Małe zbrodnie małżeńskie

Tłumaczenie: Barbara Grzegorzewska
Wydawnictwo: Znak
7,21 (4587 ocen i 325 opinii) Zobacz oceny
10
311
9
698
8
795
7
1 525
6
651
5
441
4
77
3
72
2
6
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Petits crimes conjugaux
data wydania
ISBN
978-83-240-0920-6
liczba stron
112
język
polski

"Kiedy widzicie kobietę i mężczyznę w urzędzie stanu cywilnego, zastanówcie się, które z nich stanie się mordercą". Ta książka to przewrotna, zabawna i pełna zaskakujących zwrotów akcji opowieść o związku dwojga kochających się niegdyś ludzi. Co zostało między nimi po 15 latach małżeństwa? Schmittowi udała się nie lada sztuka: napisał dramat, który czyta się jak najbardziej wciągającą powieść.

 

Brak materiałów.
książek: 563
Livi | 2013-05-10
Przeczytana: 08 maja 2013

- Eric-Emmanuel Schmitt i jego ‘Małe zbrodnie małżeńskie’
- Bardzo cenię sobie twórczość tego autora. Co więcej, uważam że jest to jego najlepsza książka.
- Bardzo przyjemna i, co jest już typowe, krótka. Przeczytałam w ciągu godziny i czułam niedosyt. Naprawdę chciałabym żeby miała jeszcze parę stron więcej.
- Ja też. Ale trzeba przyznać, że jest to kawał, albo raczej kawałek, dobrej roboty.
- Chyba jednak nie wpadłam w aż tak wielki zachwyt jak ty. Natomiast Schmitt pisze w niej w bardzo piękny sposób o miłości. Miłości dwojga ludzi, miłości pokrytej grubą warstwą kurzu, pełnej nudy, nieporozumień, zazdrości. O tym co pozostaje po 15 latach małżeństwa.
- Ale chyba jednak ta miłość pozostaje.
- To prawda.
- Trochę inna, mniej namiętna, nie już taka idealna jak na początku. Ale jakieś uczucie w nich jest. Poza tym, to co bardzo mi się spodobało, to te wszystkie kłamstwa, kłamstewka. Naprawdę śmiałam się czytając te ich coraz to nowsze wersje wydarzeń. Jak w życiu. Oszukujemy by nie zranić drugiej osoby, by było nam łatwiej.
- Opowieść prosta, ale dająca do myślenia. I, znów to podkreślę, w przepiękny sposób mówiąca o miłości. Pozwolę sobie zacytować mój ulubiony fragment:
„Co znaczy kochać mężczyznę? To znaczy kochać go na przekór sobie, na przekór niemu, na przekór całemu światu. To znaczy kochać go w sposób, na który nikt nie ma wpływu. Kocham twoje pragnienia, a nawet twoje awersje, kocham ból jaki mi zadajesz, ból którego nie odczuwam jako bólu, ból, o którym natychmiast zapominam, który nie pozostawia śladów. Kochać to znaczy mieć tę wytrzymałość, która pozwala przechodzić przez wszystkie stany, od cierpienia do radości, z tą samą intensywnością”
- To ja też zacytuję:
„ Nie jest rozsądne długo kochać, kochać bez przerwy to czyste szaleństwo. Rozum nakazuje kochać tak długo, jak jest to przyjemne. Oto miłosny racjonalizm: kochajmy się, dopóki mamy złudzenia, kiedy je stracimy, lepiej się rozstańmy. Gdy tylko ujrzymy przed sobą kogoś rzeczywistego, a nie kogoś, kogo sobie wyobrażamy, rozejdźmy się.”
- Każdy z nas wie, że kochać kogoś jest trudną sztuką. Trzeba się zmierzyć z wieloma problemami, wyrzeczeniami. Czasem trzeba odpuścić i wybaczyć nawet największe zbrodnie małżeńskie. I o tym właśnie jest ta książka.
- Zdecydowanie lektura obowiązkowa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ukryta róża

Reyes Monforte pisarka,dziennikarka stworzyła powieść pełną akcji i emocji. Książka jest na wskroś przejmująca, tylko dla ludzi o mocnych nerwach. 199...

zgłoś błąd zgłoś błąd