Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,19 (64 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
10
7
27
6
8
5
3
4
1
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379611072
liczba stron
224
kategoria
komiksy
język
polski

Legendarny komiks z rysunkami Bogusława Polcha do scenariusza Macieja Parowskiego i Jacka Rodka to dla czytelników pamiętających lata 80. możliwość powrotu do lektur młodości, a dla młodszych możliwość odkrycia jednej z najbardziej fascynujących opowieści w historii polskiego komiksu. Kosmiczny detektyw Funky Koval z pomocą przyjaciół i prywatnej agencji detektywistycznej Universs tropi...

Legendarny komiks z rysunkami Bogusława Polcha do scenariusza Macieja Parowskiego i Jacka Rodka to dla czytelników pamiętających lata 80. możliwość powrotu do lektur młodości, a dla młodszych możliwość odkrycia jednej z najbardziej fascynujących opowieści w historii polskiego komiksu.

Kosmiczny detektyw Funky Koval z pomocą przyjaciół i prywatnej agencji detektywistycznej Universs tropi afery polityczne, w które mieszają się przybysze z obcych planet. A wszystko to w towarzystwie pięknych kobiet i z licznymi odniesieniami do polskiej polityki.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl

źródło okładki: http://www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 70
Szortal | 2014-12-01
Na półkach: Przeczytane

Dawno, dawno (mniej więcej 30 lat) temu w naszym pięknym kraju było szaro-buro i przeważnie nudno. Nawet komiksy, mimo że pojawiały się też i kolorowe, to i tak były przeważnie szaro-bure i nudne. I do porzy... znaczy, do wciórności grzeczne i poprawne. Nawet pomijając takie koszmary, jak przygody Jonki, Jonka i Kleksa, niemożliwym jest znalezienie czegoś, co wyrastałoby poza ówczesne wyobrażenie tego, czym może i czym powinien być komiks. I choć wiem, że za chwilę zostanę po tysiąckroć przeklęty, ktoś wysadzi mi Gruchę i ogoli ciut-furę (albo na odwrót), ale cóż... Kajko i Kokosz? Genialny, zawsze się świetnie bawię przy jego lekturze (tak, ciągle go sobie odświeżam), ale obrzydliwie grzeczny, polit-poprawny i to jednak kopia Asteriksa (Asteriksa też sobie odświeżam, ale zdecydowanie rzadziej). "Kapitan Żbik"? Niby jest przemoc, ale jakaś taka jak z MPAA-owej klasy "G". "Kapitan Kloss"? Fajny, ale zbyt idealny, a poziom indoktrynacji dobijał mnie dziesięć razy bardziej niż przy oglądaniu "Czterech pancernych". Tytus, Romek i A'Tomek? Dziękuję, postoję. Historyjki z "Relaxów"? W kilku potencjał był, ale cenzura je "kilim" na tyle skutecznie, że takie próby pojawiały się raz na pięć lat. Nieco ponad to wszystko wybijały się komiksy Mistrza Baranowskiego, ale on znowuż szedł w czarno-wisielczy humor i surrealizm (swoją drogą, robił to tak dobrze, że do dziś dnia, poza braćmi Minkiewicz, nikomu innemu się tego nie udało powtórzyć). A ja potrzebowałem krwi i spermy, akcji i intrygi, eksplozji i laserów. I wreszcie, gdzieś tak w początkach lat 80-tych, pojawił się On. Powołany do życia geniuszem Maćka Parowskiego, Jacka Rodka, narysowany silną prawicą Bogusława Polcha - Funky Koval.
Więcej: http://szortal.com/node/6482

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nibynoc

Ksiazka podobala mi sie,autor ma lekkie pioro,jezyk jest bogaty i barwny a losy Mii chlonelam z ciekawoscia.Denerwowalo mnie tylko to ze tekst...

zgłoś błąd zgłoś błąd