Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...

Wydawnictwo: Drzewo Babel
5,66 (10306 ocen i 474 opinie) Zobacz oceny
10
361
9
718
8
740
7
1 986
6
1 934
5
1 950
4
659
3
1 078
2
331
1
549
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Na margem do rio Piedra eu sentei e chorei
data wydania
ISBN
8390423073
liczba stron
215
słowa kluczowe
powieść, miłość
język
polski

Każdy potrzebuje zwierciadła, w którym mógłby się przejrzeć. Pewnie dlatego jedna połowa świata rozgląda się za swoją drugą połową. Paulo Coelho w swojej książce opowiada o spotkaniu dwojga ludzi po latach rozłąki. Miłość, która w nich zasnęła, budzi się powoli, pośród wątpliwości i obaw przed porażką. Aby uwierzyć w drugiego człowieka, należy najpierw uwierzyć w siebie. Żyć w harmonii ze...

Każdy potrzebuje zwierciadła, w którym mógłby się przejrzeć. Pewnie dlatego jedna połowa świata rozgląda się za swoją drugą połową. Paulo Coelho w swojej książce opowiada o spotkaniu dwojga ludzi po latach rozłąki. Miłość, która w nich zasnęła, budzi się powoli, pośród wątpliwości i obaw przed porażką. Aby uwierzyć w drugiego człowieka, należy najpierw uwierzyć w siebie. Żyć w harmonii ze światem widzialnym i niewidzialnym. Odnaleźć prawdziwe oblicze Boga... Ale czy miłość jest w stanie uchronić przed samotnością? Nie zapominajmy, że Bóg ukrył piekło w samym sercu raju .

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 36
izula149 | 2013-09-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 19 września 2013

Przygodo z tą książką zaczęła mi się dość ciekawie. Szukałam na internecie cytatów o szaleństwie. Najbardziej zaciekawił mnie cytat pochodzący właśnie z tej książki: "...są w życiu chwile, w których trzeba podjąć ryzyko i dać się ponieść szaleństwu...". Uderzył on w sedno. W tamtej chwili poczułam tylko tyle, że muszę tą książkę mieć i przeczytać.

Przeczytanie tej książki zajęło mi kilka godzin. Chłonęłam linijkę po linijce, stronę po stronie. Z początku miałam obawy czy ma to sens gdyż po pierwszych minutach czytania miałam skrajnie różne uczucia... Autor dużo "włożył" w tą książkę tekstów o Bogu, wierze itp. Jednak z każdą stroną coraz bardziej wciągnęła mnie opisywana historia dwojga niegdyś zakochanych ludzi. Nie mogłam przerwać z ciekawości jak to wszystko się zakończy. Przed przeczytaniem epilogu zdziwiłam się, że cała historia mogłaby się w tak beznadziejny sposób skończyć. Jednak dopiero po ogarnięciu całości z epilogiem byłam usatysfakcjonowana. Jeszcze ten uderzający mnie koniec. Ostatnie dwie linijki i zdanie "Idź zebrać swoje rzeczy. Marzenia wymagają sporo pracy." Ehh...

Polecam. Ja chętnie po tą książkę jeszcze sięgnę...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Poznań. Miasto grzechu

Do przeczytania tej książki skłoniło mnie spotkanie z autorem na jednym z festiwali w Poznaniu. Zaintrygował mnie tytuł książki - Poznań. Miasto grzec...

zgłoś błąd zgłoś błąd