Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Boskie przyrodzenie. Historia penisa

Tłumaczenie: Dobromiła Jankowska
Wydawnictwo: Czarne
6,69 (191 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
12
8
31
7
65
6
49
5
19
4
6
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
God's Doodle: The Life and Times of the Penis
data wydania
ISBN
9788375366952
liczba stron
224
słowa kluczowe
penis, anatomia, mężczyzna
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
nicebastard

Przez wieki mężczyzna z nabożeństwem traktował swoje przyrodzenie jak „najcenniejszą ozdobę”. Mimo to penis od zawsze był również źródłem największych męskich frustracji. Czy w stanie erekcji organ ów wydaje się kobietom niewyobrażalnie śmieszny? Dlaczego dżentelmen nigdy nie może być pewien, że jego członek wstanie na rozkaz i wykona zadanie? A jeśli – i kiedy – nagle odmówi posłuszeństwa, co...

Przez wieki mężczyzna z nabożeństwem traktował swoje przyrodzenie jak „najcenniejszą ozdobę”. Mimo to penis od zawsze był również źródłem największych męskich frustracji. Czy w stanie erekcji organ ów wydaje się kobietom niewyobrażalnie śmieszny? Dlaczego dżentelmen nigdy nie może być pewien, że jego członek wstanie na rozkaz i wykona zadanie? A jeśli – i kiedy – nagle odmówi posłuszeństwa, co można zrobić, by naprawić sytuację?
No i pozostaje jeszcze kwestia rozmiaru…
Sofokles powiedział, że posiadać penis to być „przywiązanym łańcuchem do szaleńca”. Hickman przygląda się temu schizofrenicznemu związkowi między mężczyzną i owym szaleńcem, jak również relacjom tej dziwacznej pary z płcią przeciwną.
Boskie przyrodzenie to kronika penisa, ale także zapis wzlotów i upadków historii – makabrycznej, mrożącej krew w żyłach, zabawnej i smutnej, oddzielonej od legend, wyjętej z kultur świata, religii, literatury, nauki, medycyny i współczesności – spisana błyskotliwie i z humorem.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/boskie-przyrodzenie

źródło okładki: http://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/boskie-przyrodzenie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 618
zatia | 2017-02-09
Przeczytana: 08 lutego 2017

Po raz kolejny przeczytałam coś zachęcona entyzjastycznymi opiniami z "Lubimy czytać" i po raz kolejny się rozczarowałam. Może gdybym miała mniejsze oczekiwania, ocena książki byłaby lepsza.

Różne mniej lub bardziej zabawne anegdotki historyczne z pewnością pozwolą zabłysnąć na niejednej imprezie, ale całość jest raczej nudna, a przede wszystkim kiepsko potwierdzona badaniami (albo może zbyt rzadko autor stosuje przypisy). W wielu przypadkach miałam wątpliwości, czy autor napisał coś, przedstawiajac własne wyobrażenia i teorie, czy też opiera się na jakichś badaniach naukowych. Jako potwierdzenie swoich teorii co do rzeczywistych męskich zachowań przytacza na przykład opisy zachowania postaci literackich, albo plotki o znanych ludziach.

Autor regularnie raczy czytelnika tekstami w stylu "Kobiety wolą, gdy seks łączy się z miłością. Dla mężczyzn nie ma to znaczenia." nie uzasadniając, czy to to jego własna teoria czy też ma na jej potwierdzenie badania naukowe. Śmiem twierdzić, że jego własna teoria - albo może w moim otoczeniu są jacyś nienormalni ludzie, bo znam i kobiety, dla których seks i miłość to zupełnie inne pojęcia, i mężczyzn, którzy nigdy by nie poszli do łóżka z kobietą, której nie kochają.

