Raport Tarquina

Tłumaczenie: Robert P. Lipski
Wydawnictwo: Albatros
6,75 (293 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
23
8
42
7
102
6
78
5
16
4
16
3
6
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
THE AMBLER WARNING
data wydania
ISBN
9788378855668
liczba stron
560
język
polski
dodał
Kominek

Na wyspie Parrish, u wybrzeży Wirginii, z dala od wścibskich oczu ulokowano pilnie strzeżony rządowy ośrodek psychiatryczny. To szpital dla byłych pracowników wywiadu, którzy są w posiadaniu ściśle poufnych informacji. Tak jak Hal Ambler z Wydziału Operacji Konsularnych, były agent, który zna wiele ważnych tajemnic państwowych. Jego szwankujący umysł stanowi więc zagrożenie dla bezpieczeństwa...

Na wyspie Parrish, u wybrzeży Wirginii, z dala od wścibskich oczu ulokowano pilnie strzeżony rządowy ośrodek psychiatryczny. To szpital dla byłych pracowników wywiadu, którzy są w posiadaniu ściśle poufnych informacji. Tak jak Hal Ambler z Wydziału Operacji Konsularnych, były agent, który zna wiele ważnych tajemnic państwowych. Jego szwankujący umysł stanowi więc zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Ambler jest leczony farmakologicznie i obserwowany. Istnieje jednak pewna zasadnicza różnica pomiędzy nim a pozostałymi pacjentami szpitala – wbrew temu, co twierdzą lekarze Ambler nie jest szalony. Musi więc jak najszybciej znaleźć sposób, by uciec ze szpitala, dowiedzieć się, kto go tam umieścił i odkryć prawdę o tym, kim był i dlaczego ktoś jest gotów zaryzykować wszystko, aby zobaczyć go martwego.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (606)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 205
fik | 2018-09-20
Przeczytana: 19 września 2018

To jest to, tak się pisze książki.
Akcja, akcja i jeszcze raz akcja, jej tempo zawrotne.
A w tle agent rozpaczliwie poszukujący swojej tożsamości. Czytelnik wspiera go chce mu pomóż i nawet ułożył już sam całą aferę a tu . prr klops.
Końcówka w/g mnie rozwala system, cała moja kombinacja wzięła w łeb.
Książka ta jest kolejnym przykładem że Ludlum nie jest przereklamowany lecz naprawdę to mistrz gatunku i gdyby nie przedłużające się opisy byłaby 10.
15 grzy jol
16 grzy jol pał jud 1 jazd art

książek: 1740
Karo | 2010-09-06
Przeczytana: wrzesień 2010

Pełna humoru, zawiłych intryg i wieloma tajemnicami, opowieść o człowieku - byłym agencie - który zrobi wszystko by odkryć samego siebie, poznać własną tożsamość.
Książka pochłonęła mnie niesamowicie, nie pomyślałabym, że Ludlum może mnie tak milo zaskoczyć. Poprzednia pozycja (Kod Altmana) tegoż samego autora nie może równać się z tym fantastycznym dziełem.
Bez apelacyjnie 5 gwiazdek :)
Polecam :)

książek: 567
Qulturasłowa | 2015-08-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 sierpnia 2015

„Kierują nami złudzenia, powodują nami złudzenia. Złudzenia nas pchają, wstrzymują, wyznaczają nam cele. Rodzimy się ze złudzeń i śmierć też jest tylko przejściem z jednego złudzenia w inne” –Wiesław Myśliwski, doskonale oddając wszechobecny wpływ złudzeń na nasze życie. Czym zatem one są, że warunkują nasze wybory, naszą przyszłość? Czy powstają one w wyniku posiadania błędnych informacji? A może oczekiwań lub zniekształconego przez wcześniejsze doświadczenia sposobu postrzegania rzeczywistości? Niezależnie od odpowiedzi pewne jest, że złudzenia mogą stanowić dla nas śmiertelne niebezpieczeństwo, nie jesteśmy bowiem w stanie podejmować w oparciu o nie racjonalnych decyzji.
Co jednak, kiedy całe nasze życie jest złudzeniem? Kiedy wydaje się nam, że nosimy dane i nazwisko, że nasi przyjaciele są rzeczywiście naszymi przyjaciółmi, że określony dom – jest naszym domem? Jak musi się czuć człowiek, który w pewnym momencie budzi się i stwierdza, że całe jego dotychczasowe istnienie było...

książek: 229
Cichousty | 2018-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2018

Ludlum w dobrym wydaniu. Kilka ciekawych zwrotów akcji, bardzo interesujące wejście w psychikę głównego bohatera, trochę słabszy wątek miłosny, miejscami mocno naciągany. Dwie rzeczy które lubię w Jego książkach, to sfera psychiki i interesujące opisy tła (miejsc, budynków itp.). Tutaj się te dwie rzeczy sprawdziły, dlatego szczerze polecam.

książek: 247
wijas | 2011-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2011

Co jak co, ale historie szpiegowskie Ludlum pisać potrafi.

