Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klęska "Solidarności". Gniew i polityka w postkomunistycznej Europie

Seria: Spectrum
Wydawnictwo: Muza
7,03 (31 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
3
7
15
6
6
5
0
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374951692
liczba stron
424
kategoria
historyczna
język
polski

Fascynująca historia ewolucji społeczeństwa postkomunistycznego w Europie Wschodniej nowatorska teoria dotycząca roli gniewu w polityce książka oparta na prowadzonych przez lata badaniach terenowych w Polsce, wywiadach z robotnikami, działaczami związkowymi i politykami oraz wzbogacona wieloma materiałami źródłowymi

 

źródło opisu: Muza, 2007

źródło okładki: Muza, 2007

Brak materiałów.
książek: 335
Merythia | 2015-09-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 września 2015

Muszę przyznać, że nie takiej formy się spodziewałam. Autor traktuje ''Solidarność'' jako zagadnienie socjologiczne, skupia się na ewolucji związku od organizacji chroniącej interesy robotników do partii politycznej, która po zagarnięciu stołków kompletnie odcięła się od ludzi, dzięki którym w ogóle była możliwa transformacja i ''wolne'' wybory. Co więcej, liberałowie wywodzący się z rzekomej opozycji (piszę rzekomej, bo biorąc pod uwagę jak dobierano członków ''Solidarności bis'', rozmowy w Magdalence, a później porozumienia okrągłostołowe można mieć uzasadnione wątpliwości co do faktycznych celów owej opozycji), zaczęli traktować klasę robotniczą, mającą pełne prawo do wyrażania sprzeciwu, a przynajmniej swojego zdania wobec skutków planu Balcerowicza i wprowadzania zasad wolnego rynku, jako potencjalne zagrożenie dla demokracji, które trzeba unieszkodliwić w zarodku. Jednym ze sposobów było przedstawianie tych ludzi jako irracjonalnie postępujacych półgłówków, nie rozumiejących, że ''to wszystko dla ich dobra''. Autor stawia tezę, że powodem, dla którego polityka w naszym kraju wyglądała i wygląda nadal tak a nie inaczej jest to, że ''Solidarność'' oprócz robotników przyciągała również resztę społeczeństwa, zwłaszcza inteligencję, walczącą nie tyle o przywileje gospodarcze, co o wolność polityczną i ogólnie obalenie komuny. Ta inteligencja, która po '89 przeskoczyła do elity tworzącego się kapitalistycznego światka, przestała widzieć interesy robotników jako zgodne ze swoimi, więc silne związki zawodowe były jej nie na rękę.

Brakowało mi informacji o historii związku ''od wewnątrz'', nazwisk działaczy, ważnych dat czy przebiegu istotniejszych protestów i strajków, ale rozumiem, że autor miał inną koncepcję. Natomiast nieco irytująca była jego widoczna skłonność do wychwalania liberalizmu politycznego jako jedynego ''ludzkiego'' systemu, przy jednoczesnej krytyce ekipy uskuteczniającej liberalizm gospodarczy i jego skutki dla społeczeństwa, tak jakby jedno z drugim nie szło w parze. Zresztą uważam, że liberalna demokracja jak każda utopia w prostej linii prowadzi do totalitaryzmu. Czym jest niczym nieograniczona wolność i tolerancja dla wszystkiego i wszystkich, nawet tych, którzy nie mają najmniejszego zamiaru tolerować nas, możemy właśnie teraz obserwować. Wizja kapitalizmu służącego wszystkim ludziom również nie ma racji bytu. A demokracja w rękach większości podatnej na manipulacje i populistyczne brednie wygłaszane przez polityków, działających tylko i wyłącznie w interesie swoim a nie ogółu i w praktyce nie kontrolowanych przez nikogo, przestaje być demokracją.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Legion

Nie jestem znawczynią historii. Orientuję się tyle, co ogólnie, więc o Brygadzie Świętokrzyskiej dowiedziałam się dopiero czytając wzmianki o "Le...

zgłoś błąd zgłoś błąd