Część przedstawionych przez Hickmana tez jest moim zdaniem równie kontrowersyjnych co kiepsko udokumentowanych. Weźmy jako przykład śmiałą teorię o tym, że symbol chrześcijaństwa - krzyż - zapożyczono z religii pogańskich, gdzie przedstawiał - jakże by inaczej - penisa z jądrami. Wooow, ale herezja, dzięki ci boże że jestem agnostyczką, bo gdybym była katoliczką, już zawsze podczas wizyty w kościele miałabym bardzo nieodpowiednie myśli.

Ale tak na serio - czy patrząc na krzyż - ten podstawowy, tzw. grecki, gdzie wszystkie 4 ramiona są równe, przychodzi wam na myśl penis z dodatkami? A może symbolem chrześcijaństwa jest krzyż, bo - uwaga, uwaga, będzie śmiała teza - uważa się, że Chrystus zginął na krzyżu (albo palu, jeszcze lepiej - symbol falliczny na 100%)? Czy gdyby chrześcijanie zamiast krzyża wybrali sobie, dajmy na to, kółko, to nie podniosłyby się głosy, że chrześcijanie "pożyczyli" sobie pogański symbol koła, który oczywiście kojarzy się z waginą? A gdyby wybrali sobie trójkąt - to oczywiście jest też to symbol falliczny, no bo jeden penis i dwa jądra równa się trzy (zresztą symbol Świętej Trójcy w książce też został uznany z tego powodu za symbol falliczny).

Jeszcze chwila refleksji. Sięgnęłam po "Boskie przyrodzenie" niedługo po lekturze ksiażki "Zakazane ciało. Historia męskiej obsesji" Diane Ducret, opowiadającej jakby siostrzaną historię - kobiecych narządów płciowych. I w sumie doszłam do smutnych wniosków.

"Historię penisa" poświęcono trochę kwestiom anatomicznym, trochę psychologicznym, jest trochę statystyki, trochę anegdot. Historia kobiecego krocza to zaś opis walki.
Gdy Hickman opisuje dawne teorie na temat braku udziału kobiety w powstaniu nowego życia, to jest to tylko zbiór anegdot dla rozbawienia czytelnika, jakieś starocie, które dzisiaj mogą budzić jedynie śmiech. U Ducret taka historia będzie dowodem na odwieczny ucisk kobiety przez mężczyznę, kontynuowany do dzisiaj.
U Hickmana wygląd, wielkość i kształt męskich klejnotów są niezwykle istotne dla samego posiadacza "sprzętu", jego kochanek oraz innych mężczyzn. Z lektury "Zakazanego ciała" wynika z kolei, że Wygląd i wymiary kobiecego krocza zasadniczo nikogo (z wyjątkiem dziwnych plemion afrykańskich) nie obchodzą, ważne jest jedynie (nie)istnienie błony dziewiczej.

Hickman pisząc o męskich organach płciowych pisze o seksie - jak długo, jak często, komu stanął a komu nie stanął, oraz - w ramach barwnych historycznych opowieści - o kastratach i chorobach wenerycznych. Diane Ducret pisząc o pochwie z przyległościami opowiada o gwałtach, aborcjach, antykoncepcji i okaleczaniu ciała.

Jakby to podsumować, to penis okazuje się źródłem lęku i wstydu, ale i wielkiej radości, dumy i zabawy dla swego posiadacza (a często i osób mu bliskich). Kobiece krocze jest zaś sprawą publiczną, wiecznym zakładnikiem w sporze filozoficznym i religijnym. Penisy są zabawne, pochwa to zawsze sprawa śmiertelnie poważna.

W związku z tym chciałam życzyć wszystkim czytelniczkom i czytelnikom, żebyśmy dożyli czasów, gdy będzie mniej książek o waginach, polityce i religii, a więcej o poczciwych cipkach i radości seksu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kwiat pustyni. Z namiotu Nomadów do Nowego Jorku

Książka bardzo wciągająca. Po recenzjach koleżanek sądziłam, że jest bardziej drastyczna, ale nie. Mimo wszystko to dość przejmujący opis życia młodej...

zgłoś błąd zgłoś błąd