Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Papugi z placu d'Arezzo

Tłumaczenie: Łukasz Müller
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,02 (666 ocen i 114 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
68
8
134
7
199
6
139
5
49
4
10
3
20
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les perroquets de la place d'Arezzo
data wydania
ISBN
9788324026036
liczba stron
768
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

„Baptiste obejrzał kartkę z obydwu stron i znów przeczytał te dwa zdania. Serce zaczęło mu kołatać, ogarnęło go wzruszenie: w jego życiu coś się działo. Gorączkowo obejrzał kopertę, żeby ustalić jej pochodzenie: została nadana poprzedniego dnia, w ich dzielnicy. Żadnych wskazówek. Nagle przeszył go chłód: jego oczy właśnie odczytały po raz drugi napisany odręcznie adres. Wprawdzie się...

„Baptiste obejrzał kartkę z obydwu stron i znów przeczytał te dwa zdania.
Serce zaczęło mu kołatać, ogarnęło go wzruszenie: w jego życiu coś się działo.
Gorączkowo obejrzał kopertę, żeby ustalić jej pochodzenie: została nadana poprzedniego dnia, w ich dzielnicy. Żadnych wskazówek.

Nagle przeszył go chłód: jego oczy właśnie odczytały po raz drugi napisany odręcznie adres. Wprawdzie się zgadzał, ale za to list nie był przeznaczony dla niego. Przez nieuwagę otworzył korespondencję Joséphine”.

Tajemnicze wiadomości w żółtych kopertach wywracają do góry nogami spokojne życie mieszkańców placu Arezzo. Anonimowe wyznania miłosne zaskakują, prowokują, dają nadzieję. Za ich sprawą opadają maski…

~~ * * * ~~

W swojej najnowszej powieści Eric-Emmanuel Schmitt z uwagą przygląda się człowiekowi we współczesnym świecie, w którym namiętność często myli się z miłością, a seks służy zagłuszaniu uczuciowej pustki. Mieszkańcy placu d’Arezzo zakochują się, cierpią, uczą się ufać, czasem bywają samotni – a ich losy układają się w zaskakującą mozaikę ukazującą całe spektrum możliwych odcieni miłości.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2858
FannyBrawne | 2016-02-27
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jest to kolejna powieść Schmitta, którą przeczytałam. Autor jest jednym z moich ulubionych, a ,,Papugi z placu D'Arezzo" to jego najdłuższa książka. Byłam więc bardzo ciekawa, co nam zaserwował autor. Oto moja opinia.

Głównymi bohaterami są mieszkańcy tytułowego placu D'Arezzo. Każdy z nich ma swoje życie, jest uwikłane w różne relacje i związki, często bardzo trudne i toksyczne. W tym samym czasie każdy z nich otrzymuje list z miłosnym wyznaniem. Nikt nie wie, kto jest nadawcą, ale życie mieszkańców zaczyna się zmieniać, pojawiają się nowe miłości, ale stare również nie idą w zapomnienie.

Schmitt najwidoczniej postanowił przedstawić w ,,Papugach..." wszystkie rodzaje miłości i związków międzyludzkich. Niektóre z nich są bardzo kontrowersyjne, mamy tu między innymi trójkąt, erotomana i żyjące w otwartym związku małżeństwo. Dużo miejsca autor poświęca życiu erotycznemu bohaterów, co trochę mnie męczyło. Uważam, że mógł bardziej zagłębić się w ich psychikę i pokazać, co ich doprowadziło do takich zachowań. Przez połowę książki miałam mieszane uczucie, chociaż nie mogłam się oderwać, bo Schmitt wie, jak zaciekawić czytelnika. Potem było lepiej, pojawiły się inne dramaty, trudne relacje rodzinne, problemy emocjonalne bohaterów. Potem przeczytałam wywiad z autorem i uświadomiłam sobie, że to dobrze, że w tej książce praktycznie nie ma żadnego oceniania. Jedni bohaterowie wybierają drogę, która całkowicie przeczy temu, co robią drudzy. Każdy z nich ma swój własny punkt widzenia i broni go, ale nie ma nic narzucanego. Książka nie pokazuje, że coś jest dobre albo złe, opowiada tylko historie ludzi, z których czytelnik może wysnuć własne wnioski.

Najbardziej podobał mi się wątek Patricii, dojrzałej kobiety, która uważa się za nieatrakcyjną i ma problemy z dorastającą córką, Albane. Niespodziewanie dla siebie Patricia zakochuje się w sąsiedzie, bardzo przystojnym mężczyźnie, który również samotnie wychowuje córkę. Ich historia to piękny przykład tego, że w miłości najważniejsze jest serce i wzajemne porozumienie, a nie wygląd czy nawet intelekt. Nie podobał mi się natomiast wątek trójkąta między małżonkami Josephine i Baptistem oraz ich kochanką Isabelle. Nie dość, że nie rozumiem takiej postawy, to jeszcze miałam wrażenie, że Isabelle jest tam traktowana jako dodatek, przedmiot, coś pieczętującego miłość między Josephine i Baptistem. Dla mnie ich relacje nie miały nic wspólnego z miłością, ale, jak wspominałam, Schmitt pisze w taki sposób, że każdy może wyrobić sobie własne poglądy na daną sprawę.

Jednym z ciekawszych wątków była relacja Albane i Patricii. Albane początkowo jest opiekunką swojej matki, stara się ją nakłonić do zadbania o siebie i szukania szczęścia. Obie bardzo się kochają, ale w ich związku jest też dużo pretensji i zazdrości. Ostatecznie jednak wydaje się, że uporządkują swoje sprawy i nadal będą sobie bliskie. Zwykle wspomina się o tym, że rodzice są zdolni do wszystkiego dla swoich dzieci i wolą sami cierpieć, niż pozwolić cierpieć dzieciom, tutaj jest pokazane, że może być też na odwrót. Że dziecko może samo cierpieć, ale nie chce ranić rodzica. Podobna sytuacja przydarza się Ludowicowi, niezbyt atrakcyjnemu i nadal samotnemu mężczyźnie, którego łączy silny związek z matką. Chociaż kobieta w pewnym sensie nie pozwala synowi dorosnąć i kontroluje go, oboje bardzo się kochają i są dla siebie najważniejsi. Przepiękny był wątek chorego na AIDS Victora i Oxany, bezpłodnej modelki. To była ta jedyna, czysta, wielka miłość na całe życie, w której oboje wiedzą, że są śmiertelni i skazani na cierpienie, ale ich miłość dodawała im siły.

Mniej więcej w połowie książki Schmitt zaczyna już odchodzić od tematyki miłosnej i seksualnej, skupiając się na innych tematach. Pojawia się wątek gwałtu i radzenia sobie z traumą, polityki i bezkarności znanych ludzi, a także skomplikowanych relacji w rodzinie. Tak jest z Francois-Maxime i jego żoną Severine. Oboje twierdzą, że się kochają, ale nie są sobie wierni i oboje noszą w sobie traumę, która przeciąga się na ich dzieci. Wątek również dość kontrowersyjny, ale pokazujący, że nikt nie jest idealny i nie ma co uciekać przed prawdą, bo ona i tak zawsze wyjdzie na jaw.

,,Papugi z placu D'Arezzo" to książka kontrowersyjna, skłaniająca do myślenia, ale też zwyczajnie wciągająca historia, którą dobrze się czyta. Na pewno może wywołać wiele emocji. Najważniejsze, by nie zostać obojętnym.

,,Gdy się wie, dlaczego się kogoś kocha, to znaczy, że się go nie kocha."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kwiatki Marii Czubaszek

Cudowna książka oddająca radość życia bohaterki. Niezwykłość postaci, dystans do siebie, świata. Kpina z życia, ale i przebijające się podskórnie rozc...

zgłoś błąd zgłoś błąd