Pielgrzym

Tłumaczenie: Maciej Szymański
Wydawnictwo: Rebis
8,26 (2489 ocen i 401 opinii) Zobacz oceny
10
544
9
607
8
700
7
380
6
171
5
43
4
28
3
6
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I Am Pilgrim
data wydania
ISBN
9788378185277
liczba stron
768
język
polski
dodała
Ag2S

„Pielgrzym” to kryptonim człowieka, który oficjalnie nie istnieje. Dawniej dowodził tajnym wydziałem wewnętrznym amerykańskiego wywiadu. Zanim wycofał się ze służby i zniknął, zawarł swe zawodowe doświadczenie w niezrównanej książce na temat technik śledczych. Nie przewidział jednak, że posłuży ona jako podręcznik mordercy... Młoda kobieta zamordowana w podrzędnym hotelu na...

„Pielgrzym” to kryptonim człowieka, który oficjalnie nie istnieje. Dawniej dowodził tajnym wydziałem wewnętrznym amerykańskiego wywiadu. Zanim wycofał się ze służby i zniknął, zawarł swe zawodowe doświadczenie w niezrównanej książce na temat technik śledczych. Nie przewidział jednak, że posłuży ona jako podręcznik mordercy...

Młoda kobieta zamordowana w podrzędnym hotelu na Manhattanie.
Mężczyzna publicznie ścięty w Arabii Saudyjskiej.
Oczy skradzione żywemu człowiekowi pracującemu w tajnym syryjskim laboratorium badawczym.
Dymiące ludzkie szczątki na zboczu góry w Hindukuszu.
Spisek, którego sednem jest przerażająca zbrodnia przeciwko ludzkości.
Jedna nić, która łączy wszystkie te sprawy.
Jeden człowiek, który podejmie wyzwanie.
Pielgrzym.

 

źródło opisu: Rebis, 2014

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 23
ElEsz | 2017-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lipca 2017

Łał. Łał. A co tam, jeszcze raz – łał! Dałem wyraz swojemu entuzjazmowi, lecz w przeciwieństwie do większości PT czytelników nie dotyczy on nadzwyczajnych wartości książki, a raczej zdolności analityczno -kulinarnych Terry'ego Hayesa. Rozebrał mianowicie najbardziej spektakularne dzieła z gatunku „sensacja”, wyodrębnił wszystkie stosowane w nich chwyty fabularne i konstrukcyjne, charakterystyczne postacie i konspiracyjne teorie, dorzucił ćwierć kilo kryminału, dziesięć deko psychologicznej egzaltacji rodem z romansu i szczyptę komiksu a la Captain America, wszystko to wymieszał, zagotował, ostudził i zwałkował w krówkę-ciągutkę. Dłuuugą, na jakieś milion znaków ze spacjami. Albo coś koło tego.

Czy ja się czepiam? Gdzieżby tam, w końcu to jest jakaś wartość, gdy czytelnikowi z każdą przeczytaną stroną oczy się powiększają, a kopara wali w podłoże. Że tak się da.
Tyle, że ilość bywa zagrożeniem dla jakości. Otóż gdyby bogowie umiaru znaleźli dostęp do ucha autora, podpowiedzieliby mu, że żrąc tę gigantyczną ciągutkę czytelnik jednocześnie dostaje czas na wątpliwości, a potem czas na dostrzeganie ewidentnych głupot, które się wkradły w skądinąd zgrabnie pomyślaną intrygę. Od biografii superhero, wystarczającej już nie na dwa, nie trzy, a co najmniej dziewięć (jak u kota) standardowych cv, jego nieziemski fart i nadzwyczajne zbiegi okoliczności (szczęście sprzyja tym lepszym), poprzez małe spojlery, tyczące zakończenia (ufff! - w ostatniej chwili!) po hollyłódzki klimat podejmowania decyzji przez (tadammmm!) najwyższą władzę tego świata, czyli Mr Presidenta of the USA. Że się czytelnikowi w końcu dotkliwie zacznie odbijać Ludlumem, Forsythem, Morellem, Steinhauerem, czy pomniejszymi tuzami gatunku, wraz z jaskrawą świadomością, co komu Hayes zajumał.

Ale, ale...
Wcale nie twierdzę, że mamy do czynienia z wydawniczą tragedią. Siedzisz w chałupce nad Bałtykiem, skierowany tam przez biuro podróży obiecujące cudowny, pełen słońca i przyjemnie ciepłej wody wypoczynek? Leje piąty dzień?
Czytaj! Na pewno uda ci się zapomnieć o czasie i pieniądzach, co poszły psu w rzyć. Przy okazji bębniący o dachówki deszcz i półmrok, ledwie rozjaśniony dwudziestopięciowatową żarówką klimatycznie wspomoże przywołane wyżej zapomnienie.

Tylko, na litość boską, nie mów potem, że „Pielgrzym” to arcydzieło. Ot, przyzwoite czytadło, adekwatne do tego typu okoliczności i stanu ducha.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dominic

Książka sama w sobie może być miłym "umilacz" w nudne zimowe wieczory. Zbyt dużo przemocy, poniewierania i przekleństw. Ale gdyby pozbyć się...

zgłoś błąd zgłoś błąd