Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tuczarnia motyli

Wydawnictwo: Bajka
6,92 (74 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
5
8
13
7
23
6
12
5
11
4
0
3
1
2
0
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361824787
liczba stron
320
język
polski
dodała
Kinga

Maja w krainie motylołaków Co robić, kiedy śnieg wciąż pada, pada i pada? Warszawa jest już zasypana, życie w mieście staje na głowie… W szkole Majki zostają odwołane lekcje. Można oczywiście siedzieć w domu z rodzicami i malutką Alicją i gapić się w telewizor. Ale można też pojechać do ciabci i zająć się zagadką tajemniczego zniknięcia Niny! Spotkacie w tej książce dobrych znajomych z...

Maja w krainie motylołaków

Co robić, kiedy śnieg wciąż pada, pada i pada? Warszawa jest już zasypana, życie w mieście staje na głowie… W szkole Majki zostają odwołane lekcje. Można oczywiście siedzieć w domu z rodzicami i malutką Alicją i gapić się w telewizor. Ale można też pojechać do ciabci i zająć się zagadką tajemniczego zniknięcia Niny!

Spotkacie w tej książce dobrych znajomych z „Czarownicy piętro niżej”: Maję, ciabcię, Monterową, Marka i gadającego kota. Jednak nie zabraknie też niespodzianek! Wkrótce po przyjeździe Majki do Szczecina okaże się, że ciabcia nie jest staruszką, a Monterowa…

Ale tego na razie nie zdradzimy! Powiemy tylko, że Maja wpadnie (dosłownie!) w sam środek toczonej od stu lat wojny motylołaków, pozna carycę, cesarza i króla oraz... stanie na czele rewolucji. Przy okazji rozwiąże kryminalną zagadkę (ktoś ukradł Zdradliwe Lilie!) i natrafi na ślad kolejnych magicznych wskazówek pozostawionych przez jej zaginioną prapraprababcię Ninę…

Uff, sporo jak na jedne, nawet przedłużone zimowe ferie, a to i tak zaledwie część tej historii.

Będzie strasznie, zabawnie i ciekawie… A jeśli nie – to niech nas larwa pożre!

 

źródło opisu: http://bajkizbajki.pl

źródło okładki: http://bajkizbajki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 7307

