny zwane karburatorami zaczęły masowo wytwarzać Absolut. W pewnym momencie było go już tak dużo, że postanowiono bombardować nim Anglię. Nastała na świecie nieograniczona obfitość wszystkiego, czego ludziom potrzeba. Ale ludziom potrzeba wszystkiego, tylko nie nieograniczonej obfitości.

Zauważono, że Absolut potrafi przypodobać się ludowi i wszędzie przybiera mentalność danego kraju. W cesarstwie niemieckim Absolut natychmiast stał się państwowy, w Polsce działał jak jakiś gatunek alkoholu, a w Czechach na przykład zachowywał się jak indywidualista.

 

źródło opisu: Dowody na Istnienie, 2015

źródło okładki: www.dowody.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 312
macierzanka | 2017-01-30
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 29 stycznia 2017

Rewelacja! W trakcie lektury dwa razy wracałam do strony redakcyjnej, żeby sprawdzić, czy na pewno po raz pierwszy wydano Fabrykę w 1922 roku. Bo czyta się ją tak, jakby wydana została wczoraj. Albo wręcz za kilka lat.
Pierwszych kilka rozdziałów wzbudza głośny śmiech, a potem autor (albo raczej kronikarz) płynnie prowadzi czytelnika przez zaskoczenie i niedowierzanie do grozy lub smutku. I do przypomnienia (oby!) o tym, co podobno wiemy: "ludziom potrzeba wszystkiego, tylko nie nieograniczonej obfitości".

Oklaski dla Elżbiety Zimnej za rewizję przekładu, oklaski dla Mariusza Szczygła, który tę rewizję zarządził i doprowadził do wydania uzupełnionego o niewygodne dla cenzury fragmenty (swoją drogą jestem zaskoczona, że jakiekolwiek zdanie z tej książki mogła dowolna cenzura uznać za "wygodne". Wydaje mi się, że ta książka była i jest spełnieniem sennych koszmarów dowolnego cenzora).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowieści spod strzechy

Książka dzieli się na trzy części: opowieści, byliny i poematy. Drugiej i trzeciej części nawet nie liznąłem, zupełnie taka forma do mnie nie przemawi...

zgłoś błąd zgłoś błąd