Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tam gdzie rodzi się zazdrość

Wydawnictwo: Replika
7,26 (96 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
14
9
5
8
16
7
36
6
13
5
10
4
0
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376744575
liczba stron
320
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Związek Darii i Marka z trudem można nazwać szczęśliwym. Młodzi małżonkowie nie darzą się nawzajem zaufaniem i boją się mówić wprost o swoich uczuciach. Marek, przekonany, że żona zgodziła się na ślub wyłącznie z rozsądku, po ściągnięciu jej do Krakowa wprost szaleje z zazdrości i strachu, że dziewczyna w końcu zdecyduje się go zostawić. W tym czasie Daria i jej brat zmagają się z wciąż żywymi...

Związek Darii i Marka z trudem można nazwać szczęśliwym. Młodzi małżonkowie nie darzą się nawzajem zaufaniem i boją się mówić wprost o swoich uczuciach. Marek, przekonany, że żona zgodziła się na ślub wyłącznie z rozsądku, po ściągnięciu jej do Krakowa wprost szaleje z zazdrości i strachu, że dziewczyna w końcu zdecyduje się go zostawić.
W tym czasie Daria i jej brat zmagają się z wciąż żywymi demonami przeszłości. Choć wieloletni rywal ich ojca zginął, ktoś dowiedział się o wydarzeniach znad urwiska i teraz próbuje zaszantażować rodzeństwo. Okazuje się, że dawne urazy nie wygasły i tajemniczy wróg wciąż zrobi wszystko, aby zaszkodzić rodzinie Hajdukiewiczów. Jedynym ratunkiem dla Darii może okazać się jej mąż, tylko czy on jest jeszcze zainteresowany trwaniem ich związku?

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/

źródło okładki: http://www.replika.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 622
rudarecenzuje | 2015-08-24
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 24 sierpnia 2015

Jakiś czas temu usłyszałam niezwykle mądre słowa- „W menu zazdrości są tylko puste kalorie”. Czy można by jeszcze trafniej opisać to trawiące duszę i rujnujące związek uczucie? Czy dwoje bliskich sobie ludzi coś może jeszcze bardziej poróżnić? Jak wielki problem stanowi zazdrość przekonali się Daria i Marek.

Młode małżeństwo. Z wielkim apetytem na życie, miłość, a przede wszystkim… siebie. Zapatrzeni w tę samą stronę, zakochani do szaleństwa, wariujący z miłości, a może i przez nią? Pozwalający, by to bezwzględne uczucie, jakim jest zazdrość, wdarło się w ich rozsądek. W ten sposób najtrafniej można przedstawić sytuację nowożeńców z najnowszej powieści Edyty Świętek.

Autorce z niezwykłym realizmem udało się oddać trudne położenie każdej ze stron. Przepięknej Darii, która potrafiła w mgnieniu oka, zupełnie bez wysiłku, zdobywać kolejne męskie serca oraz Darka, szalejącego za swoją uroczą kobietą i obawiającego się, że małżonka znajdzie sobie lepszego kandydata. Wiele się słyszy o tym, że zazdrość stanowi bardzo poważny problem, ale czy faktycznie przywiązujemy do tego wagę? Czy traktujemy to poważnie? Czy sami spotkaliśmy się z takim problemem? Świętek przekonuje nas, że wszystko co można usłyszeć na temat zazdrości, to nie są bajki wyssane z palca.

„A jednak bywał o nią zazdrosny. Czasami, jak złowrogie sztormowe fale, uderzające z hukiem o skalisty brzeg, nachodziły go myśli o mężczyźnie, który był jej narzeczonym. (…) Jeszcze spychał na bok podszepty podświadomości, kuszące aby ją o to zagadnąć. Starał się ignorować wytwory fantazji, w których jego piękna żona uprawia seks z kimś innym”.

Na kolejnych stronach pokazuje nawarstwianie się trudności, dla których wspólny mianownik stanowi zazdrość. Nie znaczy to oczywiście, że skupiamy się wyłącznie na tym. Autorka ma nam do zaoferowania o wiele więcej- ważnych tematów, problemów, wzruszeń. A wszystko to w pięknie dopracowanej i przemyślanej emocjonalnej otoczce. W tym miejscu muszę podkreślić, że następne zdania powieści ubywają nam w zastraszającym tempie. Świętek ma lekkie pióro, wyrażanie myśli oraz przelewanie ich na papier przychodzi jej z wielką łatwością. Potrafi opowiadać o trudach i problemach w nieskomplikowany i nieprzerysowany sposób, co bardzo mi odpowiadało.

Autorka stworzyła bardzo udany portret rodziny z tradycjami, w tej części pozwalając czytelnikowi na jeszcze lepsze poznanie i zrozumienie ich historii i dylematów. Bez zbędnych wahań wprowadza nas w dalszą część tej opowieści, znowu intrygując i sprawiając, że mamy chęć zapomnieć o naszych sprawach i poświęcić swój czas tej wspaniałej parze. Wielkie brawa należą się jej za to, że napisała książkę w taki sposób, że historia będzie zrozumiała i przystępna także dla osób, które nie poznały pierwszej części. Z kolei Ci, niecierpliwie oczekujący na rozwiązanie, również nie poczują się rozczarowani- autorka wyjaśniła wszystkie zagadki i nie pozostawiła nas z żadnymi pytaniami.

Podoba mi się również, że równolegle mamy okazję śledzić losy bliźniaka bohaterki- Darka oraz łączącą ich przyjaźń i zażyłość. To naprawdę piękne móc liczyć na kogoś zawsze, w każdej sytuacji i rozumieć się bez słów.

”Nigdy Cię nie potępię, bo doskonale rozumiem motywy twojego postępowania. W końcu jesteśmy jak naczynia połączone. Twoje emocje są moimi emocjami”.

Moim zdaniem historia bardzo zyskała dzięki poprowadzeniu wątku kryminalnego, dodatkowo uatrakcyjniającego fabułę. Drobne i subtelne podpowiedzi można było odnaleźć już na początku książki, choć Świętek postarała się, żebyśmy do samego końca nie rozszyfrowali kto, po co i dlaczego. Zaskakujące rozwiązanie pięknie dopełniło całość.

Podsumowując, autorka stworzyła urokliwą i niebanalną historię, która z powodzeniem mogłaby przytrafić się każdemu. Dzięki temu czytelnik może lepiej odnaleźć się w tej realistycznej i przejmującej opowieści. Świętek zadbała o każdy szczegół i udało jej się zgrabnie i płynnie przejść od pomysłu do realizacji. Wyjątkowość tej powieści tkwi w wielu idealnie połączonych elementach- ważnych tematach, interesujących bohaterach, przyjemnym języku, swobodnej narracji, dobrze wybranym wstępie i zakończeniu. Wyrazy uznania należą się także osobie odpowiedzialnej za korektę tekstu, która bardzo dobrze wykonała swoją pracę, co wcale nie zdarza się tak często. Ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Polecam.

Recenzja ukazała się także na moim blogu:
http://rudarecenzuje.blogspot.com/2015/08/o-trudnej-miosci.html#more

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Luis Barnavelt i mroczny cień

Dość mocny rozstrzał - z jednej strony całkowita sielanka, wszyscy się kochają, siedzą razem, piją kakao, jedzą ciasteczka i robią magiczne sztuczki,...

zgłoś błąd zgłoś błąd