Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Nie oświadczam się

Seria: Faktyczny Dom Kultury
Wydawnictwo: Dowody na Istnienie
7,83 (289 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
60
8
99
7
61
6
33
5
8
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393811205
liczba stron
288
słowa kluczowe
reportaż, morderstwo, dochodzenie
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Aleksandra

Książka Wiesława Łuki "Nie oświadczam się" to reporterskie studium zła: przenikliwie zdokumentowane i świetnie napisane. To opowieść, która bezustannie wrze brawurowym językiem, bulgocze i kipi od imion, nazwisk, tysięcy szczegółów. TO historia uniwersalna, ponadczasowa, ale jednak twardo osadzona w burym Peerelu.
Fragment wstępu Wojciecha Tochmana

 

źródło opisu: Dowody na Istnienie, 2014

źródło okładki: wrzenie.pl

Brak materiałów.
książek: 1085
ReginaInferna | 2015-11-15
Przeczytana: sierpień 2015

Świetny reportaż, mocny dokument. Obserwacja zachowań sprawców zbrodni, rodzin ofiar i świadków, w tym uczestników zbiorowego zacierania śladów, w czasie trwania procesu. Wymiatają cytaty z mieszkańców wsi, którzy w zetknięciu z organami ścigania, wymiaru sprawiedliwości i reporterem pragną wypaść godnie i wiarygodnie, wspinają się zatem twórczo na wyżyny pseudourzędowego języka, a karkołomne niekiedy to konstrukcje. Zaś tytułowe "nie oświadczam się" to "odmawiam wyjaśnień", "nie mam nic do powiedzenia".

Na dowód przytaczam jeden z moich ulubionych cytatów - rozmowę Autora z babką ojczystą zamordowanych Krysi i Miecia po wykonaniu wyroku na zabójcach. Nie mogę się powstrzymać, bo to majstersztyk reporterski. Mówi wszystko o mentalności środowiska językiem ichnim przebogatym.

- Pan Bóg zabrał te dzieci - radziliście wtedy babciu - to niech syn Wacek rzuca żonę i przychodzi do was mieszkać, bo co mu już tam pozostało?
- Aaa, wtedy nie byłam pewna, czy te Wojdy wyjdą z więzienia. Dziś boska sprawiedliwość przyszła na nich, to ja już mogła spokojnie pogniewać się z Wojdową i z Karaśką za moje wnuczki.
- Wtedy też wiedzieliście, kto zabił. W Sandomierzu zapadł wyrok, a wy rozmawialiście jeszcze z żonami skazanych.
- Ludzie ciągle mówiły, że ony wrócą do wsi.Dopóki bandyt niezgładzony, z jego rodziną trzeba żyć ostrożnie.
- Teraz nie boicie się zemsty kobiet?
- Jak uduszą starą babkę, to ich też powywieszają. Już nie mogę z Wojdowymi gadać - bo co ludzie pomyślą? Że mnie wnuczków nie żal!
- Żal? Przedtem nie było wam żal?
- Kiedy człowiek czuje silny strach, to sam nie wie, czy czuje żal, czy nie.

Szacun, Panie Wiesławie. Ogromny szacun.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tamte dni, tamte noce

Ta książka i ten film to jest to komplementarne dzieło! Objawienie mojego życia, coś co idealnie trafia w moje poczucie estetyki i wrażliwość. Taka ep...

zgłoś błąd zgłoś błąd