To pierwsza książka tego autora, którą przeczytałem i muszę przyznać, że ani trochę się nie zawiodłem.

Akcja była wartka. Po pierwszych stronach spodziewałem się powolnego budowania napięcia i ucieczki w stylu "Skazanych na Shawshank", ale autor od razu wrzucił głównego bohatera w wir wydarzeń. Państwowych agencji wywiadowczych, najemników i spisków jest ci tu pod dostatkiem.

Trzeba przyznać, że książka jest na czasie (Chiny!). Można polemizować z tym, czy historia przedstawiona przez Ludluma jest wiarygodna, ale nie sposób nie zastanowić się, jak w gruncie rzeczy kruchy jest światowy pokój.

Jedyną dla mnie wadą tej książki był całkowity brak zaskoczenia. Dość wcześnie domyśliłem się, na czym będzie polegał główny zwrot akcji. Nie oznacza to jednak, że czerpałem z lektury mniej przyjemności. W końcu nie raz bywało tak, że od początku wiedzieliśmy, kto zabije, a śledzenie akcji było przez to tym bardziej...

książek: 1273
Omega30 | 2012-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2012

Ludlum jest jednym z moich ulubionych autorów powieści sensacyjnych.
Oczarował mnie Manuskrypt, Przesyłka z Salonik czy Transakcja.
Sięgnąłem zatem po Amblera i.......... poczułem się zdradzony :-((
Książka liczy 367 stron, obecnie jestem na 155 stronie i tak nudnej książki jeszcze nie czytałem !!! Powieść sensacyjna już wprowadzając
czytelnika w obraz intrygi, winna zaciekawiać, snuć tajemnice którą
chcemy rozwiązać, ma sprawić że łakniemy każdej kolejnej strony.
Tak było do tej chwili z każdą przeczytaną książka Ludluma.
W Kryptonimie Amblera jest inaczej. Na pierwszych stronach bohater ucieka ze strzeżonego więzienia w dość naciągany sposób, a następnie.... no właśnie, nawet nie wiem jak to określić co jest dalej. Dalej do 155 strony książka jest przegadana o pierdołach.
Żadnego napięcia, żadnej tajemnicy, stajemy się obserwatorami drogi bohatera i słuchaczami jego bzdur. I na tym kończę czytać książkę.
Nawet nie mam ochoty tracić czasu aby sprawdzić dlaczego nie...

książek: 1419
pochłaniacz | 2018-03-05
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 05 marca 2018

"Słońce to najlepszy środek na dezynfekcję"

W moim przypadku cała prawda o książce objawiła się w pierwszych promieniach słońca w drodze do pracy. Po przebrnięciu przez nudny początek od razu rzuciło mi się w oczy rozwiązanie całej intrygi poprzez wytypowanie osoby zamachowca. Sytuację trochę podratował Clay, stanowiący taki mini-akcencik humorystyczny.

Niezbyt udane pierwsze spotkanie z twórczością Ludluma. Znane mi są "pieśni pochwalne" czytelników pod adresem autora, a także filmy nakręcone na podstawie jego powieści. Miałam wielkie oczekiwania, dlatego też czuję się troszkę oszukana. Ale nie poddaję się, będą kolejne szanse.

książek: 923
April | 2013-12-04
Przeczytana: 04 grudnia 2013

Dobra, chociaż nie arcydzieło. Trochę przeszkadza dość pretensjonalny wątek miłosny i sama idea spiskowa, ale autor nadrabia ciekawą narracją i humorem. Ponadto, moim zdaniem w Ludlumie tkwi ukryty poeta :)- bo czasem potrafi mnie zaskoczyć tak malowniczym opisem, pięknym i trafnym słowem, że podczas czytania wciąż czekam na te perełki.
Polecam każdemu, kto lubi sensację i ma wolny wieczór, w sam raz na coś lekkiego :)

książek: 51
aoshi | 2013-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2013

Ludlum w pełnej krasie. Genialny pomysł. Fajnie napisana. Na pewno jedna z moich ulubionych jego książek.

książek: 1932
karola | 2016-03-31
Przeczytana: 21 marca 2016

„Raport Tarquina“ Roberta Ludluma wydany niegdyś pod tytułem „Kryptonim Amblera“ to historia agenta CIA, którego z niezrozumiałych dla niego przyczyn zamknięto w ściśle strzeżonym zakładzie psychiatrycznych. Nagle pewnego dnia udaje mu się uciec i okazuje się, że skasowano jego życie. Nie ma po nim śladu we wszelakich bazach danych, nikt go nie pamięta, aż on sam zaczyna wątpić w siebie i w to kim jest. Powoli zmierza ku odbudowaniu swojej tożsamości a dodatkowo usiłuje odkryć kto mógł chcieć jego zniknięcia. Powiem szczerze“ uwielbiam prozę Ludluma. I to, czego żałuję to to, że już nie żyje, bo jestem pewna, że jego książki osadzone w czasach współczesnych, z całą technologią, która nas otacza, byłyby prawdziwymi perełkami sensacji.

zapraszam na http://babski-magiel.pl/mybookcase/

zobacz kolejne z 596 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd