Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom tęsknot

Wydawnictwo: Agora SA
7,79 (303 ocen i 78 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
52
8
99
7
71
6
30
5
10
4
4
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326813528
liczba stron
510
słowa kluczowe
Piotr Adamczyk, dom, tęsknota
język
polski
dodała
natalia

„Dom tęsknot” to urzekająca opowieść o miłości osadzona w rzeczywistości powojennego Wrocławia. Głównymi bohaterami są nowi lokatorzy poniemieckiej kamienicy – Piotr (syn polskiego repatrianta i Niemki, która postanowiła pozostać we Wrocławiu) oraz Laura (córka repatriantów). Dzieli ich wszystko – nienawiść rodziców, historia, pochodzenie. Ściana, po dwóch stronach której śpią, dzieli...

„Dom tęsknot” to urzekająca opowieść o miłości osadzona w rzeczywistości powojennego Wrocławia. Głównymi bohaterami są nowi lokatorzy poniemieckiej kamienicy – Piotr (syn polskiego repatrianta i Niemki, która postanowiła pozostać we Wrocławiu) oraz Laura (córka repatriantów). Dzieli ich wszystko – nienawiść rodziców, historia, pochodzenie. Ściana, po dwóch stronach której śpią, dzieli najmniej. To tylko sześć centymetrów cegły. Z czasem uczą się przez ścianę widzieć, czuć, wsłuchiwać w swoje oddechy. Mur znika i nie ma go aż do świtu.
Opowieść o dojrzewaniu Piotra i jego wielkiej miłości nanizana jest na historię miasta, nie bez powodu określanego przez Normana Daviesa mikrokosmosem Środkowej Europy.
Pozostali bohaterowie książki, mieszkańcy kamienicy, tworzą niezwykłą panoramę typów charakterystycznych dla powojennego Wrocławia. Wszyscy oni – niemieckie zakonnice, szabrownicy, przodownicy pracy i komunistyczni aparatczykowie – trafili do domu, który należał przed wojną do rodziny Gustava Freytaga, jednego z klasyków niemieckiej literatury. Tuż przed wojną głównym lokatorem domu był wysoki rangą oficer Abwehry, związany z owianym tajemnicą stowarzyszeniem Ahnenerbe. Z rozkazu Himmlera zajmowało się ono m.in. grabieżą dzieł sztuki oraz poszukiwaniem mitycznych relikwii: kielicha Lutra, świętego Graala czy Włóczni Przeznaczenia. Na trop ukrytych przez oficera wskazówek dotyczących miejsca ukrycia kielicha Lutra wpadają powojenni lokatorzy domu. Rozpoczynają własne śledztwo. Dokąd ich doprowadzi?
Uwagę zwraca świetny język, lekkość pióra i niezwykłe poczucie humoru autora a także ciepły i dojrzały ton jego prozy, porównywalnej do pisarstwa Pawła Huellego i Brunona Schulza.

 

źródło opisu: materiały wydawcy

źródło okładki: materiały wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2900
Czytam-Sobie | 2016-03-05
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 05 marca 2016

Trochę ta książka skojarzyła mi się z serialem „Dom”– jedno i drugie jest opowieścią o mieszkańcach jednej kamienicy. W filmie mamy Warszawę i ludzi powracających do swoich przedwojennych mieszkań – znających się od dawna. W książce jest poniemiecka wrocławska kamienica, w której zamieszkują różni ludzie, z różnych stron powojennej Polski, a także przesiedleńcy zza Buga – którzy dopiero zaczynają się poznawać.
Narratorem jest Piotr – niewykluczone że alter ego autora – syn byłego polskiego partyzanta i Niemki, która w dzieciństwie należała do Bund Deutscher Mädel, czyli Hiterjugend dla dziewcząt (była również w zastępie strażniczek kielicha Lutra).
Do kamienicy sprowadzają się również m.in. przodownik pracy socjalistycznej z rodziną, była niemiecka zakonnica, panna Julianna całe życie czekająca na niemieckiego ukochanego i kilka innych bardzo ciekawych, choć zupełnie zwyczajnych osób. Wszyscy razem tworzą istną mieszankę wybuchową, stąd konflikty i waśnie, ale i przyjaźnie i miłości – normalnie, jak to w życiu.
Snując opowieść o mieszkańcach domu, autor opowiada nam o około 50 latach powojennej historii Wrocławia, o jego tajemnicach i zagadkach: o schowkach w każdym niemal mieszkaniu, podziemnych korytarzach, o ukrytych skarbach, jak np. tajemniczy kielich Lutra.
Nie jest to jednak bynajmniej powieść przygodowa, ani nie ma w niej żadnej magii i czarów, co sugeruje opis na okładce (ten, kto pisał ten opis, chyba książki nie czytał). To po prostu opowieść o domu, jego mieszkańcach i o Wrocławiu – świetna, wciągająca, dowcipna.
Polecam z całego serca.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hardcorowi bibliotekarze z Timbuktu

'Dziwne jest w tej książce materii pomieszanie' Już polski tytuł wydał mi się odpychający, ale ponieważ przeczytałem kilka pozytywnych recenzji i tem...

zgłoś błąd zgłoś błąd