Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jedwab. Szlakami dżonek i karawan

Wydawnictwo: Książka i Wiedza
6 (8 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
1
6
0
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788305134880
liczba stron
527
słowa kluczowe
Chiny, jedwab, jedwabny szlak, ubiór
kategoria
historyczna
język
polski

Ze wstępu: Istnienie w Chinach jedwabiu już przed 3 tysiącami lat potwierdzają wykopaliska archeologiczne - napisy na wróżebnych kościach pochodzące z okresu dynastii Shang (1766-1122 p.n.e.). Na początku II wieku p.n.e. chińskie jedwabie były już znane w Japonii, potem trafiły także na terytoria współczesnej Birmy i Indii, a od połowy I wieku p.n.e. zapoznali się z nimi Rzymianie. W tym...

Ze wstępu:
Istnienie w Chinach jedwabiu już przed 3 tysiącami lat potwierdzają wykopaliska archeologiczne - napisy na wróżebnych kościach pochodzące z okresu dynastii Shang (1766-1122 p.n.e.). Na początku II wieku p.n.e. chińskie jedwabie były już znane w Japonii, potem trafiły także na terytoria współczesnej Birmy i Indii, a od połowy I wieku p.n.e. zapoznali się z nimi Rzymianie. W tym bowiem czasie uformowała się słynna droga karawanowa prowadząca z ówczesnej stolicy Chin - Changanu przez miasta-oazy pustynnych obszarów Azji Środkowej (obecny Xinjang w Chinach), cesarstwo Kuszanów (terytoria należące dziś do Afganistanu i do postsowieckich republik środkowoazjatyckich), państwo Partów (obecny Iran) i dalej przez wschodnie prowincje Cesarstwa Rzymskiego (Irak, Syria) do portów śródziemnomorskich. Droga ta, wraz z jej licznymi odnogami, znana jest w literaturze światowej pod nazwą Jedwabnego Szlaku. Równocześnie opanowane były szlaki morskie, którymi jedwab z południowo-zachodnich Chin (obecna prowincja Sichuan) był wywożony do Indii, a następnie do państw nad Zatoką Perską i w basenie Morza Śródziemnego.

 

źródło opisu: http://merlin.pl/Jedwab-Szlakami-dzonek-i-karawan_...(?)

źródło okładki: http://merlin.pl/Jedwab-Szlakami-dzonek-i-karawan_...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1221
Dociekliwy_Kotek | 2012-08-21
Przeczytana: sierpień 2012

Zniechęcająco.
Przyznaję, że spodziewałam się czegoś diametralnie różnego, a już na pewno bardziej ambitnego. Czego dokładnie? Większego nacisku na historię i zwyczaje ludów żyjących i tworzących Jedwabny Szlak (czy raczej różne jego warianty). Czemu uważam, że miałam do tego podstawy? Ponieważ książka była dotowana przez Ministerstwo Edukacji jako podręcznik akademicki. Tymczasem w książce próżno szukać bibliografii, co po prostu w głowie mi się nie mieści, jak również informacji innych niż zebrane z powszechnie znanych monografii dotyczących Jedwabnego Szlaku. Chlubnym wyjątkiem jest tu rękopis opisu podróży XVII-wiecznego jezuity Michała Boyma, dotychczas nieopublikowany.

Co zatem zawiera książka Kajdańskich?
Historię jedwabiu, która otwiera całą opowieść, od pierwszych kulturowych śladów obecności jedwabiu w Chinach, przez jego rodzaje i podziały ze względu na sposób tkania, barwienia i ozdabiania, oraz o jego znaczeniu kulturowym i ekonomicznym. To zagadnienie płynnie prowadzi do pytania, co z jedwabiu szyto i gdzie noszono. Temat ten regularnie powraca w kolejnych rozdziałach i pod tym względem rzeczywiście autorzy stanęli na wysokości zadania, ponieważ nawet tak skrótowej historii strojów - nie tylko chińskich, ale również występujących w Azji Centralnej - próżno szukać. Oprócz cennej materii, głównej bohaterki książki, autorzy szczegółowo wymieniają inne przedmioty handlu między Wschodem i Zachodem, tym znaczniejszym (brązowe zwierciadła, porcelana, barwniki) poświęcając więcej miejsca.
Na krytykę zasługują natomiast wszystkie te próby przemycenia do książki wiadomości historycznych. To nie to, że jestem przeciwniczką książek historycznych (wręcz przeciwnie),a el Kajdańscy popełniają ten sam błąd, co większość szkolnych podręczników do historii. Bez uprzedzenia przywołują Scytów, Partów, Mongołów, Ujgurów najwyraźniej licząc na to, że czytelnik skądś ich zna i pamięta. Pół biedy, jeśli taki zabieg tworzy spójną całość, ale w tym wypadku kolejni hegemoni Azji Centralnej pojawiają się znikąd i przepadają bez śladu, niespodziewanie ustępując miejsca innej grupie etnicznej niewiadomego pochodzenia. Historia tego regionu jest na tyle złożona, że łatwo się w niej pogubić, a akurat autorzy nie robią nic, żeby czytelnikowi pomóc. Powstaje zatem pytanie po co w ogóle próbować? Szczytem wszystkiego jest upchnięcie blisko pięciuset lat historii archaicznej Japonii i Korei (przypominam: w tym okresie trzy niezależne królestwa) na kilkunastu stronach. Czemu to ma służyć? Myślę, że książce na lepsze wyszłoby zastąpienie historycznych wpadek większą ilością relacji podróżników i pierwszym wrażeniom, jakie ze spotkań wynieśli mieszkańcy Wschodu i Zachodu.

Na osobną klątwę do piątego pokolenia zasługują pracownicy wydawnictwa Książka i Wiedza odpowiedzialni za redakcję techniczną, bo jak mogę jeszcze jakoś zaakceptować ten męczący brązowy kolor tekstu, tak za wiszące spójniki należałoby ich skazać na ciężkie roboty polowe przy pieleniu pietruszki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za zamkniętymi drzwiami

Przeczytałam jednym tchem! Wow, wow, wow. Jestem pod wrażeniem. Wciągająca książka zakończenie, powiem szczerze, przewidzialam i ucieszyło mnie.

zgłoś błąd zgłoś błąd