Blackout

Wydawnictwo: W.A.B.
7,1 (4235 ocen i 685 opinii) Zobacz oceny
10
225
9
424
8
1 077
7
1 253
6
758
5
256
4
119
3
79
2
31
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blackout
data wydania
ISBN
9788328014725
liczba stron
784
język
polski
dodała
AMisz

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller. Pewnego zimowego dnia w całej Europie następuje przerwa w dostawie prądu – pełne zaciemnienie. Włoski informatyk i były haker Piero Manzano podejrzewa, że może to być zmasowany elektroniczny atak terrorystyczny. Bezskutecznie próbując ostrzec władze, sam zostaje uznany za podejrzanego. W...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller.

Pewnego zimowego dnia w całej Europie następuje przerwa w dostawie prądu – pełne zaciemnienie. Włoski informatyk i były haker Piero Manzano podejrzewa, że może to być zmasowany elektroniczny atak terrorystyczny. Bezskutecznie próbując ostrzec władze, sam zostaje uznany za podejrzanego. W próbie rozwiązania zagadki stara się mu pomóc dziennikarka Lauren Shannon. Im bliżej będą prawdy o przyczynie zaistniałej sytuacji, tym większe ich zaskoczenie oraz niebezpieczeństwo, na jakie się narażają.
Tymczasem Europa pogrąża się w ciemności. Ludzie muszą zmagać się z brakiem podstawowych środków do życia: wody, jedzenia i ogrzewania. Wystarczy kilka dni, by zapanował chaos na niespotykaną skalę. Ta pasjonująca powieść przedstawia prawdziwie czarny scenariusz wydarzeń, których prawdopodobieństwo jest tym większe, im bardziej nasze codzienne życie uzależnia się od elektroniki. Czy jesteśmy przygotowani na blackout?

 

źródło opisu: WAB, 2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 263
Daria | 2016-11-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 listopada 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zabierają się za Blackout sądziłam, iż będzie to nieco inna lektura – chyba zadziałała jednak ocena opisu po okładce. Niby o tym samym, ale jakbym inaczej. Nie znaczy to jednak, że powieść była zła. Bardzo pozytywnie wręcz zaskoczyła mnie ilość pojawiających się miejsc i postaci. Początkowo ciężko było mi to wszystko zrozumieć i ogarnąć, ale im bardziej się zagłębiałam w temat, tym bardziej widziałam w tym sens. Różne narodowości, stereotypy i kultury, a jednak jeden i dokładnie ten sam problem: kiedy wyłączają prąd solidarność trafia szlag.

Książka zwróciła mi uwagę na połączenia, które są oczywiste, ale na co dzień niekoniecznie zdajemy sobie z nich sprawę. Od braku prądu nie zależy tylko to, że nie odpali mi się komputer albo nie zadzwonię do mamy. Brak paliwa, zagrożenie epidemiologiczne, brak systemów podtrzymywania życia i leków, a w rezultacie grabieże i niedopuszczalne łamanie prawa (przywłaszczanie własności i cięższe przestępstwa z użyciem broni i gróźb). Najbardziej uderzające były opisy padłych zwierząt… Do wspólnych grobów przysypywanych wapnem się już przyzwyczailiśmy – epidemia dżumy i wojny pokazały nam swoje żniwa. Różnie Katyń, a z nim i zbiorowe groby nie są nam obce. Oczywiście to tylko jedne z przykładów, które mogę przytoczyć. Ale zwierzęta…? Zdechłe kurczaki i krowy z przepełnionymi wymionami? Nie zdawałam sobie sprawy, iż tak daleko może to sięgać… Brak prądu rezonuje na wszystkie sfery naszego życia, łącznie z oczywistą produkcją. Nie tylko żywności, ale również papieru, ubrań, wiatraków do elektrowni wiatrowych itd.
Pozwalając sobie na czarnych humor, mogę stwierdzić, iż skończył się przynajmniej problem przeludnienia niektórych obszarów i zwiększyła się liczba miejsc pracy – po prostu ci ludzie poumierali, więc ktoś musi ich zastąpić. A skoro o tym mowa, straszne były dylematy moralne, które musiała podjąć tamta lekarka – zostawić chorych, aby umarli albo pomóc im umrzeć. Teraz mówię ,,To było właściwe i pewnie zrobiłabym to samo”, ale czy na pewno? Dopiero taka sytuacja by to zweryfikowała – ale obym nigdy nie musiała stanąć przed takim wyborem.

Pięknym opisem było także dokonanie puczu i wojskowe przejęcie władzy. Dlaczego pięknym? Ponieważ śmiem twierdzić, iż byłaby to jedna z pierwszych rzeczy, do których posunęłyby się niektóre kraje, a tym samym staje się ona rzeczywista. Jednak opisywanie ludności decyzyjnej, która zmaga się z przywróceniem dostaw prądu i spokoju dla ludzi jakoś przełamała stereotyp tego, że rządzący siedzą na tyłkach i nic nie robią. Na pewno wolałabym być na ich miejscu (jak chyba każdy), ale dostęp do cywilizowanych warunków umożliwia im pracę nad naprawieniem sprawy, więc może w jakiś sposób dałoby się to zrozumieć, ponieważ tak do końca nie jest to jako taka niesprawiedliwość społeczna.
Co się tyczy jednak Manzana, mam wrażenie, że ten człowiek to prawdziwy Robocop. Albo musiałby mieć wielkie szczęście i wolę przeżycia albo być ze stali: rozcięte czoło, postrzał w nogę i wielokrotne przeszkody, a on i tak uparcie przed do przodu. Mało tego, jednak mu wierzą. No cóż, chyba można go nazwać współczesnym bohaterem i brać z niego przykład.

Podobało mi się przygotowanie pana Elsberga odnośnie zagadnień poruszanych w książce. Rozmowy z ekspertami i konkretnie przytoczone przykłady narzędzi używanych w IT zrobiły na mnie dobre wrażenie. Jednak używanie sformułowań ,,elektrownie jądrowe i atomowe” już niekoniecznie, ponieważ jest to zwykłe używanie synonimów.
Książkę czytało mi się początkowo opornie, ponieważ mam szczątkowe informacje odnoszące się do elektroniki i elektryki, a także fizyki, więc niewiele mi te słowa mówiły. Jednak było to katalizatorem zdobywania nowej wiedzy, co bardzo lubię. I teraz niekoniecznie te terminy są mi obce.
Przekład bardzo dobry, bez błędów w słowach. Odpocznę chwilowo po tej powieści i zabiorę się za ,,Zero”, jak tylko opróżnię nieco biblioteczkę :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Złote Myśli

Książka trzeba przyznać jest dość oryginalna/specyficzna, każdy z aktów (jest ich 4) jest o czymś innym i zastanawiam się czy był to taki zamysł czy t...

zgłoś błąd zgłoś błąd