Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pierwszy telefon z nieba

Tłumaczenie: Nina Dzierżawska
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,89 (246 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
16
8
42
7
70
6
69
5
16
4
11
3
1
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The First Phone Call from Heaven
data wydania
ISBN
9788324026272
liczba stron
397
język
polski
dodała
Kasia

Często miłość nadal łączy ludzi, mimo że życie ich rozdziela. Ile razy chcieliście złapać za telefon i zadzwonić do kogoś, za kim tęsknicie? Podzielić się radościami, smutkami i marzeniami? Ile razy wyrzucaliście sobie, że nie zdążyliście powiedzieć komuś, jak wiele dla was znaczy, że odkładaliście rozmowę na jutro, na kiedy indziej? Kochamy wciąż za mało i stale za późno, smucimy się, że nie...

Często miłość nadal łączy ludzi, mimo że życie ich rozdziela.

Ile razy chcieliście złapać za telefon i zadzwonić do kogoś, za kim tęsknicie?
Podzielić się radościami, smutkami i marzeniami?
Ile razy wyrzucaliście sobie, że nie zdążyliście powiedzieć komuś, jak wiele dla was znaczy,
że odkładaliście rozmowę na jutro, na kiedy indziej?
Kochamy wciąż za mało i stale za późno, smucimy się, że nie można cofnąć czasu.
A gdyby tak… niemożliwe stało się możliwe?

CO BYŚ ZROBIŁ, GDYBY OBOK CIEBIE WYDARZYŁ SIĘ CUD?

***
Nowa powieść Mitcha Alboma, autora „Zaklinacza czasu”, to książka o sprawach najważniejszych i najbardziej intymnych: o pragnieniu bliskości, tęsknocie za ukochaną osobą i o sile nadziei.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,5980,Pierwszy-telefon-z-nieba

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,5980,Pierwszy-telefon-z-nieba

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 387
Czas_na_Książki | 2015-01-30
Przeczytana: 24 stycznia 2015

Każdy z nas w swoim życiu czekał na jakiś cud. Dla każdego człowieka cudem będzie coś innego. Wiem o tym doskonale, bo też czekałam… i niejednokrotnie cud, niewytłumaczalne zdarzenie, które powodowało szybsze bicie serca w końcu się zdarzało.
Mitch Albom zaskakiwał już kreowaniem niezwykłych rzeczywistości niejednokrotnie. „Zaklinacz czasu” , a następnie „Jeszcze jeden dzień” były powieściami, które chociaż miały w sobie pewien urok, klimat, nie powtarzający się w wielu książkach innych autorów, nie przekonywały do siebie w zupełności. Po „Pierwszy telefon z nieba” sięgnęłam jednak z nieukrywaną ochotą, bo i temat wydawał mi się interesujący, a słowo pisane tego autora zawsze przyjmuję z radością.
Przenieśmy się zatem do małego miasta Coldwater w stanie Michigan. Kolejne osoby otrzymują niezwykłe telefony z zaświatów. Katerine do której dzwoni zmarła siostra, jako pierwsza znajduje w sobie odwagę by ogłosić tę nowinę wszystkim zebranym na niedzielnym nabożeństwie. To otwiera oczy, serca innym osobom, które przeżywają podobną sytuację. Małe miasteczko szybko staje się punktem zainteresowania lokalnych, a także światowych mediów. Sytuacja wzbudza wiele kontrowersji i spotyka się z aprobatą większej części społeczeństwa. Nie wszystkim jednak tak łatwo przychodzi uznanie telefonów z nieba za cud o którym nie są nawet w stanie marzyć. Sully, pomimo skrywanego w sercu bólu i tęsknoty, spowodowanego utratą żony, postanawia bliżej przyjrzeć się sprawie telefonów z nieba. Ich wiarygodność dla niego nie jest oczywista.
Najnowsza powieść M. Alboma pełna jest zakrętów, zawiłych ścieżek, które prowadzą każda w inną stronę… która więc z nich jest właściwa? O to właśnie chodzi, że Autor bardzo przemyślał fabułę i sposób na jej przekazanie swoim odbiorcom. Dawkuje więc w niej emocje, nasila akcję, kreuje niepowtarzalną atmosferę, zaskakuje, nadaje tempa, w bardzo przyjemny wręcz intymny sposób manipuluje Czytelnikiem. Każda strona, każdy rozdział napędza wewnętrzną chęć do dalszego czytania, dlatego lekturę tę czyta się szybko, przyjemnie. „Pierwszy telefon z nieba” jest tego rodzaju książką, którą chce się przeczytać od razu, do końca.
„Pierwszy telefon z nieba” to powieść krzepiąca, pełna nadziei, blasku. Światła, którego szuka się w momencie, kiedy człowiekowi doskwiera ból spowodowany utratą kogoś bliskiego. Nie jest przecież łatwo pogodzić się z tym, że tak oczywista codzienność, czyjaś obecność przestanie być przyjemną rutyną. Że zmieni się coś ważnego nieodwracalnie. Cudów wyczekuje się każdego dnia. Na całym świecie, bez wyjątku. Jedni oczekują cudu narodzin dziecka, inni liczą na cud uzdrowienia, a gdzieś po drugie stronie kuli ziemskiej żołnierze na wojnie modlą się o cud przetrwania niespokojnej nocy. Cuda są, dookoła nas, tylko nie zawsze je dostrzegamy. Nie ukrywałam tego nigdy, że bardzo wierzę! Nie potrzeba mi do tego naocznych cudów… Kiedy się wierzy, zaczyna się je zauważać częściej, zaczynają się nasilać. Być. A będąc ich świadkiem, naprawdę życie zaczyna mieć zupełnie inne, głębsze znaczenie.
Autor powieści dał swoim czytelnikom nie tylko piękną, pełną światła opowieść. Zrobił o wiele więcej. Zawarł w przemyślanej i niebanalnej fabule treści o wartościowym, sensownym przekazie. A tak ważne są one w dzisiejszym pogubionym często świecie.


www.czasnaksiazki.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kobiety z ulicy Grodzkiej. Hanka

Czyta się jednym tchem.Świetna lektura i do tego opisy starego Krakowa - tak przedstawione jakby się chodziło po tych uliczkach i było w kamienicy na...

zgłoś błąd zgłoś błąd