Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Larwy lumpenproletariatu

Wydawnictwo: Psychoskok
7,1 (10 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
0
7
1
6
3
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379003006
liczba stron
472
język
polski
dodała
Aneta

Kiedy widzimy białe skręcające się larwy, to w pierwszej chwili mamy najczęściej negatywne odczucia. Nieprzyjemne dla oka robaki, kojarzą się nam ze szkodnikami, czymś obrzydliwym. Są symbolem brudu i pasożytnictwa. Zdarza się, że dostrzeżemy w nich jednak coś interesującego. Niektóre przekształcą się w chrząszcze i piękne motyle, a inne są pożyteczne. Jak świat stary, larwy były, są i będą....

Kiedy widzimy białe skręcające się larwy, to w pierwszej chwili mamy najczęściej negatywne odczucia. Nieprzyjemne dla oka robaki, kojarzą się nam ze szkodnikami, czymś obrzydliwym. Są symbolem brudu i pasożytnictwa. Zdarza się, że dostrzeżemy w nich jednak coś interesującego. Niektóre przekształcą się w chrząszcze i piękne motyle, a inne są pożyteczne. Jak świat stary, larwy były, są i będą. Być może to ratunek dla ludzkości, białko na wagę życia? Tak jest też z bohaterami tej powieści. Pasożyty, nieciekawe typy, szkodniki. Tak bohaterów oceniamy w pierwszej chwili. Jak odpychające nas robactwo.
" Larwy" to swoista metafora lokalnej społeczności. Każdy widzi egoistycznie tylko swoje problemy. W książce nie ma nazwy miasta, ulic. Możemy wnioskować, że akcja dzieje się w jakimś większym ośrodku, bo są tramwaje, autobusy miejskie. Ale to może być wszędzie. Czytelnik może zauważyć podobieństwa do swojego otoczenia, bo taki efekt prawdopodobnie zamierzała osiągnąć autorka. Wszędzie mamy jakieś garaże, piwiarnie, puby czy kebaby, blokowiska i dzielnice domków. Lokalne pijaczki dodają kolorytu na osiedlu. Często przez lata spotykamy tych samych ludzi siedzących pod sklepem i liczących grosze na flaszkę. Widzimy, ale zarazem nie dostrzegamy ich. Dopiero jak znikają na dłużej, coś nas zastanawia, przypominamy sobie, że był tu taki jeden gościu, twarz nalana, nos czerwony, ale go już nie ma. Co? Umarł? No tak, pijaczyna.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Psychoskok

źródło okładki: Wydawnictwo Psychoskok

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 41
GrzegorzSmolczyński | 2014-12-23
Na półkach: Przeczytane

W historii literatury powstały dzieła, które w mistrzowski sposób obnażają prawdę o polskim społeczeństwie. Utwór tej z pozoru niedoświadczonej autorki moim skromnym zdaniem niewątpliwie się do nich zalicza.

Lektura tej książki początkowo daje wiele powodów do śmiechu, jednakże po dłuższym zastanowieniu się uśmiech z twarzy znika, a w myślach człowieka tworzy się brutalna, pełna meneli, żebraków, alkoholików i wszystkiego co najgorsze wizja rzeczywistości.

Do dzisiaj, gdy spoglądam przez okno w trakcie porannej toalety nic już nie wydaje mi się takie samo jak wcześniej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Orphan X. Człowiek, którego nie ma

Gregg Hurwitz nie jest takim znowu znakomitym pisarzem. Jego poprzednie książki pełne naciąganych fabuł, mało przekonujących postaci i dziwnych techno...

zgłoś błąd zgłoś błąd