Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziecko Rosemary

Tłumaczenie: Bogdan Baran
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
6,99 (2233 ocen i 192 opinie) Zobacz oceny
10
102
9
248
8
386
7
766
6
419
5
209
4
51
3
40
2
4
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rosemary's Baby
data wydania
ISBN
9788378186267
liczba stron
296
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Tari

Dziwni sąsiedzi, niepokojące odgłosy zza ściany i sny przerażające jak horror, tajemnicze napoje, zioła o odstręczającym zapachu, śmierć przyjaciela, mroczne książki zawierające informacje, od których cierpnie skóra - czego jeszcze potrzebuje młoda, prostoduszna, oczekująca swego pierwszego dziecka kobieta, by uwierzyć, że jej mąż oddał duszę diabłu i jemu poświęcił dziecko, które ona nosi w...

Dziwni sąsiedzi, niepokojące odgłosy zza ściany i sny przerażające jak horror, tajemnicze napoje, zioła o odstręczającym zapachu, śmierć przyjaciela, mroczne książki zawierające informacje, od których cierpnie skóra - czego jeszcze potrzebuje młoda, prostoduszna, oczekująca swego pierwszego dziecka kobieta, by uwierzyć, że jej mąż oddał duszę diabłu i jemu poświęcił dziecko, które ona nosi w sobie?

Na podstawie tej przejmującej powieści Roman Polański nakręcił oscarowy film z Mią Farrow i Johnem Cassavetesem w rolach głównych. Muzykę skomponował Krzysztof Komeda (między innymi słynną kołysankę).

W maju 2014 roku miał premierę miniserial w reżyserii Agnieszki Holland, w którym jedną z ról gra Weronika Rosati.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...(?)

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 390
emciaaxx | 2015-02-13
Na półkach: Przeczytane, Biblioteka
Przeczytana: 12 lutego 2015

Ośmielę się założyć, że zdecydowana część z nas widziała film Romana Polańskiego, który jest ekranizacją dzieła Iry Levin. Film jest niezaprzeczalnie genialny i jestem to w stanie stwierdzić nawet jedynie po drugiej połowie, którą widziałam. Po papierowy oryginał sięgnęłam z chęcią zapoznania się z ową nieznaną dla mnie pierwszą połową historii Rosemary. Poza tym chciałam porównać fragment produkcji Polańskiego z całokształtem książki Levin. W końcu nie od dzisiaj mówi się "najpierw książka, potem film". Ze względu na znajomość zakończenia i ze względu na to, że film zwykle bywa gorszy. Ale nie tym razem, Drodzy Czytelnicy. Polański pozostaje Polańskim, a Ira Levin ze swoją książką może się schować...

Dlaczego? Przede wszystkim książka jest niesamowicie niedynamiczna. Nie mówię, że nie czyta się jej szybko - pochłonęłam ją w jedną dobę. Po prostu... właściwie nic się w niej nie dzieje. Nie oczekiwałam energicznej akcji - w końcu wiedziałam, że ekranizacja bogatsza była raczej w odpowiedni klimat, aniżeli wartki ciąg zdarzeń, ale na pewno z uśmiechem powitałabym jakiekolwiek istotne zdarzenia. A jeżeli już musi ich nie być, to nie zaszkodziłoby chociaż wprowadzić tę specyficzną atmosferę grozy, która była największym atutem produkcji filmowej! Tymczasem atmosfera zgrzyta (dopiero pod koniec jej poziom wyraźnie wzrósł) i brak jest interesująco prowadzonej narracji. Obserwujemy jedynie bohaterów, którzy zdecydowanie nie są mistrzami ekspresji i którzy sami do końca nie wiedzą, o co im chodzi. Trochę więcej zaczyna się dziać, gdy Rosemary dopadają pierwsze wątpliwości co do prawdomówności jej lekarzy, sąsiadów, męża. Rozwija się piekielny wątek (który jest bardzo oryginalny!), a włos troszeczkę jeży się na głowie. Nawet sceptyczny czytelnik staje się niepewny, jeśli chodzi o moce nadprzyrodzone. Wtedy, owszem, robi się ciekawie. Szkoda, że tak późno! Zwłaszcza, że nawet wtedy z pewnością nie był to szczyt możliwości autorki, a przecież to właśnie na ukazanie końcówki wyczekiwałam z taką niecierpliwością, zastanawiając się, czy dorówna ona finałowi Polańskiego. Odpowiedź brzmi: nie. W filmie końcówka jest dość chaotyczna, gwałtowna i zostawiająca odbiorcę z wielkim znakiem zapytania na twarzy i pytaniem "ale o co tu chodziło, cooo?". Natomiast ostatnie strony książki są równie niezrozumiałe (summa summarum właśnie o to chodzi w tej historii, że nikt do końca jej nie ogarnia), ale o wiele bardziej rozwlekłe i nudne. Nietrudno zgadnąć, co jest lepsze.

Mimo wszystko nie jestem wielce rozczarowana lekturą Dziecka Rosemary. Właściwie dzięki jej niewielkiej objętości nie zdążyłam się nawet nią znużyć! Widzę jednak namacalną różnicę między filmem a oryginałem i nijak ma się ona do kolejności, z jaką zapoznawałam się z oboma dziełami. Jeśli mam coś polecać, to tylko ekranizację Polańskiego. Jest to naprawdę fantastyczny i warty obejrzenia film. A książka? Tylko jako dopełnienie wrażeń wywołanych filmem!

http://wpapierowymswiecie.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jonka, Jonek i Kleks. Szalony wynalazca i inne opowieści. Tom 8

CIĄG DALSZY KLASYKI POLSKIEGO KOMIKSU Długo kazał na siebie czekać ósmy tom "Jonki, Jonka i Kleksa", bo aż cztery lata. W końcu jednak jest...

zgłoś błąd zgłoś błąd