Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Galop ’44

Tłumaczenie: -
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,66 (355 ocen i 119 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
58
8
106
7
93
6
49
5
8
4
2
3
2
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Galop ’44
data wydania
ISBN
9788323779667
liczba stron
314
kategoria
przygodowa
język
polski
dodała
Zaczarowana

Mikołaj w przedziwny sposób trafia ze współczesnej Warszawy w sam wir dramatycznych wydarzeń powstania warszawskiego. Jego starszy brat Wojtek decyduje się na podróż, która zakończy się kilkadziesiąt lat wcześniej, aby wydostać Mikołaja z powrotem. W walczącej Warszawie chłopcy poznają na przemian smak zwycięstwa i gorycz porażki, dowiadują się, czym jest męstwo, prawdziwa przyjaźń i wielka...

Mikołaj w przedziwny sposób trafia ze współczesnej Warszawy w sam wir dramatycznych wydarzeń powstania warszawskiego. Jego starszy brat Wojtek decyduje się na podróż, która zakończy się kilkadziesiąt lat wcześniej, aby wydostać Mikołaja z powrotem. W walczącej Warszawie chłopcy poznają na przemian smak zwycięstwa i gorycz porażki, dowiadują się, czym jest męstwo, prawdziwa przyjaźń i wielka miłość.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4306
Wkp | 2015-07-31
Przeczytana: 01 sierpnia 2015

A IMIĘ JEGO CZTERDZIEŚCI I CZTERY

Co byś zrobił, gdybyś znalazł się w powstaniu? Walczyłbyś?
Takie pytanie zadaje nastoletni Mikołaj swojemu starszemu o cztery lata bratu, Wojtkowi. Pytanie nie jest bezzasadne. W trakcie rocznicowej wycieczki do Muzeum Powstania Warszawskiego, wchodząc do repliki kanału, odkrywa, że może w ten sposób przenieść się w sam środek walk powstańczych roku 1944. Mikołaj uważa, że by walczył, Wojtek najchętniej by uciekał. Kiedy jednak pewnego dnia trafia za bratem w przeszłość, a potem zmuszony jest powrócić po raz kolejny, by go odnaleźć, po tym, jak chłopiec znika, życie konfrontuje jego poglądy.
Co znajdzie w samym środku powstania? Czy w szaleństwie walk i wszędobylskiej, bezsensownej śmierci, w jałowej ziemi napojonej krwią poległych, może narodzić się miłość i zakwitnąć szczęście?

Moda na powstańcze opowieści to domena ostatnich lat. Można wręcz mówić o przesycie rynku tym tematem, ale pośród zalewu pozycji znaleźć można także takie, które wciąż potrafią się wyróżnić. „Galop ‘44” jest jedną z nich, choć właściwie można zapytać: Dlaczego? Co w nim jest innego? Mało to książek o wędrówkach w czasie, mało opowieści o dzieciach, które zagubieni w niesprzyjających okolicznościach muszą sobie poradzić, dojrzewając przy tym? Najwyraźniej mało, a na pewno mało takich, które oferowałyby coś o wiele więcej ponad samą rozrywkę. To co zaś stanowi o sile powieści Moniki Kowaleczko-Szumowskiej, to prawda. Fikcyjną fabułę osnuła bowiem na prawdziwych historiach powstańczych, wspomnieniach o prawdziwych ludziach, z których wielu nie zdołało przeżyć pamiętnego zrywu, i uświadomienie sobie tego kluczowego faktu, jest dla czytelnika jak kontakt głowy z obuchem siekiery. Poza tym zamiast skupiać się na relacji historycznej, która jako prezentacja ogółu, mimo całego tragizmu, straciłaby na sile wyrazu, zastosowała świetnie sprawdzający się od dawna motyw koncentracji na wybranych bohaterach, których emocjami żyje czytelnik.

Wyszła z tego wspaniała i mądra książka, pięknie wydana, która wciąga poprzez operowanie atrakcyjnymi dla młodzieży motywami, i która znakomicie sprawdza się jako żywa lekcja historii. Wydana na 70-lecie powstania, warta jest przypomnienia teraz, w sierpniowych dniach, kiedy to w 44 roku toczyły się walki. I warta polecenia, nie tylko jako lektura, ale także i zachęta by wraz z nią przejść się ulicami Warszawy i odnaleźć opisane miejsca, łącząc je z zapamiętanymi ze stronnic wydarzeniama.

Mi zaś, w ramach podsumowania, cisną się na usta słowa naszego wieszcza, spisane pod wpływem nękającej go liczby, od których nie mogłem się uwolnić w trakcie czytania:
Patrz! – ha! – to dziecię uszło – rośnie – to obrońca!
Wskrzesiciel narodu,
Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery.

I pozostaje mi jeszcze złożyć wydawnictwu Egmont serdeczne podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza „Galopu…” do recenzji.

W recenzji wykorzystano fragment trzeciej części „Dziadów” Adama Mickiewicza.

Recenzja zamieszczona także na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2015/07/31/galop-44-monika-kowaleczko-szumowska/
http://facebook.com/ksiazkarnia

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z pomarańczami

Książka dla młodzieży? Ależ to jest dojrzała literatura dla dojrzałych ludzi, choć młodzieży w żadnym razie nie zaszkodzi :). Wspaniała historia o odc...

zgłoś błąd zgłoś błąd