Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Terapia

Tłumaczenie: Barbara Tarnas
Seria: Danse Macabre
Wydawnictwo: G+J
7,81 (450 ocen i 66 opinii) Zobacz oceny
10
53
9
98
8
112
7
118
6
47
5
15
4
2
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Therapie
data wydania
ISBN
9788360376133
liczba stron
285
słowa kluczowe
literatura niemiecka
język
polski

Nie ma świadków, nie ma żadnych śladów, nie ma zwłok. Dwunastoletnia córka znanego psychiatry Viktora Larenza znika w tajemniczych okolicznościach. Nic nie wiadomo o jej losie. Cztery lata później pogrążony w smutku Viktor zaszywa się w położonym na uboczu domku letniskowym na niewielkiej wyspie. Odnajduje go tam pewna piękna nieznajoma, którą dręczą obłąkańcze wizje. Pojawia się w nich mała...

Nie ma świadków, nie ma żadnych śladów, nie ma zwłok. Dwunastoletnia córka znanego psychiatry Viktora Larenza znika w tajemniczych okolicznościach. Nic nie wiadomo o jej losie. Cztery lata później pogrążony w smutku Viktor zaszywa się w położonym na uboczu domku letniskowym na niewielkiej wyspie. Odnajduje go tam pewna piękna nieznajoma, którą dręczą obłąkańcze wizje. Pojawia się w nich mała dziewczynka, która znika bez śladu. Czy jej halucynacje mają coś wspólnego ze zniknięciem córki psychiatry? Viktor zgadza się poddać tajemniczą kobietę terapii, która stopniowo przekształca się w dramatyczne śledztwo.

 

źródło opisu: Wydawnictwo G+J Gruner + Jahr Polska, 2007

źródło okładki: http://www.guj.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1909
foolosophy | 2010-10-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 października 2010

Gdyby ktoś mi powiedział, że wygram książkę, która nie tylko mnie zainteresuje, lecz także dopuści się czynu zaciekawienia moje osoby w takim stopniu, iż oczy, same opadające, zaczną samoistnie błagać o więcej powieści odganiając zmęczenie, nie uwierzyłabym. Lepszej reklamy nie trzeba, prawda? Ale. Jedno małe „ale”, gdyby było tak do końca powieść złapałaby duże, zacne 6/6, a tak nie jest. Więc co poszło źle?

Od samego początku, od pierwszej kartki było zagadkowo i frapująco. „Co będzie dalej?” nasuwało się pytanie. Z strony na stroną rosła ciekawość, napięcie a psychologiczna strona rozwijała się na bardzo ciekawym poziomie. Jednakże w pewnym momencie autor przesadził z psychozą bohatera. Zaczynała być ona nudnawa i przewidywalna. Psychoza rozwijała się z bohaterem, gubiąc tropy, zacierając ślady czy tworząc nowe, niezwykłe przypadki. Zupełnie nie do wyjaśnienia sytuacje, fajne, chociaż zbyt mocno popchnięte na psychozę. Wszystko uratował koniec. Podwójny. Ten pierwszy, który da się przewidzieć, oraz drugi, którego nie spodziewamy się zupełnie, łączy wszystko w spójną całość, zaskakującą, troszkę pogmatwaną i niezbyt zadowalającą spójność.

Bardzo ciekawy opis skupia naszą uwagę, skupia też ją okładka. Dziwaczna, prosta, mroczna. Kryje się pod nią dziwaczna historia, zarazem prosta w obsłudze, lecz mroczna w środku. Psychologiczny thriller to dobre określenie. Nie byle jaki thriller.

"Nadzieja jest jak okruch szkła w stopie. Dopóki w niej tkwi, sprawia ból przy każdym kroku. Kiedy jednak zostanie wyjęty, to co prawda rana przez chwilę krwawi i trzeba trochę czasu, żeby wszystko się zagoiło, ale w końcu znowu można normalnie chodzić."

Pewnego dnia córka Victora znika. Znika bez żadnego śladu, bohater przekonany jest, że był z nią u lekarza i to stamtąd ją porwano. Dziewczyna jest chora, nikt nie wie dokładnie na co. W pewnym momencie siły słabną i cztery lata później Victor jedzie do odosobnionego domu na wyspie, gdzie stara ułożyć swoje myśli. Zaczyna go nawiedzać (tak, to dobre słowo) Anna, pacjentka ze schizofrenią, która dziwnym przypadkiem wie, co dzieję się z Josephine. Rzecz w tym, że schizofrenikom mało kto wierzy.

Tak rysuje się pobieżna sytuacja, która ma na celu zachęcenia nas, czytelników, do przeczytania tejże książki. Akcja chyba nie dość skuteczna, bo mało osób wie o tej książce. Wielka, powiadam wielka to szkoda. Powieść ta to powieść rodem z opisów charakterystyki gatunków. Zaczyna się tajemnicą od momentu początku książki, od pierwszego zdania a kończy dokładnie na ostatniej stronie kropką. Mogłabym popuścić słowa i rzec, że to klasyka dobrego gatunku. Nie wiem, czy na pewno, jednakże, kto nie marzy o takiej powieści, która zaczyna się wraz z pierwszą a kończy wraz z ostatnią stroną. O powieści, która nie tyle zaczaruje, co zafascynuję do dalszego czytania. Będzie podsuwała tylko prawdziwe fakt, a jednak będziemy w nie wątpić i kombinować na wszelakie strony. Potrzeba nam książki, która będzie „Terapią” i nią nie będzie. Bo chociaż tak opiewam ją w pochwalnych słowach, nie ma 6, nie ma owacji na stojąco. Rozczarowuję w środku, wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebujemy, kiedy punkt kulminacyjny powinien nas zwalić z nóg. Nie przewala, ale zwala. Zakończenie. Punkt kulminacyjny darujmy sobie, zapomnijmy o wymaganiach. Puśćmy wodze fantazji i cieszmy się 3/4 książki, która jest cholernie dobra! Resztą nie warto zawracać sobie głowy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło, którego nie widać

Książka podobała mi się. Nie uważam jej za wybitnie genialną. Nie wiem, czy jest aż tak dobra, aby otrzymać Nagrodę Pulitzera za rok 2015. Nie da się...

zgłoś błąd zgłoś błąd