Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Janczarzy Berlinga. 1. Armia Wojska Polskiego 1943-1945

Wydawnictwo: Rebis
5,77 (13 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
4
6
3
5
3
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378185499
liczba stron
328
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Calineczka

W okresie PRL była propagandowym symbolem "przyjaźni i braterstwa broni ze Związkiem Radzieckim". W III Rzeczypospolitej stała się tym, za co większość Polaków uważała ją od początku: jednostką sowieckich janczarów, którzy osadzili w Polsce namiestników Stalina. Armia Berlinga była zbieraniną jakich mało: tworzyli ją komunistyczni renegaci, którzy opanowali jej aparat polityczny, sowieccy...

W okresie PRL była propagandowym symbolem "przyjaźni i braterstwa broni ze Związkiem Radzieckim". W III Rzeczypospolitej stała się tym, za co większość Polaków uważała ją od początku: jednostką sowieckich janczarów, którzy osadzili w Polsce namiestników Stalina.
Armia Berlinga była zbieraniną jakich mało: tworzyli ją komunistyczni renegaci, którzy opanowali jej aparat polityczny, sowieccy oficerowie, którzy mieli dopilnować, żeby nie wymknęła się ona z ręki Stalina, ale i przedwojenni polscy wojskowi, którym marzyła się kariera legionistów Piłsudskiego. Najliczniejszą grupę stanowiły jednak żołnierskie masy - zarówno ci, którzy "nie zdążyli do Andersa" i chcieli uciec z "nieludzkiej ziemi", jak i wcieleni z poboru na ziemiach Rzeczypospolitej, w tym nawet oficerowie AK.
Tadeusz Kisielewski szczegółowo kreśli tło powstania armii Berlinga, ukazuje panujące w niej stosunki, prowadzi czytelnika przez krwawe pola jej bitew. Opowiada, co jej żołnierze robili w Katyniu i jak znaleźli się w pobliżu Monte Cassino, a także opisuje ostatnią szarżę polskiej kawalerii.
Autor wykorzystał bogaty materiał źródłowy, często unikatowy, jak również wspomnienia byłych kościuszkowców, opublikowane tak dawno, że już niemal zapomniane. Dodatkowym walorem książki są liczne zdjęcia i dokumenty, niejednokrotnie publikowane po raz pierwszy.

Dr Tadeusz A. Kisielewski jest niezależnym analitykiem stosunków międzynarodowych, zajmuje się globalną geopolityką i geostrategią. Autor licznych prac z tego zakresu, m.in. Nowy konflikt globalny (1993), Schyłek Rosji (REBIS 2007), Wojna imperium. Większy Bliski Wschód w amerykańskiej wojnie z terroryzmem (2008), Nafta znowu zmieni świat (REBIS 2013).
Dom Wydawniczy REBIS wydał też jego głośne bestsellery: Zamach. Tropem zabójców generała Sikorskiego, Zabójcy. Widma wychodzą z cienia, Gibraltar i Katyń. Co kryją archiwa rosyjskie i brytyjskie, Po zamachu. Uprowadzenie córki generała Sikorskiego i śmierć adiutanta, w których m.in. dowiódł, że gen. Sikorski nie zginął w wypadku.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...(?)

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 562
Kominek | 2014-12-08
Przeczytana: 24 października 2014

Książka dostępna w 31 edycji konkursu, 'Literackie rozdanie...':
http://koominek.blogspot.com/2016/03/literackie-rozdanie-no-31.html

Nie zdążyli do Andersa…

Chłopaków od Berlinga można obecnie poznać w filmie, „Miasto 44”. Krótki epizod walk na Czerniakowie trafnie pokazuje tych, którzy z 1 Armią Wojska Polskiego przez Lenino dotarli aż do Berlina.

Tadeusz A. Kisielewski jest mistrzem w propagowaniu i przybliżaniu historii okresu II wojny światowej. Jego opracowania dotykające Katynia, tragicznej śmierci generała Władysława Sikorskiego, a także innych zagadnień to od zawsze dokładna kwerenda wszelkich dostępnych dokumentów, a także fachowa ich analiza. I nie inaczej jest w przypadku, „Janczarów Berlinga”, obszernej monografii 1 Armii Wojska Polskiego. Tych wszystkich, którzy nie zdążyli do Andersa i trafili pod opiekuńcze skrzydła Berlinga.

Od zawsze miałem świadomość wyjątkowo skomplikowanej sytuacji politycznej Polski po 1918 roku. Okres dwudziestolecia międzywojennego, kiedy młode, niepodległe państwo budując swoją narodową tożsamość nagle z dnia na dzień zupełnie ją traci. Wybuch II wojny światowej, kampania wrześniowa, pakt Ribentrop-Mołotow, a w efekcie IV rozbiór Polski. Wkroczenie wojsk sowieckich do Polski tragicznie odbiło się na losach oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego.

