Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Felix, Net i Nika oraz klątwa domu McKillianów

Cykl: Felix Net i Nika (tom 13)
Wydawnictwo: Powergraph
7,65 (531 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
62
9
89
8
126
7
149
6
80
5
15
4
6
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364384301
liczba stron
398
słowa kluczowe
felix, net i nika, anglia, szkocja, 13 tom
język
polski
dodała
Avita

Mroczny szkocki zamek i Londyn spowity mgłą - oto sceneria wakacji Felixa, Neta i Niki. Przyjaciele tym razem zmierzą się z klątwą od stuleci prześladującą pewien szkocki klan. Będzie trochę steampunkowo, trochę wiktoriańsko, bardzo śmiesznie i bardzo... horrorystycznie. Już możecie się bać!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Powergraph, 2014 r.

źródło okładki: http://www.powergraph.pl/

Brak materiałów.
książek: 306

Znacie to? Spotykacie kogoś dawno niewidzianego i zatapiacie się w rozmowie tak, jak tylko z tym kimś można. Albo zamykacie oczy i wracacie do wspomnień, do czasów, które już nie wrócą… O, albo po dłuuuuuugiej podróży wracacie do ciepłego domu… Ja właśnie tak czuję się, gdy czytam „Felixa, Neta i Nikę” – jak to w domu, raz bywa lepiej, raz gorzej, ale zawsze swojsko i przytulnie. Właśnie dlatego z tym większą radością muszę przyznać, że „Klątwa Domu Mckillianów” jest kwintesencją tego, co uwielbiam u Kosika.

W trakcie pierwszej części książki umierałam ze śmiechu. Naprawdę, jeszcze kilka lat, a Net z jego tekstami wyląduje w słowniku frazeologizmów jako przykład pod tym hasłem… Nawiasem mówiąc (pisząc?), raz próbowałam czytać FNiN pod ławką w czasie lekcji – ha, domyślacie, że to nie wyszło. Tymczasem trzynasta część serii Kosika po prostu eksploduje zabawnymi sytuacjami i dialogami.

Równocześnie, wraz z postępem fabuły, budzące grozę momenty powoli przejmują kontrolę nad akcją. Na początku mamy jedynie drobne ziarnko niepokoju, niesprecyzowany lęk i owiane mgłą pustkowia, ale wkrótce zaczyna się rollercoaster. Patrząc na całokształt powieści, napięcie przyjmuje różne postacie, lecz ja i tak jestem fanką tego „szkockiego” (przeczytacie – zrozumiecie ;).

Gdy superpaczka przenosi się do Londynu, zauważamy zmianę klimatu (hm, Net rzuciłby, że owszem, w stolicy mniej pada, ale nie to mam na myśli). Robi się nieco bardziej „Kosikowo”, ale i zbyt steampunkowo czy też po prostu fantastycznie jak na niego. Dotychczas znałam go głównie ze strony czysto science-fiction, jednakże to nowe oblicze bardzo mi się spodobało.

Po całej lekturze jestem więcej niż zadowolona, pokochałam tę część i pogratulowałam sobie nosa, by właśnie ją zakupić. No cóż, pozostaje mi napisać jedno: lecę do biblioteki po następną część!

ksiazkobsesja.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Madonny z ulicy Polanki

Powieść prawie do mnie trafiła. Dlaczego prawie? Otóż zniechęcił mnie początek... a dokładniej - trzysta stron. Zupełnie nie mogłam się wciągnąć w opo...

zgłoś błąd zgłoś błąd