Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Intruz

Tłumaczenie: Łukasz Witczak
Cykl: Intruz (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,55 (9483 ocen i 1311 opinii) Zobacz oceny
10
1 503
9
1 867
8
1 753
7
2 079
6
1 016
5
673
4
196
3
232
2
66
1
98
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Host
data wydania
ISBN
9788324586998
liczba stron
560
słowa kluczowe
wróg, rebelia, uczucia
język
polski

Inne wydania

Przyszłość. Nasz świat opanował niewidzialny wróg. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich na pozór niezmienione życie. W ciele Melanie jednej z ostatnich dzikich istot ludzkich zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Wertuje ona myśli Melanie w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów. Tymczasem Melanie podsuwa jej coraz to nowe wspomnienia ukochanego...

Przyszłość. Nasz świat opanował niewidzialny wróg. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich na pozór niezmienione życie. W ciele Melanie jednej z ostatnich dzikich istot ludzkich zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Wertuje ona myśli Melanie w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów. Tymczasem Melanie podsuwa jej coraz to nowe wspomnienia ukochanego mężczyzny, Jareda, który ukrywa się na pustyni. Wagabunda nie potrafi oddzielić swoich uczuć od pragnień ciała i zaczyna tęsknić za mężczyzną, którego miała pomóc schwytać. Wkrótce Wagabunda i Melanie stają się mimowolnymi sojuszniczkami i wyruszają na poszukiwanie człowieka, bez którego nie mogą żyć.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2008

źródło okładki: http://publicat.pl/dolnoslaskie/oferta/beletrystyk...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 528
kasiaaa97 | 2013-12-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 17 grudnia 2013

Świat zostaje przejęty przez tajemnicze istoty z innej planety. Miliony istnień ludzkich przegrało z Duszami, poddało się. Nie widzieli już żadnych szans na przetrwanie, więc się po prostu wyłączyli. Ale są również tacy, którzy walczą. Ale czy jest ich wielu? Melanie boi się, że w promieniu kilometrów nie ma nikogo, kto mógłby pomóc jej i Jamiemu. Ale czy faktycznie jej obawy okażą się prawdopodobne?

"Intruz" to książka po którą z początku nie miałam ochoty sięgać. Jeszcze zanim wyszedł film, koleżanka powiedziała mi, że nie mogła jej strawić i odstawiła na bok w połowie tylko przeczytaną. Ale po jakimś czasie zobaczyłam zwiastun filmu i z czystej ciekawości go obejrzałam. Po oglądnięciu go, czekałam z niecierpliwością na więcej, aż w końcu wszedł do kin a potem i na różne strony typu kinomaniak. I z tego, co powiem na temat filmu to to, że zdążyłam go chyba oglądnąć z trzy razy w ciągu jednego tygodnia. Kocham ten film i wiedziałam, że muszę zdobyć książkę. Tak się złożyło, że chyba w Tesco czy gdzieś była za 10 zł. mniej niż w księgarni, więc na co miałam czekać? Od razu ją zabrałam do kasy. I nie żałuję ani złotówki a potem i minuty spędzonej na czytaniu.

Stephenie Meyer to autorka znana głównie z sagi "Zmierzch". Jedni kochają serię o Edwardzie i Belli a inni nienawidzą i chętnie spaliliby na stosie wszystkie tomy które wyszły na światło dzienne. Spotykam ludzi, którzy potrafią uzasadnić niechęć do sagi. Są jednak też tacy którzy powiedzieliby "a bo jest głupia", nawet się nie zastanawiając czemu. I w sumie ja też mogłabym powiedzieć, że historia jest czasem nawet śmieszna, ale nie powiem, bo kocham tę serię, a jednym z powodów jest styl jakim posługuje się autorka.

Gdy otwarłam to tomisko na pierwszym rozdziale, zaczęłam się zastanawiać jak przebrnę przez tyle stron opowieści, którą znam z oglądanego filmu. Okazało się jednak, że i tym razem "Intruz" bardzo mnie wciągnął. Jest wiele książek, które dla rozwinięcia akcji potrzebują stu stron ogromnej nudy, lub sama akcja pojawia się w ostatnich rozdziałach. Zaczynając jednak czytać, od razu mnie wciągnęło. I myślę, że wciągnęłoby właściwie każdego, no chyba że ktoś nienawidzi tego gatunku książek.

Język jest lekki, opisy, myślę, że w miarę barwne. Co do tego nie jestem do końca pewna - czytając wyobrażałam sobie wszystko jako podobne do tego co w filmie. Były jednak momenty, w których moja wyobraźnia musiała się uaktywnić, za co jestem wdzięczna. Po tym, jak w filmie pokochałam Jareda, za to znielubiłam Iana, w książce odzyskał on moją sympatię. Został przedstawiony jako miły, opiekuńczy.. Nie to co z początku Jared. Mimo to czytanie końcówki nie sprawiło mi przyjemności - za dużo Iana i Wandy a za mało Jareda i Melanie. Ale tego można się było domyślić, wszystko w książce toczy się wokół Wagabundy.

No i zakończenie. Byłam nastawiona na coś wielkiego. Stephenie natomiast zakończyła skromniutko a za razem zaskakująco. Nie tego jednak oczekiwałam, i po przeczytaniu czuję lekki niedosyt. I to mogło zaważyć na mojej ocenie, teraz jednak gdy wspominam tę książkę, już prawie nie pamiętam zakończenia, które w sumie nie miało jak utkwić mi w pamięci.

Podsumowując, polecam tę książkę WSZYSTKIM. Oczywiście, jeśli ktoś nie lubi tego typu książek, niech się nie zabiera, jeśli ma zamiar potem ostro krytykować. Mi jednak się bardzo, ale to bardzo podobała i z pewnością do niej kiedyś wrócę. A co do tej recenzji, pewnie niezbyt ciekawie przedstawiłam "Intruza". Sama nie wiem, nie miałam siły na pisanie tej recenzji, chyba zbyt dawno tego nie robiłam i mam pustkę w głowie. Wybaczcie. :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Małe życie

Książka pełna skrajności. Bohater, doświadczony przez życie nie mniej od Hioba, jest z jednej strony silny, zdolny przetrwać nawet największy ból fizy...

zgłoś błąd zgłoś błąd