To wprowadzenie nie jest bez znaczenia dla tego wszystkiego, co wydarzyło się w Katyniu 1940 i 1941 (ta druga data stanowi obszerny rozdział tej książki) i co również wpłynęło na kształt armii Andersa i jego II Korpusu, który przelał krew na Monte Cassino, a także polskich żołnierzy walczących pod Lenino. Rozgrywki polityczne wielkich mocarstw w tym w dużej mierze samej Rosji miały istotny wpływ na to, co zdążył zdziałać Anders tuż przed zerwaniem stosunków dyplomatycznych polsko-sowieckich. Wśród kilku osób, które pozostały w Rosji na własne życzenie, kiedy Anders i jego ludzie opuścili granice Rosji sowieckiej był podpułkownik Zygmunt Berling.

Nie jest moją intencją, aby opowiadać obszernie zawiłe układy polityczne, które kształtowały byt tworzonego przez komunistów Wojska Polskiego. Przede wszystkim, dlatego, iż z obszernej recenzji powstałby wtedy znacznie dłuższy tekst odbiegający wątkiem od zasadniczego tematu, jakim jest motyw przewodni tej książki. Choć wszystkie te aspekty miały później wpływ na postrzeganie żołnierza polskiego w wolnej Polsce, nie zawsze słuszne i poprawne, bo był to żołnierz po 17 września nagle przesiedlony w głąb Rosji, wzięty do niewoli w trakcie kampanii wrześniowej, czy wręcz zesłany do licznych gułagów. Wielu z nich nie zdążyło, nie miało okazji podążyć za odzewem Andersa i dopiero świadomość tworzenia Wojska Polskiego, które miało kształtować byt ludowej Polski po wyzwoleniu pozwoliło im wrócić do ojczyzny. Choć wielu z nich do kraju nie wróciło nigdy ginąc w krwawej bitwie pod Lenino, której autor poświęca odrębny, obszerny rozdział.

I za pewien chichot losu uznać można zarówno imię 1 Dywizji Piechoty, jak też innych formacji 1 Armii: '(…) Po drugie jest dość zabawne, że jej patronem był generał czczony przez Polaków za walkę zbrojną z Rosjanami. Zresztą za jeszcze większy żart historii można uznać nazwanie 3. Dywizji imieniem Romualda Traugutta, który nie tylko stanął na czele antyrosyjskiego powstania, ale i – jako były carski oficer – zdradził Rosję. Także patron 2. Dywizji Jan Henryk Dąbrowski, patronka 1. samodzielnego batalionu kobiecego Emilia Plater i patron 1. Brygady Artylerii Armat Józef Bem – wszyscy oni, a szczególnie uporczywie Bem, walczyli z Rosjanami. Również patron 4. Dywizji, warszawski szewc Jan Kiliński, jako przywódca powstania warszawskiego w kwietniu 1794 roku walczył (i zwyciężył) z Moskalami.'

To krótkie odniesienie jest o tyle istotne, gdyż sprawy wielkiej polityki rozgrywanej na samej górze były poza zasięgiem działań i myśli Kościuszkowca. Żołnierz walczył i ginął za wolną Polską, jednak nie dano mu wyboru, jaka ta Polska faktycznie będzie, bez względu na to, czy walczył pod Monte Cassino, czy ginął pod Lenino.

Ostatnim ważnym aspektem, od którego wyszedłem jest udział żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego w niesieniu pomocy walczącym powstańcom. I choć pomoc ta przyszła zbyt późno nie była tak mała, jakby się mogło wydawać. Straty żołnierza polskiego były tylko o 20% niższe, niż w trakcie całej bitwy pod Lenino, w której straciło życie, zaginęło lub zostało rannych ponad 2800 polskich żołnierzy.

„Janczarzy Berling” to publikacja, przed którą powinien się zatrzymać każdy, kto choć trochę lubi i ceni okres II wojny światowej doceniając wkład i ofiarę krwi żołnierzy polskich walczących pod polskim, choć innym sztandarem. Innym, bo splamionym komunistyczną nomenklaturą usilnie wpajaną żołnierzom przez oficerów politycznych.

Artur G. Kamiński
http://koominek.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pozwól mi pragnąć

Kontynuacja serii. Lubie autorke, jej styl pisania i tym razem nie zawiodlam sie. Nie jest to wielkich lotow ksiazka, ale dla spedzenia milego czasu...

zgłoś błąd zgłoś błąd