Nawet zwykła szklarnia położona gdzieś na uboczu może kryć w sobie tajemnicę, której poznanie może być świetnym pretekstem do przeżycia niezapomnianej przygody. Nauczyliśmy się po barwnych i trzymających cały czas w napięciu przygodach Indiany Jonesa czy Harrego Pottera myśleć, że rzeczy niezwykłe i nadzwyczajne mogą się zdarzyć tylko w odległych miejscach, w zagubionych gdzieś zakątkach czy innych wymiarach, a tu nagle całkowicie niespodziewanie i z wielkim zdziwieniem wkraczamy w nieznany nam świat w miejscu będącym na odległość naszej ręki. Miejscu obok którego przechodziliśmy tyle razy i nie zdawaliśmy sobie sprawy, że może tam mieszkać jedyny w swoim rodzaju motylowy lud, bo to właśnie do ich świata tym razem udaje się wkroczyć znanej nam już bohaterki Mai, która z kolejną zimową wizytą przyjeżdża do swojej ciotecznej babci Ciabci, nieświadoma tego, że czeka na nią niebezpieczne zadanie. Motylołaki i motyle od dłuższego czasu toczą ze sobą nieustanną wojnę. Każdy z czterech rodów pragnie zostać wielkim władcą oranżerii, robi więc wszystko, by zdobyć przewagę nad swoim przeciwnikiem. W wir ich konfliktu wpada nasza bohaterka, która wraz z odmłodzoną Ciabcia i Lilą Monterową, jej siostrą oraz kumplem Markiem, wyruszają na poszukiwanie Zjadliwych Lilii, które zaginęły, prawdopodobnie porwane przez nieznanych sprawców. Taki jest początek ich wędrówki do krainy motyli. To, co tam ich spotka będzie wielką próbą sił. Z jednej strony będą musieli zmierzyć się ze stronami konfliktu, które wcale nie mają ochoty iść na jakiekolwiek kompromisy, a tym bardziej ustępstwa, a z drugiej strony muszą odnaleźć porwane Lilie, by odzyskać swe postaci i przywrócić zachwiany porządek. Dla Autora jest to doskonała okazja do przemycenia wielu ważnych i nośnych wychowawczo treści, które świetnie obudowane wartką akcją i tempem niepozwalającym ani na moment nam na wytchnienie, pod bajkowym płaszczykiem ukrywają i opisują prawdziwą rzeczywistość. Motyle są kwintesencją tego, co dzieje się w świecie dorosłych, ale Autor wie, że tylko w taki sposób będzie mógł pokazać jak ten świat naprawdę wygląda. Poprzez ich doświadczenia przedstawia obraz naszego świata, ale czyni to tak, by młody odbiorca zobaczył, co w nim jest dobre, a co złe. To wielka sztuka, bo trzeba mieć świadomość, że najmłodszy czytelnik jest też najbardziej krytycznym i bardzo dokładnym recenzentem prezentowanych mu spraw i nie lubi, by go oszukiwać czy mamić, ale by szczerze opowiadać mu jak jest naprawdę, bez ściemniania. To sprawia, że spotkanie z naszymi bohaterami jest tak ekscytujące, to nie są postaci z papieru, ale z krwi i kości, do bólu autentyczne, nawet jeśli wzbudzają w nas złość czy gniew, to wiemy, że wynika on z ich myślenia i widzenia problemów, a nie jest wynikiem fałszu i obłudy, cech, które znajdują u Autora największe potępienie i krytykę. Złości nas bowiem kiedy na swej drodze spotykamy ludzi, którzy co innego mówią, a inaczej postępują, ale znajdujemy zrozumienie dla kogoś z kimś się nie zgadzamy, ale szanujemy go za jego zgodność w mówieniu i postępowaniu. Wśród postaw, które znajdują swoje uznanie i są promowane możemy spotkać postawę tolerancji, która mocno zostaje doceniona przy okazji różnych zachowań. Jest jedną z fundamentalnych cech, na których powinny być budowane wzajemne relacje. Niech nikt nie mówi drugiemu jak ma żyć i na czym ma budować, niech ta decyzja będzie zawsze najbardziej autonomiczną, niewymuszoną, niepodyktowaną chęcią przypodobania się innym, gdyż skoro ci inni tego nie rozumieją i nie są w stanie tego przyjąć ani zaakceptować, to to jest ich problem i z takimi ludźmi nie warto trzymać. Pozwólmy ludziom żyć tak, jak chcą, nie wstawiajmy ich w jednolite wzorce zachowań i nie czyńmy się przy tej okazji stróżami i recenzentami ich życia wyznaczając jako obowiązujące jedynie słuszne i ustalone przez nas normy, bo nie na tym polega budowanie wzajemnych ludzkich relacji. Z tolerancji, jak ze źródła wody żywej, wyrastają inne pozytywne cechy, które znajdują powszechny szacunek i uznanie, i które warto w sobie rozwinąć budując lepszy świat, uciekając przed wypaczeniami i przemocą, bo jak mamy okazję poznać na przykładzie krainy motyli, niewiele wystarczy, by ład i porządek i pozorna idealistyczna wizja zostały tak zniekształcone, że zniszczona zostanie wszelka wrażliwość. Jak blisko nas spotkać możemy zaczarowane krainy, w których wcale nie ma magii, ale są zwykłe ludzkie, choć pozornie bajkowe problemy, które jeśli rozwiążemy, to o tyle poczujemy się spełnieni, że udało nam się zmienić choć mały kawałek świata na lepszy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pan Lodowego Ogrodu - tom I

Ksiazka epicka trafiamy don świata wspaniałego choć teraz ciąży na nim widmo wojny książka prowadzona prowadzona z perspektywy 2 bohaterów księcia...

zgłoś błąd zgłoś błąd