Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Białe róże dla Matyldy

Wydawnictwo: Prozami
7,77 (229 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
31
8
84
7
61
6
21
5
5
4
2
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363742140
liczba stron
300
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Po nagłej śmierci rodziców Beata próbuje odzyskać spokój. Nie jest to łatwe, ponieważ krótko po pogrzebie pojawiają się śledczy, podając w wątpliwość tezę o wypadku. Z każdym dniem w głowie Beaty wykluwa się więcej pytań, a znalezione przez nią pamiętniki ciotki Matyldy rzucają nowe światło na przeszłość całej rodziny. Odkrywane tajemnice zachwieją życiem kobiety. Żadna wartość nie pozostanie...

Po nagłej śmierci rodziców Beata próbuje odzyskać spokój. Nie jest to łatwe, ponieważ krótko po pogrzebie pojawiają się śledczy, podając w wątpliwość tezę o wypadku. Z każdym dniem w głowie Beaty wykluwa się więcej pytań, a znalezione przez nią pamiętniki ciotki Matyldy rzucają nowe światło na przeszłość całej rodziny. Odkrywane tajemnice zachwieją życiem kobiety. Żadna wartość nie pozostanie pewnikiem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prozami, 2014

źródło okładki: http://www.prozami.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 105
Książkąpołapkach | 2014-11-06
Na półkach: Przeczytane

Choruję, nie wyłącznie z tego powodu, aby mieć kontrolę. W moim życiu do tej pory nie było miłości, dlatego wydawało się jałowe i puste. Zły stan zdrowia przewraca wszystko do góry nogami. Zaczynają mnie kochać, a przynajmniej takie mam wrażenie. Rozkwitam dzięki temu, czuję się bogata duchowo. To jednak coś więcej. Ja również zaczynam kochać i świat zyskuje nowy wymiar.*



Każdy z nas kochał, bardziej lub mniej, raz, a może więcej razy w życiu, przypuszczam więc, że większość z nas stanęła przed dylematem - czy można kochać za bardzo? Zadawaliśmy sobie pytania, co jestem w stanie zrobić z miłości i dla miłości? Jak dużą rolę w moim życiu odgrywa to uczucie oraz uwielbienie widziane w oczach innych, które skierowane są na mnie? Czy to może dać życiodajną siłę? Czy może jest w stanie popchnąć mnie do najgorszych czynów?

Twórczości Magdaleny Zimniak nie znam, więc weszłam w książkę nie oczekując zupełnie niczego i niczego się nie spodziewając. Od pisarki dostałam tak ogromny ładunek emocjonalny, że pierwszy raz zdarzyło mi się, iż pomimo zajmującej treści musiałam wielokrotnie odkładać książkę, nie będąc w stanie czytać jej dalej. I co z tego, że treść wciągała szaleńczo, kiedy umysł nie był w stanie ogarnąć dopiero co przeczytanych wersów.

Teraźniejszość miesza się z przeszłością, jednocześnie niszcząc główną bohaterkę i podważając wszystko to, w co do tej pory wierzyła. W bardzo trudnym życiowym momencie Beata nie może ufać nawet najbliższym, wiecznie ogląda się za siebie, podejrzewa o złe zamiary każdego, kto stanie na jej drodze. Z każdym dniem, z każdą przeczytaną stroną pamiętnika ciotki Matyldy jej dotychczasowy świat coraz bardziej chyli się ku upadkowi. A im więcej wie, tym bardziej czuje się zagubiona, oszukana i zszokowana. Czy Beacie uda się podnieść? Czy będzie potrafiła ufać? Czy ocali czystość miłości? I w końcu czy uda jej się zachować choć odrobinę siebie, znając tragiczną przeszłość najbliższej rodziny?

Kocham książki, o których nie sposób zapomnieć, które nie zlewają się z innymi, podobnymi w treści i Białe róże dla Matyldy taką właśnie lekturą są. I tylko cukierkowa okładka, która według mnie zbyt mocno kontrastuje z wnętrzem, niestety ustawia powieść w gronie babskich czytadeł. A przecież to powieść ogromnego kalibru, niesamowita, przepełniona emocjami na pograniczu szoku, oburzenia, wstrętu i potrzeby oddechu po każdej przeczytanej stronie. Wielokrotnie miałam wrażenie zdeptania psychicznego, które nie mijało pomimo odłożenia książki. Tak świetnie skrojonego dramatu psychologicznego nie czytałam już dawno. A wszystko dzięki mistrzowskiemu prowadzeniu akcji, która niczym pętla zaciskała się nie tylko wokół bohaterki, ale również wokół czytelnika. Szczegółowość opisów szokuje, powodując jednocześnie potrzebę zatrzymania się i oceny własnego zachowania, swoich uczuć oraz stosunku do dzieci, ich wychowania, obdarzania ich miłością i uwagą.

Wszystko, czego oczekuję od dobrej powieści u Magdaleny Zimniak dostałam. Przeżyłam niesamowitą, ale prawdopodobną historię, spojrzałam krytycznie na siebie jako matkę, dostałam lekcję pokory jako żona, weszłam w świat bohaterów bez reszty. Drogi czytelniku, jeśli szukasz książki, która ma uprzyjemnić wolny czas, ma cię zrelaksować i takiej, jak tysiące innych, które „bawią” – Białe róże dla Matyldy to zły wybór. To książka dla czytelnika wymagającego, który oczekuje od literatury czegoś więcej, nie boi się przyjrzeć ludzkiej psychice, która przecież bardzo rzadko jest „normalna”.

* cytat pochodzi z książki

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabójca z sąsiedztwa

Po zetknięciu się z pierwszą książką Alex Marwood jestem jednak zawiedziona. Odniosłam wrażenie, że nie ma tu tej wielopoziomowości co uprzednio. Miej...

zgłoś błąd zgłoś błąd